Anno 117: Pax Romana – wrażenia z wczesnego dostępu

Miniaturka Annp 117: Pax Romana
Marek Wierczyński
Marek Wierczyński

Z serią Anno zawsze łączyła mnie swoista relacja love-hate. Powodów jest wiele, lecz głównym z nich pozostaje fakt, że z samą kampanią nigdy nie było mi po drodze, podczas gdy w trybie sandbox potrafię spędzić dziesiątki godzin, bawiąc się przy tym jak dziecko na plaży budujące zamki z piasku. Czy po tych kilku godzinach mogę powiedzieć, że coś się w tej kwestii zmieniło? I tak, i nie – a o tym, dlaczego tak się dzieje, opowiem w dalszej części tekstu.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Ku chwale Rzymu, zbudujemy sobie tutaj rzymską metropolię

Tutaj pokrótce opowiem wam, czy fragment kampanii, w który przyszło mi zagrać, rozbudził mój apetyt na więcej, czy też status quo pozostał niezmieniony. Wciąż, gdy będę do tego tytułu wracał, to raczej nie dla fabuły – ta nadal wydaje się jedynie tłem uzasadniającym oczywiste ograniczenia. Choć muszę przyznać, że mimo to, jest dla mnie ciekawsza niż w Anno 1800. Być może to kwestia realiów, w jakich osadzono tę odsłonę serii.

Anno 117: Pax Romana – ekran wyboru trybu rozgrywki kampania na tle rzymskiego krajobrazu, strategiczna gra historyczna o intrygach i ambicjach w starożytnym imperium

W kampanii do wyboru mamy rodzeństwo – Marcię lub Marcusa. Każde z nich ma swoją przeszłość, ale to my piszemy ich przyszłość. Warto podkreślić, że przez pierwsze kilka godzin, które miałem okazję spędzić przed premierą w trybie kampanii, bawiłem się zaskakująco dobrze, mimo że nie należę do fanów tego trybu w grach typu city-builder. Zadania, jakie stawia przed nami gra, wnoszą odrobinę kolorytu i nadają rozgrywce rytmu, stanowiąc coś w rodzaju „bata” nad graczem. Jeśli ktoś lubił kampanie w poprzednich odsłonach, to śmiało mogę założyć, że tutaj raczej się nie zawiedzie.

Anno 117: Pax Romana – wybór postaci Marcus Naukratius w trybie kampanii, ekran z opisem fabuły bohatera i tła historycznego gry strategicznej osadzonej w starożytnym Rzymie

Chwila braku uwagi… i nasza metropolia płonie

Jeśli chodzi o tryb „Bez końca”, to tutaj czułem się jak ryba w wodzie, spełniając się w budowaniu naszego rzymskiego miasta. Podobnie jak Rzym, moje często kończyło w zgliszczach po nieopanowaniu jednego z najgroźniejszych żywiołów – ognia. To z kolei motywowało mnie do rozpoczynania przygody od nowa, z uwzględnieniem przyczyn, które doprowadziły mnie do upadku w poprzednim podejściu. I tak w kółko, bo gdy rozwiążemy jeden problem i wyciągniemy z niego lekcję, zaraz wpadamy w kolejny, ponieważ gra nieustannie stara się rzucać nam kłody pod nogi. To właśnie element, którego w trybie kampanii nigdy w city-builderach nie dostrzegałem – zapewne dlatego, że tam nasze cele są z góry wytyczone i to na nich koncentrujemy uwagę.

Anno 117: Pax Romana – widok na miasto z rzymskimi budynkami, zarządzanie osadą, brak siły roboczej w grze strategicznej osadzonej w realiach Imperium Rzymskiego

Nie wszystko złoto, co się świeci

O ile sama rozgrywka potrafi cieszyć, a każdy fan gatunku znajdzie w niej coś dla siebie, o tyle problemem może okazać się mało czytelny interfejs. Gdyby nie fakt, że wraz z dostępem do gry otrzymałem klawiszologię – a i z nią początkowo miewałem momenty zagubienia wśród okien – myślę, że całość mogłaby być zwyczajnie przytłaczająca dla części graczy. Podczas misji zdarzało się, że przypadkiem coś przeklikałem w poszukiwaniu informacji potrzebnych „na już”. Potem pojawiał się efekt domina, bo przeklikana informacja okazywała się bardziej priorytetowa, niż sądziłem. Ale wiecie, jak to bywa – gdy pali się grunt pod nogami, nie szukacie rozwiązania w podatkach, tylko gaśnicy.

System wiary, o ile początkowo na papierze wydawał się interesujący, po głębszym poznaniu sprawia wrażenie nie do końca dopracowanego. Mam jednak nadzieję, że wraz z kolejnymi godzinami spędzonymi w grze zmienię zdanie na jego temat i dostrzegę w nim więcej głębi. Jak mawia klasyk – czas pokaże.

Anno 117: Pax Romana – ekran statystyk produkcji i zarządzania zasobami na wyspie Juliańskiej, szczegółowa analiza dóbr i potrzeb mieszkańców w grze strategicznej

Podsumowując

Na chwilę obecną bawię się świetnie, choć gra ma swoje wady. Na pełnoprawną recenzję przyjdzie jeszcze trochę poczekać, ale mam wrażenie, że status quo niewiele się zmieni. Oczywiście z biegiem czasu mogę doświadczyć zarówno więcej radości, jak i rozczarowań. Jako że są to jedynie pierwsze wrażenia, nie chciałem zagłębiać się specjalnie w optymalizację czy aspekty audiowizualne, które wraz z patchem day 1 mogły się znacząco zmienić. Gra już teraz pokazała mi, w jakim kierunku chce iść, pytanie tylko, czy ostatecznie tam dotrze. Odpowiedź na to poznamy dopiero we właściwej recenzji, która już wkrótce się pojawi.

Anno 117: Pax Romana – planowanie infrastruktury miasta, budowa magazynu, interfejs do zarządzania osadą rzymską w strategicznej grze ekonomicznej


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Za dostęp do wczesnej wersji gry dziękujemy firmie Ubisoft.
Udostępnienie tytułu w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższego materiału.
Kup Anno 117 Pax Romana Governor Edition (PC)

Reklama produktu w Ceneo.pl



Marek Wierczyński
Pasjonat gier komputerowych od najmłodszych lat, pamiętający czasy ZX-Spectrum i C64. Wieloletni fan gier spod stajni Blizzarda. Najbardziej lubi oglądać rozgrywki esportowe Starcrafta.
Scroll to top