Castlevania wraca. Belmont’s Curse to nowa odsłona kultowej serii od Konami

Grafika promocyjna Castlevania: Belmont’s Curse z logo gry oraz sylwetką bohatera na tle gotyckiej panoramy miasta.
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Zapowiedź Castlevania: Belmont’s Curse stanowi jeden z najbardziej znaczących momentów w historii marki od kilkunastu lat. Konami zdecydowało się na powrót do serii nie poprzez widowiskowy reboot w pełnym 3D, lecz przez nową, pełnoprawną odsłonę dwuwymiarowej gry akcji z wyraźnie zarysowanymi elementami eksploracji. Już na etapie zapowiedzi widać, że nie jest to projekt eksperymentalny, lecz przemyślana próba ponownego osadzenia marki w jej naturalnym środowisku.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Kto odpowiada za produkcję

Produkcję Castlevania: Belmont’s Curse prowadzi Konami we współpracy z dwoma francuskimi studiami deweloperskimi: Evil Empire oraz Motion Twin. Pierwsze z nich znane jest z pracy nad The Rogue Prince of Persia, drugie natomiast odpowiada za sukces Dead Cells, jednej z najważniejszych gier akcji 2D ostatnich lat.

To zestawienie nie jest przypadkowe. Oba zespoły posiadają doświadczenie w projektowaniu dynamicznych, precyzyjnych systemów walki oraz płynnej animacji postaci, co wyraźnie sugeruje nowoczesne podejście do mechaniki 2D. W kontekście Castlevanii oznacza to próbę połączenia klasycznych fundamentów serii z rozwiązaniami wypracowanymi przez współczesne gry akcji.

Platformy i data wydania

Castlevania: Belmont’s Curse zadebiutuje w 2026 roku. Gra zmierza na PlayStation 5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch oraz PC, najpewniej za pośrednictwem platformy Steam. Na obecnym etapie nie podano jeszcze dokładnej daty premiery ani konkretnego dnia wydania. Zakres platform wskazuje na szeroką dystrybucję tytułu i brak ograniczania go do jednego ekosystemu, co odróżnia ten projekt od wcześniejszych, bardziej niszowych inicjatyw związanych z marką.

Widok miasta inspirowanego Paryżem z XV wieku w Castlevania: Belmont’s Curse, utrzymany w gotyckiej, czerwonej kolorystyce.

Gatunek i styl rozgrywki

Zgodnie z ujawnionymi informacjami Belmont’s Curse to dwuwymiarowa gra akcji z elementami eksploracji, określana jako metroidvania. Tytuł kontynuuje tradycję serii, jednocześnie wprowadzając nowocześniejsze podejście do struktury świata oraz systemu mapy.

Bohater gry Castlevania: Belmont’s Curse atakuje przeciwnika biczem Vampire Killer w dwuwymiarowej walce, na tle mrocznych lochów.

Charakterystyka rozgrywki obejmuje:

  • system walki 2D oparty na użyciu bicza „Vampire Killer”, czyli klasycznej broni rodu Belmontów, z mechanikami umożliwiającymi zarówno atakowanie przeciwników, jak i manewrowanie po otoczeniu, w tym bujanie się na punktach zaczepienia,
  • eksploracyjny, nieliniowy świat z połączonymi lokacjami, automapą, punktami szybkiej podróży oraz licznymi sekretami,
  • elementy charakterystyczne dla klasycznych odsłon Castlevanii, takie jak zniszczalne ściany, ukryte pomieszczenia, skarby i dodatki.

Całość wyraźnie nawiązuje do takich tytułów jak Symphony of the Night czy Dracula’s Curse, lecz w strukturze rozwiniętej o rozwiązania znane z nowszych gier 2D.

Starcie z potężnym, upiornym przeciwnikiem w Castlevania: Belmont’s Curse, przedstawione w dynamicznej, dwuwymiarowej scenerii.

Fabuła i osadzenie akcji

Akcja gry została osadzona w Paryżu w roku 1499, czyli 23 lata po wydarzeniach przedstawionych w Castlevania III: Dracula’s Curse na NES-ie. Fabuła rozpoczyna się w momencie, gdy miasto pada ofiarą ataku demonicznych stworów.
Gracz wciela się w następcę rodu Belmontów, który staje do walki, wykorzystując legendarny bicz oraz inne bronie, by chronić mieszkańców miasta i dotrzeć do źródła zagrożenia. Narracja pełni funkcję ramy dla rozgrywki, koncentrując się na konflikcie i jego konsekwencjach, bez zapowiedzi rozbudowanej, przerywnikowej ekspozycji.

Fragment rozgrywki Castlevania: Belmont’s Curse – bohater walczy z przeciwnikiem na tle płonącego miasta w stylizowanej grafice 2D.

Rozgrywka – potwierdzone mechaniki

Materiały zaprezentowane przy zapowiedzi gry potwierdzają kilka kluczowych założeń projektowych. Vampire Killer pełni rolę głównego narzędzia walki i poruszania się, umożliwiając zarówno atakowanie przeciwników, jak i przemieszczanie się po mapie. Poza biczem zapowiedziano obecność dodatkowego arsenału broni oraz umiejętności, które mają być wykorzystywane w sposób strategiczny. Świat gry oferuje sekrety, ukryte elementy i zagadki, będące stałym elementem serii Castlevania. Wszystko to potwierdza kierunek metroidvanii, z naciskiem na eksplorację, odnajdywanie wyposażenia oraz rozwój postaci.

Bohater Castlevania: Belmont’s Curse spogląda na gotycki zamek na tle czerwonego księżyca – ilustracja promocyjna gry.

Grafika i klimat

Oprawa wizualna Belmont’s Curse łączy gotyckie inspiracje charakterystyczne dla serii z nowocześniejszym, bardziej kolorowym podejściem do grafiki 2D. Nacisk położono na płynność animacji, wyraźne sylwetki postaci oraz czytelne otoczenia. Nie jest to powrót do klasycznego pixel artu znanego z dawnych odsłon, lecz nowoczesna interpretacja estetyki Castlevanii, zaprojektowana tak, by była atrakcyjna zarówno dla wieloletnich fanów serii, jak i nowych graczy.

Znaczenie i kontekst rynkowy

Castlevania: Belmont’s Curse to pierwsza nowa gra w głównej linii serii od czasu Order of Ecclesia z 2008 roku, co oznacza niemal 18-letnią przerwę między pełnoprawnymi odsłonami. Projekt wpisuje się w obchody 40. rocznicy marki, co sugeruje, że Konami traktuje go jako punkt odbicia dla całej serii, a nie jedynie okazjonalny powrót do nostalgii. Współpraca z Evil Empire i Motion Twin wskazuje na próbę odświeżenia Castlevanii przy zachowaniu jej tożsamości, poprzez wykorzystanie doświadczenia studiów wyspecjalizowanych w nowoczesnych grach akcji 2D.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top