Nowe tytuły GOG Preservation Program — śmiertelne pojedynki płaczących diabłów

Logo akcji GOG Preservation Program
Paweł Kryński
Paweł Kryński

Pomimo tego, że w stare gry nie gram zbyt często, czasami nachodzi mnie ochot na odpalenie jakiegoś tytułu z czasów mojej młodość. Są też chwile, w których chciałbym pokazać jakąś pozycję swoim dzieciakom, ale nie mam jak. W związku z tym bardzo cieszy mnie inicjatywa portalu Good Old Games. Wielu wydawców w nosie ma starsze produkcje, ponieważ nie przynoszą już zysków. Dlatego cieszę się, że mamy takie firmy jak GOG, które starają się w jakiś sposób zachować te ponadczasowe klasyki i zmodyfikować je tak, aby działały na obecnych sprzętach. Do tego to wszytko w formacie DRM free. Biorąc to wszytko pod uwagę, cieszę się niezmiernie, że nowe tytuły GOG Preservation Program już pojawiły się w cyfrowym sklepie.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Diabeł może zapłakać

Flagowymi produkcjami kolejnego wysypu pozycji są Devil May Cry 4 Special Edition oraz Devil May Cry HD Collection. Czwórkę można złapać z 70-procentową obniżką (31,19 zł), natomiast za kolekcję zapłacimy 67 procent mniej (40,89 zł). Obie promki obowiązują do 2 lipca, więc łapcie towar, póki gorący. Oprócz tego na wirtualne półki trafią poniższe gry.

Nowe tytuły GOG Preservation Program:

  • Mortal Kombat 1+2+3
  • STAR WARS: Rebellion
  • Leisure Suit Larry: Reloaded
  • Voyage: Journey to the Moon
  • Tex Murphy: The Pandora Directive
  • Populous
  • Star Trek: Judgment Rites
  • Magic Carpet 2: The Netherworlds
  • Castles 1+2
  • Earthworm Jim 2
  • Imperium Galactica

Jeśli na powyższej liście nie znaleźliście tytułu, który chcielibyście zobaczyć, szybko lećcie na GOG Dreamlist. Być może Wasza ukochana gra czeka w kolejce na dołączenie do programu.

GOG - Zagraj w nowości i Klasyki


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!



Avatar photo
Gram w gry odkąd pamiętam. Jako mały brzdąc właziłem na stołek, żeby pograć na automatach w salonie dziadka. Teraz rozsiadam się wygodnie w zaciszu własnego domu i z padem w rękach oddaję się swojemu ulubionemu hobby. Zawsze chciałem dzielić się swoimi wrażeniami ze wspaniałego świata wirtualnej rozrywki. Pamiętajcie, że czas spędzony na czytaniu nigdy nie jest czasem zmarnowanym.
Scroll to top