Na początku Cassette Boy wygląda jak niewielka, niepozorna gra indie, która mogłaby bez trudu zniknąć w gąszczu podobnych tytułów inspirowanych erą Game Boya. Pikselowa oprawa, proste animacje i oszczędna forma wizualna budują wrażenie czegoś kameralnego, wręcz archaicznego. Z czasem jednak staje się jasne, że ta prostota nie jest ograniczeniem, lecz świadomym wyborem. Cała gra została zbudowana wokół jednego pomysłu i konsekwentnie mu podporządkowana. To nie opowieść, która próbuje przyciągnąć rozmachem czy widowiskiem — od pierwszych minut jasno daje do zrozumienia, że kluczowe będą mechaniki, przestrzeń i zasady rządzące światem.
Dalsza część tekstu pod materiałem video
Twórcy
Za Cassette Boy stoi japońskie studio Wonderland Kazakiri Inc., które wcześniej pracowało nad grami opartymi na eksploracji, lochach i projektowaniu przestrzeni. W ich dorobku znajdują się między innymi BQM: BlockQuest Maker oraz Dungeon & Gravestone — tytuły, które również kładły nacisk na poruszanie się po świecie, logiczne myślenie i walkę jako element drogi, a nie cel sam w sobie. W tym kontekście Cassette Boy nie jest nagłym zwrotem, lecz naturalnym rozwinięciem wcześniejszych pomysłów studia. Zamiast klasycznych dungeonów pojawia się tu świat oparty na perspektywie, ale rdzeń doświadczenia pozostaje podobny: eksploracja, obserwacja przestrzeni i stopniowe odkrywanie jej zasad.
Fabuła jako pretekst
Historia pełni tu rolę punktu wyjścia, a nie celu samego w sobie. Świat został dotknięty anomalią, księżyc zniknął, a rzeczywistość przestała działać tak, jak powinna. To wystarcza, by wyruszyć w drogę. Gra nie tłumaczy tego w dialogach ani nie rozwija fabuły za pomocą cutscenek — informacje o tym, co się stało, wyłaniają się z odwiedzanych miejsc i napotykanych sytuacji.
Każdy kolejny etap tej podróży zaczyna się jednak od konkretnej prośby. Spotykane po drodze postacie wskazują problem lub kierunek dalszej drogi. Jednym z pierwszych takich impulsów jest poszukiwanie zaginionego kotka, które prowadzi do nowego obszaru i naturalnie wprowadza w podstawową pętlę eksploracji oraz manipulowania perspektywą. Innym razem chodzi o rozwiązanie problemów wynikających z niestabilności świata — zablokowanych przejść, zaburzonej przestrzeni czy miejsc, które nie funkcjonują zgodnie z logiką. Zadania te wyznaczają cel, ale nigdy nie podpowiadają rozwiązania. Po krótkim wprowadzeniu świat zostaje oddany w ręce gracza.
Gameplay – eksploracja i walka
Podróż przez Cassette Boy opiera się przede wszystkim na eksploracji. Chłopiec przemierza kolejne lokacje, odkrywa przejścia i zagląda w miejsca, które często nie istnieją w oczywisty sposób, dopóki nie spojrzy się na nie z właściwej perspektywy. Po drodze zbiera przedmioty i staje do walki z przeciwnikami, korzystając z prostych broni, takich jak miecz do starć w zwarciu czy łuk pozwalający atakować z dystansu. Z czasem arsenał stopniowo się poszerza, oferując kolejne narzędzia walki. Elementy RPG są obecne, lecz nie dominują — walka pozostaje nieskomplikowana i czytelna, pozbawiona rozbudowanych statystyk czy systemów rozwoju. Zamiast tego wpisuje się w rytm przygody, stanowiąc jedno z narzędzi potrzebnych do dalszej wędrówki, a nie jej główny cel.
