KARMA: the Dark World – Kojima, Nolan i Lynch w jednym

Kadr z materiałów promocyjnych gry KARMA: the Dark World. Postać stojąca w wodzie, przed białym monolitem, po bokach ogromne dłonie.
Łukasz Błaszkiewicz
Łukasz Błaszkiewicz

Chyba każdy gracz ma kilku swoich ulubionych twórców. Czy nie zdarzyło się wam pomyśleć „gdyby oni razem zasiedli do jednego projektu, to dopiero byłby hit”? Twórcy KARMA: the Dark World nie poprzestali na samym zadawaniu sobie tego pytania.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Dystopijnej wizji świata nigdy nie za wiele?

Już pierwszy rzut oka na materiały z nadchodzącego tytułu od Pollard Studio przywołuje z pamięci konkretne nazwiska. Co prawda do projektu nie zaangażowano Hideo Kojimy, Chrostophera Nolana, a już tym bardziej nieodżałowanego Davida Lyncha, ale inspiracje są tu oczywiste. Trzeba przyznać, że chińskie studio przedstawia nam naprawdę ciekawą, acz mocno niepokojącą wizję świata.

YouTube player

KARMA to pierwszoosobowy horror psychologiczny. Akcja osadzona jest w alternatywnej rzeczywistości w której powojenne Niemcy to absolutnie dystopijne miejsce, zarządzane są przez Korporację Lewiatan. Inwigilacja na masową skalę, dodatkowo poparta technologią kontroli ludzkiego umysłu, to przykra rzeczywistość. Gracz wciela się w Agenta Daniela McGoverna, który z każdym kolejnym dochodzeniem odkrywa kolejne warstwy obłudy i kłamstwa, aż w końcu zaczyna wątpić nawet we własną przeszłość.

KARMA: the Dark World tuż za rogiem

Tytuł zadebiutuje już 27 marca na PlayStation 5 oraz PC (GoG, Steam, Epic Game Store). Gracze z zielonego obozu muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość – data premiery na Xbox Series X|S nie jest jeszcze znana.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!



Zdjęcie, na którym Łukasz Błaszkiewicz gra na starej konsoli.
Pasjonat gier z prawie 30-letnim stażem, nigdy nie odważył się przekuć hobby na pracę zawodową. Miłośnik dobrej fabuły, fanatyk ścieżek dźwiękowych, amator japońskiej popkultury. Uwielbia pisać długie i szczegółowe teksty, doprowadzając tym korektę do szewskiej pasji.
Scroll to top