Jupiter Hell — pierwsze wrażenia. Czyli jak wypada we wczesnym dostępie turowy roguelike od studia ChaosForge?

Jupiter Hell jest to turowy roguelike, w którym przyjdzie nam wcielić się w jednego z 3 specjalistów rozwałki. Marines, Scout oraz Technician. Dowolnym z nich gra się zupełnie inaczej, za sprawą zróżnicowanych zestawów umiejętności. Przez co każde podejście do rozgrywki może być inne.

Kilka słów na temat sterowania

Aktualnie gra jest jeszcze w fazie wczesnego dostępu. Zdecydowanie odradzam podchodzić do tytułu z myślą o graniu za pomocą klawiatury i myszki. Z prostego powodu. Mianowicie keybinding, jaki mamy domyślnie, jest mało intuicyjny i odbiega od standardowego mapowania przycisków. Dla przykładu poruszamy się za pomocą strzałek. Natomiast akcje w stylu przeładowania broni lub rzucenia granatem są analogicznie pod przyciskiem “R” oraz “G”. Oczywiście jest to gra turowa, więc nie jest to ogromny problem podczas walki, ale warto Was w tym aspekcie uczulić.

Jupiter Hell - Gameplay

Natomiast jeśli chodzi o rozgrywkę na padzie (używałem tutaj Steam Controllera) grało się świetnie. Nie było żadnych problemów, gra stała się od razu przyjemniejsza, a sama rozgrywka płynniejsza i tutaj celowałbym właśnie w ten wybór sterowania naszą postacią, jeśli zamierzamy rozpocząć przygodę z Jupiter Hell.

Jupiter Hell - walka

O oprawie graficznej słów kilka

Muszę przyznać, że tutaj gra oczarowuje swoją stylistyka i oprawą audiowizualną. Od samego początku produkcja swoją grafiką i jej przejrzystością sprawia wrażenie idealnie wykonanego planu, jaki twórcy sobie założyli na stole kreślarskim. Tutaj wszystko współpracuje ze sobą idealnie i tak naprawdę nie ma do czego się przyczepić. Najbardziej podoba mi się pomysł ze swego rodzaju imitacją ekranów kineskopowych CRT, które były lekko zakrzywione na krańcach ekranu.

Jupiter Hell - The End

Syndrom jeszcze jednego życia, czyli jak prezentuje się rozgrywka

Podczas sprawdzania wersji z wczesnego dostępu bawiłem się bardzo dobrze. Za każdym razem próbując nowych rozwiązań dostosowując się do rogalikowych mechanizmów. Tu każda śmierć daje nam nie tylko nauczkę, ukazując tym samym, jakie błędy popełniliśmy, ale również jak to w tym specyficznym gatunku bywa, całkowicie nowe przeżycia z każdym nowym rozpoczęciem gry. Tytuł ten można polecić fanom gatunku roguelike, jak również jest to jedna z tych gier, która może w ów gatunek wprowadzić nowych graczy. Nie dlatego, że jest to łatwy tytuł, lecz dlatego, że twórcy zadbali o to, aby nowi gracze stopniowo odkrywali mechaniki rządzące tym gatunkiem. Dzięki temu zamiast się zniechęcać będą mieli ochotę cały czas próbować zajść jeszcze dalej.

Za dostarczenie gry do testów dziękujemy firmie better.

Pasjonat gier komputerowych od najmłodszych lat, pamiętający czasy ZX-Spectrum i C64. Wieloletni fan gier spod stajni Blizzarda. Najbardziej lubi oglądać rozgrywki esportowe Starcrafta.
Scroll to top