Na tej zasadzie oparte są zagadki logiczne. Postęp nie wynika z odblokowywania nowych umiejętności, lecz z coraz lepszego rozumienia reguł rządzących przestrzenią. To dlatego gra nie wpisuje się w klasyczny schemat metroidvanii — cofanie się do wcześniejszych obszarów nie jest nagrodą za rozwój postaci, lecz efektem zdobytej wiedzy. Od czasu do czasu podróż prowadzi także do starć z bossami. Pełnią one rolę wyraźnych punktów kulminacyjnych, sprawdzając, czy gracz faktycznie opanował zasady świata, w którym przyszło mu się poruszać.
Inspiracje i mechanika „Schrödingera”
Nietrudno dostrzec inspiracje. Zabawa perspektywą i zmieniająca się geometria świata przywołują skojarzenia z Fez, a przygodowy rytm eksploracji przypomina klasyczne odsłony The Legend of Zelda. Cassette Boy nie kopiuje jednak tych rozwiązań, lecz wykorzystuje je jako punkt wyjścia do własnej interpretacji.
Centralnym elementem tej interpretacji jest swoista „mechanika Schrödingera”. Przedmioty, platformy i przejścia istnieją tylko wtedy, gdy są obserwowane. W momencie obrócenia świata mogą zniknąć lub przestać pełnić swoją dotychczasową funkcję. Świat nie jest więc stały ani przewidywalny — zmienia się wraz z perspektywą, a postęp wymaga świadomego operowania tą niestabilnością.
Oprawa wizualna
Oprawa wizualna w Cassette Boy opiera się na czytelnym, oszczędnym pixel arcie, od początku podporządkowanym mechanikom rozgrywki. Styl graficzny czerpie z estetyki wczesnych gier 2D, ale świadomie ją upraszcza, stawiając na wyraźną geometrię świata i klarowne podziały przestrzeni. Dzięki temu otoczenie pozostaje łatwe do odczytania nawet wtedy, gdy zmienia się wraz z perspektywą, a gracz może skupić się na obserwacji i zrozumieniu zasad rządzących światem.
Kolorystyka opiera się niemal wyłącznie na zieleni i turkusach, uzupełnianych przez biel oraz głęboką czerń. Kontrast między jasnymi, często pastelowymi odcieniami a bardzo ciemnymi fragmentami tła pozwala wyraźnie oddzielić elementy interaktywne od otoczenia i szybko wychwycić zmiany zachodzące po obróceniu perspektywy. Styl retro nie służy tu nostalgii, lecz porządkowaniu obrazu — ograniczona paleta barw i brak zbędnych detali sprawiają, że świat gry jasno komunikuje swoje zasady i wspiera rozgrywkę opartą na obserwacji oraz eksperymentowaniu.
Audio
Warstwa audio jest równie oszczędna jak oprawa wizualna i pozostaje wyraźnie na drugim planie. Muzyka towarzyszy podróży dyskretnie, nie wybija się na pierwszy plan i nie próbuje narzucać emocji w kluczowych momentach. Zamiast tego tworzy spokojne tło dla eksploracji, pozwalając skupić się na obserwowaniu świata i eksperymentowaniu z perspektywą. Dźwięk nie prowadzi gracza za rękę, lecz wspiera rytm wędrówki i sprzyja uważnemu odkrywaniu przestrzeni. Warto jednocześnie pamiętać, że gra nie oferuje polskich napisów — interfejs oraz wszystkie komunikaty dostępne są wyłącznie w języku angielskim.
Podsumowanie
Cassette Boy to niewielka, ale konsekwentna opowieść o przygodzie w świecie, który przestał być stabilny. Zamiast narracyjnego rozmachu oferuje eksplorację, walkę i logiczne wyzwania oparte na jednym, jasno określonym pomyśle. Unika klasycznych schematów metroidvanii, stawiając na zrozumienie zasad świata zamiast rozwoju postaci.
To tytuł, który nie opowiada historii wprost i nie prowadzi gracza za rękę. Zamiast tego zaprasza do obserwacji, testowania i stopniowego odkrywania, jak funkcjonuje rzeczywistość pozbawiona księżyca. Wymaga cierpliwości i uważności, ale w zamian oferuje spójną, cichą przygodę, która zostaje w pamięci na dłużej.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
Udostępnienie kodu w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższej recenzji.






