Mike Ybarra krytykuje podwyżki cen Xboksów

Logo XBOX — zdjęcie wykonane przez Jonathana Kempera.
Kamil Podryban
Kamil Podryban

Sytuacja robi się kuriozalna, żeby nie napisać absurdalna. Dotychczas cierpliwy gracz był w stanie oszczędzić niemałe pieniądze, kupując konsolę kilka lat po premierze. Jednak bieżąca, dziewiąta, generacja jest pierwszą, w której ta zasada przestała obowiązywać. PS5 i XSX zadebiutowały pięć lat temu i teraz są o wiele droższe, niż były w trakcie premiery. Microsoft podniósł cenę swoich sprzętów po raz drugi w tym roku, co nie tylko budzi sprzeciw graczy, ale wywołało także zdecydowaną reakcję byłego prezesa Blizzarda, Mike’a Ybarry.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Ceny w górę!

Obecnie, po kolejnej podwyżce (choć ta obowiązuje tylko dla Stanów Zjednoczonych), ceny potrafią zaskoczyć. Zrobiły się one na tyle wysokie, że wcześniej szokująca cena PS5 Pro przestaje dziwić. Premierowe modele – Xbox Series X z dyskiem 1TB oraz Xbox Series S z dyskiem 512 GB – są już droższe łącznie o 100 dolarów. Najdroższy z kolei egzemplarz, czyli XSX z 2TB pamięci, podrożał o 200 dolarów. W obu przypadkach Microsoft tłumaczy się, że poza inflacją i globalną sytuacją ekonomiczną wpływ na tę decyzję mają też nowe cła, wprowadzone w USA.

Mike Ybarra twierdzi jednak, że to nie jest prawdą. „Podwyżki cen konsol to nie kwestia problemów spowodowanych cłami, tylko zyskami. A powód, dla którego zyski nie są na takim poziomie, na jakim powinny, to o wiele głębszy problem, niż wymówka w postaci ceł.” W kolejnym wpisie, na jeden z komentarzy, wyjaśnia dalej, że cła podniesiono raz, co usprawiedliwia jednorazową podwyżkę cen sprzętu. Natomiast od tego czasu sytuacja się nie zmieniła, a ceny konsol wzrosły po raz drugi. Uważa, że Microsoft zmusza klientów do płacenia za błędy w polityce firmy.

Łatwo zauważyć, że Microsoft ma pewne problemy w ostatnich latach. Ich sprzęt nie jest tak popularny, jak konsole konkurencji, a w ciągu dwóch lat zwolniono tysiące pracowników, zamykano kolejne studia, anulowano następne projekty. Sam Ibarra od pewnego czasu mocno krytycznie wypowiada się w Sieci na temat Microsoftu.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.



Avatar photo
Czołem, na imię mam Kamil! Kocham gry miłością bez wzajemności, ale staram się nie brać ich za bardzo na poważnie. Najlepiej czuję się w taktycznych strzelankach, ale chętnie próbuję wszystkiego, co się da. Odkąd tylko pamiętam, zawsze chciałem pisać o grach, a tutaj mogę nareszcie spełniać to marzenie.
Scroll to top