ARC Raiders i kontrowersje wokół AI w dubbingu

Logo gry Arc Raiders.
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Wokół ARC Raiders pojawiła się ostatnio dyskusja dotycząca wykorzystania sztucznej inteligencji w nagraniach głosowych. Sprawa wzbudziła spore emocje wśród graczy i branży, a głos w niej zabrał nawet Neil Newbon, aktor znany wielu osobom z roli Astariona w Baldur’s Gate 3. Studio Embark Studios postanowiło odnieść się do zarzutów i wyjaśnić, w jaki sposób wykorzystuje AI przy pracy nad grą.

Twórcy tłumaczą sposób wykorzystania AI

Szef Embark Studios, Patrick Söderlund, wyjaśnił, że aktorzy głosowi współpracujący przy ARC Raiders są wynagradzani zarówno za czas spędzony w studiu nagraniowym, jak i za licencjonowanie swoich głosów w sytuacjach, w których nie mogą ponownie pojawić się na sesji nagraniowej. Jak podkreślił, studio wciąż zaprasza wielu z nich do kolejnych nagrań w miarę rozwoju gry. W wybranych przypadkach wykorzystywana jest jednak technologia text-to-speech, która pozwala generować krótsze kwestie głosowe. Według twórców dotyczy to przede wszystkim mniej istotnych elementów dźwiękowych, takich jak komunikaty w systemie pingów czy krótkie sygnały informacyjne, które nie mają kluczowego wpływu na immersję.

Widok zza pleców postaci gracza ubranego w czerwony kombinezon i plecak ze sprzętem, przemierzającego opuszczony, zalesiony teren z wrakami pojazdów i śmieciami. Po lewej stronie leży przewrócony kontener, a po prawej znajduje się zardzewiała, duża beczka i stos złomu. Na ekranie widoczny jest interfejs z informacją o zdobytym doświadczeniu.

Niektóre kwestie nagrano ponownie z aktorami

Studio przyznało również, że po premierze zdecydowało się ponownie nagrać część dialogów z udziałem aktorów. Dzięki temu ograniczono liczbę linii generowanych przez sztuczną inteligencję. Patrick Söderlund nie ukrywa, że różnica jakości jest zauważalna. Według niego profesjonalny aktor głosowy wciąż oferuje poziom ekspresji i naturalności, którego technologia AI nie jest w stanie w pełni zastąpić. Jak stwierdził wprost – prawdziwy aktor jest po prostu lepszy.

Studio reaguje na głosy społeczności

Cała sytuacja pokazuje również, że Embark Studios stara się reagować na uwagi społeczności i wyjaśniać kontrowersyjne decyzje produkcyjne. Nie jest to pierwszy raz, gdy twórcy publicznie odnoszą się do krytyki graczy i próbują wprowadzać zmiany w odpowiedzi na pojawiające się obawy. Dla studia rozwijającego ARC Raiders – swoją wizję sieciowego extraction shootera – utrzymanie zaufania społeczności może okazać się równie ważne jak dalszy rozwój samej gry.

Podsumowując

Dyskusja wokół wykorzystania AI w nagraniach głosowych pokazuje, jak wrażliwym tematem stała się dziś rola technologii w produkcji gier. Z jednej strony pozwala ona usprawnić proces tworzenia, z drugiej – budzi pytania o przyszłość pracy aktorów głosowych i autentyczność doświadczenia. Czy kompromis zaproponowany przez Embark Studios okaże się rozwiązaniem, które pogodzi technologię z oczekiwaniami graczy i aktorów?


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top