Logitech G502 X – ikoniczna mysz, tylko lepsza

mysz Logitech G502 X

Jeżeli szukaliście dla siebie kiedyś myszki do grania, to zapewne wiecie, że wybór odpowiedniego gryzonia to sprawa niesamowicie skomplikowana. Zapewne w trakcie swoich poszukiwań trafiliście na Logitech G502 – a wielu z Was pewnie w tym miejscu zakończyło też swoje poszukiwania. Nic dziwnego, w końcu to uznana i doceniona na całym świecie myszka gamingowa od jednego z wiodących producentów sprzętu komputerowego.

Wydaje się, że Logitech zawsze jednak znajdzie pole do poprawy. Wynikiem takiego podejścia jest właśnie nadchodząca, przeprojektowana i zawierająca najbardziej zaawansowane technologie gamingowe linia myszek – G502 X.

Przegląd budowy myszki

G502 jest gamingową ikoną i zdajemy sobie sprawę z faktu, że społeczność oczekiwała jej następnej generacji. Stworzyliśmy od nowa mysz G502 dzięki aktualizacjom konstrukcyjnym i inżynieryjnym, które wynoszą naszą legendę w nową erę grania. Dzięki lżejszym materiałom i najnowocześniejszej technologii nowy G502 X obiecuje kontynuować tradycję G502 w zakresie najwyższej wydajności i całkowitej kontroli.

– powiedział Ujesh Desai, wiceprezes i dyrektor generalny Logitech Gaming.

Linia G502 X składa się z trzech modeli:

  • G502 X – model przewodowy (379zł*)
  • G502 X LIGHTSPEED – bezprzewodowa, o zwiększonym czasie reakcji (659zł*)
  • G502 X PLUS – j.w. z dodatkiem oświetlenia RGB (759zł*)

*sugerowana cena detaliczna

Zmiany i nowości, czyli jak szaleć, to szaleć

Jedną z największych zmian jest wprowadzenie hybrydowych przełączników optyczno-mechanicznych LIGHTFORCE w każdym z powyższych modeli. Mają one zapewnić niezwykłą szybkość i niezawodność, a także precyzyjną aktywację i wyrazistą reakcję. To technologia mikroprzełączników, która łączy zalety przełączników optycznych i istotne odczucie aktywacji przełączników mechanicznych, które uwielbiają gracze.

Kolejną zmianą jest zaprojektowany od nowa, odwracalny i zdejmowany przycisk DPI-shift, który można dostosować do swojego rozmiaru dłoni i stylu trzymania myszy. Usprawniono też kółko przewijania. Cechuje się ono teraz większa stabilnością i mniejszą wagą, a jednocześnie zachował znany z G502 tryb podwójnego hiperszybkiego nieskończonego przewijania. Myszka ma też lekki egzoszkielet, który mimo niskiej wagi zapewnia maksymalną sztywność. Wersja bezprzewodowa jest także ładowana przez USB-C.

Nie wszystko da się usprawnić

mysz Logitech G502 X, na zdjęciu podpis "Czujnik HERO 25K"

Tak jak i G502, G502 X jest wyposażona w precyzyjny sensor HERO 25K, oferujący dokładność stosunku 1-1 na poziomie submikronowym oraz zerowe wygładzanie, filtrowanie lub przyspieszanie. Przyznam, że nie do końca rozumiem wszystkie te słowa, ale na pewno brzmi to imponująco. Uspokaja mnie jednak, że w oryginalnej myszce ten sensor sprawdzał się znakomicie.

Warto być wiernym jednej marce

Dzięki protokołowi LIGHTFORCE czas reakcji w G502 X jest aż o 68 procent szybsza od poprzedniego modelu! Dodatkowym bajerem jest możliwość podłączenia dwóch urządzeń LIGHTSPEED do jednego odbiornika. Jeżeli więc macie klawiaturę G915, G915TKL lub G715, wystarczy Wam tylko jeden.

Dobre wieści czekają także na właścicieli bezprzewodowych mat ładujących Logitech G POWERPLAY – G502 X jest z nimi całkowicie zgodna, więc można się cieszyć nieograniczoną żywotnością baterii bez kabli.

Model G502 X PLUS jest wyposażony w funkcję LIGHTSYNC RGB z następującymi funkcjami:

  • płynącym oświetleniem 8-LED, które można dostosowywać
  • efektami uruchamiania i wyłączania
  • optymalizacją baterii dzięki wykrywaniu aktywnej gry

Każdy z modeli jest dostępny w czarnej i białej wersji kolorystycznej. Do sprzedaży trafiły w sierpniu 2022 roku.

Wygląda na to, że na rynek trafiają nowe myszki wysokiej jakości, które mogą spełnić oczekiwania niejednego fana intensywnych rozgrywek. Cena jak na moją kieszeń wydaje się dość spora, ale z drugiej strony nie jest też specjalnie wyższa od innych sprzętów, które można znaleźć w sklepach. Tak czy siak, Logitech tworzy naprawdę dobre kontrolery, więc myślę, że G502 X może stać się nową ikoną na rynku.

Avatar photo
Czołem, na imię mam Kamil! Kocham gry miłością bez wzajemności, ale staram się nie brać ich za bardzo na poważnie. Najlepiej czuję się w taktycznych strzelankach, ale chętnie próbuję wszystkiego, co się da. Odkąd tylko pamiętam, zawsze chciałem pisać o grach, a tutaj mogę nareszcie spełniać to marzenie.
Scroll to top