Digimon Story: Time Stranger – recenzja (PC). Wspaniała podróż

Gra dostępna na:
PC
PS5
XSX
Grafika promocyjna gry Digimon Story: Time Stranger z bohaterami i Digimonami na tle kontrastujących światów – miasta w płomieniach i spokojnego krajobrazu z ogromnym drzewem
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Seria Digimon od zawsze wyróżniała się tym, że potrafiła łączyć emocje, przyjaźń i przygodę w świecie pełnym danych, a jednocześnie uczuć. Time Stranger przypomina, dlaczego fani tak pokochali tę markę: klimat przygody, unikalne ścieżki ewolucji i postacie, które dojrzewają razem z historią. To nowoczesne RPG, w którym wciąż czuć magię Digimonów i emocje towarzyszące każdej decyzji.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Podróże w czasie i emocjach

Fabuła zaczyna się z wysokiego C. Gracze wcielają się w agenta tajnych służb, który po katastroficznej bitwie znanej jako Shinjuku Inferno trafia osiem lat wstecz, by zapobiec tragicznemu zdarzeniu. Wkrótce dołącza do niego Inori Misono — zwyczajna dziewczyna, która nieoczekiwanie nawiązuje więź z humanoidalnym Digimonem, Aegiomonem, cierpiącym na amnezję. Od tej chwili bohaterowie wyruszają w podróż, by odkryć przeszłość Aegiomona. Fabuła momentami bywa nieco melodramatyczna, pełna deklaracji „będziemy się wspierać bez względu na wszystko”, ale dzięki szczerości i rozwojowi relacji między postaciami sceny te naprawdę działają. Historia nie boi się też trudnych momentów – utrata, niepewność i odpowiedzialność za przyszłość są obecne na każdym kroku.

Postać z krótkimi ciemnymi włosami i zielonym strojem celuje pistoletem otoczonym zielonym holograficznym kręgiem energii.

Milczenie jest złotem?

Nieco szkoda milczącego protagonisty — brak wyraźnych reakcji sprawia, że niektóre kluczowe momenty nie uderzają tak mocno, jak mogłyby. Podobnie postacie z zespołu Bezpieczeństwa Publicznego w Shinjuku są raczej płaskie i zapadają w pamięć w niewielkim stopniu. Wyjątkiem jest Monica Simmons, naukowczyni o silnej osobowości, która wyróżnia się w kluczowych fragmentach fabuły.

Digimon w pomarańczowym kolorze z metalową maską zieje ogniem w kierunku przeciwnika w industrialnym otoczeniu.

Digimony błyszczą

Najciekawszy element gry to jednak Digimony. Fabuła kręci się wokół Olympus XII — dwunastu boskich Digimonów na megapoziomie, którzy rządzą Cyfrowym Światem. Każdy z nich ma wyrazistą osobowość: Bachusmon, inspirowany rzymskim bogiem wina, jest beztroski i zabawny, a Vulcanusmon — boski kowal ognia — kolekcjonuje figurki akcji. Te detale sprawiają, że nawet istoty boskiego kalibru wydają się bliższe ludziom i wzbudzają sympatię. W trakcie gry relacje z tymi postaciami stopniowo się rozwijają, a ich wybory i motywacje potrafią zaskoczyć.

Ekran telefonu przedstawiający zrzut ekranu z gry

Czas ma znaczenie

Podróże w czasie nie służą tu tylko jako tło — są istotnym elementem rozgrywki. Podczas 30–40 godzin kampanii wracamy do przeszłości, a nasze decyzje mają realny wpływ na przyszłość. Spotykane słabe Digimony w teraźniejszości mogą stać się potężnymi sojusznikami. Obserwowanie, jak dorastają i reagują na nasze wcześniejsze działania, daje dużą satysfakcję i poczucie ciągłości emocjonalnej. Nie jest to typowa gra „podążaj ścieżką fabuły” — wiele misji pobocznych i ukrytych lokacji pozwala zagłębić się w świat i poznawać Digimony w ich naturalnym środowisku.

