Nowa generacja Pokémonów została oficjalnie zapowiedziana. Pokémon Winds i Pokémon Waves będą w pełni otwartymi produkcjami osadzonymi w regionie złożonym z rozległych, wietrznych wysp i otaczającego je oceanu. Co istotne, obie gry powstają z myślą o Nintendo Switch 2 i mają zadebiutować w 2027 roku.
Dalsza część tekstu pod materiałem video
Wyspiarski region i żyjące ekosystemy
Nowa odsłona przeniesie graczy do regionu, w którym kluczową rolę ma pełnić natura – zarówno jako tło eksploracji, jak i element rozgrywki. Twórcy zapowiadają, że Pokémony będą funkcjonować w ramach własnych, wyraźnie zarysowanych ekosystemów, a środowisko – w tym wiatr i ocean – ma realnie wpływać na przebieg podróży. To sugeruje większe powiązanie świata z mechaniką niż dotąd. Część stworków ma pomagać w pokonywaniu przeszkód terenowych i radzeniu sobie z „siłami natury”, które okresowo zablokują drogę graczowi. Brzmi to jak rozwinięcie koncepcji znanych z poprzednich odsłon, ale w bardziej systemowym wydaniu.
Nowi bohaterowie i fabularne warianty Pikachu
Obie wersje gier zaoferują różniących się detalami protagonistów – od strojów po sprzęt przypominający unoszące się nad ziemią deski, które prawdopodobnie posłużą do eksploracji wysp i wybrzeży. Ważną rolę mają odegrać także specjalne odmiany Pikachu: Mr Windychu i Ms Wavychu. Nie będą to wyłącznie kosmetyczne warianty – zapowiedzi sugerują ich istotne znaczenie dla fabuły. Więcej szczegółów ma zostać ujawnionych w kolejnych miesiącach.
Otwarte światy po problemach Scarlet i Violet
Powrót do struktury open world może budzić ostrożny optymizm. Pokémon Scarlet i Pokémon Violet były ambitnym krokiem w tym kierunku, ale ich premiera na pierwszym Nintendo Switch została przyćmiona przez problemy techniczne i wydajnościowe. Tym razem sytuacja może wyglądać inaczej. Produkcja tworzona jest wyłącznie z myślą o Nintendo Switch 2, co powinno pozwolić zespołowi lepiej wykorzystać możliwości sprzętu i uniknąć kompromisów, które ciążyły poprzedniej generacji.
Na premierę trzeba poczekać
Pokémon Winds i Pokémon Waves trafią na rynek w 2027 roku, więc przed fanami jeszcze długi okres oczekiwania. W międzyczasie na Switchu dostępne są odświeżone wersje klasyków z Game Boy Advance – Pokémon FireRed i Pokémon LeafGreen. Każdy z tytułów wyceniono na 20 dolarów; nie oferują wsparcia wielu języków i nie są częścią Nintendo Switch Online. Nowa generacja zapowiada się jako kolejny istotny krok dla serii. Kluczowe pytanie brzmi jednak nie „czy”, ale „jak dobrze” twórcom uda się wykorzystać otwartą formułę tym razem.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


