Ciekaw jestem, czy pamiętacie przemiłą Panią, która podczas konferencji Bethesdy w 2019 roku zaprezentowała grę Ghostwire: Tokyo (2022)? W czasie krótkiego występu była wyjątkowo zestresowana, ale biła od niej ogromnie pozytywna energia. Dzięki temu zaskarbiła sobie przychylność widowni obecnej na sali, jak i milionów śledzących wydarzenie online. Niedługo po tym Ikumi Nakamura rozstała się ze studiem Tango Gameworks i postanowiła zebrać własną drużynę. Jako grupa Unseen zaczęli tworzyć całkowicie nową produkcję, której pierwszy zwiastun zobaczyliśmy podczas zeszłorocznych The Game Awards. Trailer wygląda naprawdę imponująco, więc deweloper poszedł za ciosem i po kilku miesiącach przygotował nowy materiał. Dzięki Kemuri Behind the Scenes możemy poznać osoby stojące za projektem oraz trochę więcej szczegółów na jego temat.

Yokai hunter do kwadratu
Kemuri to trzecioosobowy kooperacyjny akcyjniak, w którym wcielamy się w rolę łowcy demonów. Dla samotników pojawi się również rozgrywka solo, a dla zwolenników zabawy przez internet zaplanowana została opcja online. Dzięki ponad naturalnym zdolnościom gracz będzie mógł przechwytywać moce duchów i używać ich podczas walki. Dzięki wyjątkowo rozbudowanemu systemowi poruszania z wdziękiem i gracją przemierzymy zaprojektowane z myślą o nim wertykalne przestrzenie.
Z całego wideo najbardziej podobały mi się animacje oraz przebłyski niesamowitego stylu graficznego kojarzącego się z japońskim anime. Jestem niezwykle ciekaw, jak będzie wyglądał finałowy produkt. Jednocześnie z niecierpliwością czekam na kolejne informacje i przybliżoną datę premiery.
Warto zapoznać się z Kemuri Behind the Scenes
To tylko kilka z zapowiedzianych przez studio Unseen elementów rozgrywki. Więcej detali możecie poznać, oglądając materiał umieszczony na końcu tekstu. To, co zobaczyłem, ogromnie przypadło do gustu i na pewno będę trzymał rękę na pulsie. Na ten moment nie ma jeszcze dostępnej żadnej strony na platformie Steam powiązanej z Kemuri. Gdy tylko się pojawi, postaram się Was o tym poinformować, aby zaraz po tym dodać tytuł do swojej wishlisty.

Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), naszym Discordzie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!