Ekran gry wideo z widocznym menu umiejętności agenta (

System walki w Digimon Story

Time Stranger oferuje klasyczny turowy system walki, ale z dużym dynamizmem, bardziej przypominający Shin Megami Tensei niż Pokemony. W bitwie może uczestniczyć do siedmiu Digimonów: trzy aktywne, trzech gościnnych i jeden rezerwowy. Brzmi skomplikowanie, ale mechanika jest przejrzysta, a dodatkowe opcje jak przyspieszenie animacji czy automatyczna walka dbają o dobre tempo. System atrybutów — Data, Virus i Vaccine — działa na zasadzie kamień-nożyce, ale na to nakładają się żywioły: ogień, woda, ziemia. Odpowiednia kombinacja potrafi czterokrotnie zwiększyć obrażenia, więc planowanie strategii jest naprawdę satysfakcjonujące. W grze czeka ponad 450 Digimonów, każdy z unikalnymi umiejętnościami i animacjami. Dyski Umiejętności pozwalają je dowolnie modyfikować, co daje dużą swobodę eksperymentowania.

Obraz przedstawia scenę z gry wideo Digimon Story: Time Stranger, w której postacie Digimonów i człowiek stoją na ulicy w miejskim otoczeniu.

System Cross Points (CP) umożliwia gromadzenie energii do specjalnego ataku Cross Art — potężnego uderzenia obszarowego, precyzyjnego ciosu lub leczenia drużyny. Szkoda tylko, że można wybrać tylko jedną zdolność naraz, czasem ograniczając potencjał strategii.

Zrzut ekranu z gry wideo

Ewolucja Digimonów

Serce gry to mechanika ewolucji. Każdy Digimon ma wiele możliwych ścieżek rozwoju, a gracz może je zmieniać i cofać, by eksperymentować z różnymi statystykami. Statystyki przechodzą z jednej formy w drugą, co daje poczucie trwałego wpływu na rozwój stworzeń. Rekrutacja nowych Digimonów jest prosta — wystarczy pokonać przeciwników, by zwiększyć poziom skanowania gatunku i po osiągnięciu 100% wprowadzić go do drużyny. Wysoki poziom pozwala na zdobycie silniejszej wersji stworkówa. System Osobowości (Filantropia, Waleczność, Zrozumienie, Serce) wpływa na statystyki i rozwój podopiecznych. Interakcje w formie wiadomości tekstowych nadają drużynie wyjątkowego uroku i poczucie więzi. Te małe detale, jak reakcje Digimonów na nasze odpowiedzi, potrafią zmienić dynamikę walki i relacji, co sprawia, że każda decyzja ma wagę.

Ekran z gry wideo

Eksploracja i świat gry

Time Stranger oferuje różnorodność lokacji — od neonowych ulic futurystycznych miast po surrealistyczne krainy, przypominające sny. Eksploracja nie ogranicza się do przemieszczania postaci: znajdziemy tu sekrety, ukryte Digimony, materiały do ulepszania umiejętności i drobne zagadki, które nagradzają ciekawość gracza. Choć czasem tekstury się powtarzają, ogólny klimat i projekt artystyczny nadrabiają te niedoskonałości.

Ulica w stylu japońskim z kolorowymi budynkami i wieżą w oddali. Na środku ulicy stoi skrzydlaty gryfon, przypominający Gryphonmona z gry Digimon Story: Time Stranger.

Grafika i dźwięk

Modele stworków są dopracowane i pełne detali, a ataki specjalne robią wrażenie — błyski, efekty cząsteczkowe i dynamika animacji tworzą prawdziwe widowisko. Ścieżka dźwiękowa łączy klasyczne motywy z nowymi, elektronicznymi aranżacjami. Motyw przewodni jest spokojny i melancholijny, idealnie pasując do podróży w czasie. Walki zyskują rytm dzięki perkusji i syntezatorom, a kluczowe sceny fabularne uzupełniają subtelne smyczki. Udźwiękowienie jest czyste i angażujące, od głosów Digimonów po efekty ataków.

Scena z gry wideo

Digimon Story: Time Stranger – Podsumowanie

Digimon Story: Time Stranger to produkcja, która przywołuje wspomnienia z dzieciństwa i pokazuje, że seria wciąż potrafi ewoluować. Choć niektóre postacie są płaskie, a protagonista milczący, gra nadrabia emocjami, dopracowaną walką i satysfakcjonującą mechaniką ewolucji Digimonów. To tytuł, który sprawia, że znów chce się odkrywać świat Digimonów — nie dla rywalizacji, ale dla czystej radości z przygody, interakcji z bohaterami i kolekcjonowania stworków. Każda walka, każda podróż w czasie i każda ewolucja to przypomnienie, dlaczego Digimony wciąż potrafią poruszyć serce.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Za dostarczenie gry do recenzji dziękujemy firmie Cenega.
Udostępnienie kodu w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższej recenzji.

Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top