Relacja z pokazu sprzętu od Logitech G

Miniatura Logitech
Marek Wierczyński
Marek Wierczyński

W świecie gamingu rzadko mamy do czynienia z chwilami, w których jedno portfolio produktów obejmuje tak wiele kategorii naraz – od simracingu, przez PC gaming i peryferia biurowe, aż po konsole. Logitech i Logitech G od lat dostarcza rozwiązania dla graczy, ale dziś wyraźnie widać, że firma weszła w nową fazę rozwoju, łącząc doświadczenia z segmentu profesjonalnego i casualowego w spójny ekosystem.

Kierownice i simracing

Największy postęp zaznacza się w obszarze kierownic i silników Direct Drive. Po udanym debiucie ProWheel przyszedł czas na RS-50 – rozwiązanie, które wypełnia lukę pomiędzy podstawowymi zestawami a zaawansowanym sprzętem dla pasjonatów. Otrzymujemy kompaktowy rozmiar, łatwość transportu i solidną moc 8 Nm. Cena także jest istotnym argumentem – zamiast płacić ponad 5 tys. zł za ProWheel, w przypadku RS-50 cały zestaw kosztuje około 3,5 tys. zł.

Kluczowa jest tu kompatybilność – silniki, pedały i kierownicę można swobodnie wymieniać, a sama kierownica została zaprojektowana tak, by jednym ruchem dostosować ją do różnych stylów jazdy. Logitech ułatwia również życie graczom konsolowym – kompatybilność z platformami przypisana jest do koła, a nie bazy silnika.

Pedały w nowym zestawie to lżejsza wersja Pro, ale z możliwością rozbudowy o trzeci element. Dzięki regulacjom gracz sam decyduje o ich układzie. Maksymalna siła nacisku jest mniejsza niż w wersji Pro, lecz w praktyce nadal wystarczająca dla wymagających fanów symulatorów.

Współpraca z McLarenem

Logitech G poszedł krok dalej, nawiązując współpracę z zespołem McLaren F1. Efektem jest nowa kierownica inspirowana modelem z bolidu F1 oraz fotel stworzony z myślą o możliwie wiernym odwzorowaniu pozycji kierowcy. Dodatkowo pojawiają się akcesoria, takie jak limitowane wersje kolorystyczne słuchawek A50. Ze względu na niskie osadzenie fotela – przypominające bolid F1 – nie mogłem go osobiście przetestować. Rozmowy z osobami, które miały taką możliwość, wskazują jednak na bardzo pozytywne wrażenia z jazdy.

Słuchawki i komfort użytkownika

W segmencie audio firma stawia na wygodę i wszechstronność. Nowe modele to ewolucja popularnej serii – lekkie konstrukcje, pianka z pamięcią kształtu, trzy sposoby połączenia (kabel, Bluetooth i Lightspeed) oraz ulepszony mikrofon, który można płynnie wsunąć w obudowę. Na moje pytanie o trwałość pałąku mikrofonu otrzymałem odpowiedź, że to właśnie ten element był priorytetem podczas projektowania. Logitech uprościł również wygląd – zamiast futurystycznych połączeń barw dostajemy minimalistyczne czarne i białe wersje.

Na jasnym biurku wyeksponowano białe słuchawki bezprzewodowe Logitech G ustawione na eleganckim stojaku, obok których znajduje się kompaktowy dongle USB, a w tle widoczny jest kartonowy box modelu G321 LIGHTSPEED

Klawiatury i innowacje

Kolejną nowością jest pierwsza na szeroką skalę niskoprofilowa klawiatura analogowa. Po sukcesie Pro Rapid TKL Logitech przeniósł te rozwiązania do wariantu low-profile, oferując cichszy klik, większą personalizację i lepszą integrację z oprogramowaniem G-Hub.
Sam feeling pisania wydaje się bardzo przyjemny, choć oczywiście trudno to w pełni ocenić po krótkich testach podczas pokazu. Jeśli pojawi się okazja do dłuższych testów, z pewnością opiszę, jak rozwiązania sprawdzają się w praktyce. Osobiście żałuję, że są to modele TKL – brak NUMPAD-a bywa dla mnie odczuwalny przy swobodnym korzystaniu z klawiatur.

Biało-niebieska klawiatura Logitech z niskoprofilowymi przełącznikami mechaniczno-optycznymi, ukazana z boku, podkreślająca minimalistyczny design oraz podświetlenie LED pod każdym klawiszem.

Myszki dla profesjonalistów

Segment myszek wciąż jest oczkiem w głowie producenta. Superlight 2 to już klasyka, ale Logitech G idzie dalej – Superstrike to projekt, który może wyznaczyć nowy standard. Mysz wyposażono w przełączniki analogowe i technologię haptyczną imitującą klik. Dzięki temu gracz może sam określić moment aktywacji przycisku, a opóźnienia maleją nawet o 30 ms. To zmiana na miarę rewolucji – coś, czego w świecie myszek gamingowych nie widzieliśmy od 25 lat. Superstrike może początkowo budzić nieufność u osób przyzwyczajonych do tradycyjnego kliku. Jednak podobnie jak w przypadku samochodów elektrycznych – gdy już dokonasz zmiany, trudno wrócić do starszych rozwiązań.

Ten przykład pokazuje, że LogitechvG nie tylko rozszerza obecność w simracingu i gamingu, lecz także aktywnie słucha społeczności, wprowadzając zmiany tam, gdzie były najbardziej oczekiwane. Od lekkich słuchawek, przez klawiatury z ogromnym potencjałem personalizacji, aż po myszkę, która może całkowicie odmienić sposób, w jaki myślimy o kliknięciu.

Monitor prezentuje mysz gamingową Logitech PRO X2 Superstrike z nowatorską technologią analogowego kliku i haptycznym feedbackiem, skierowaną do profesjonalnych graczy FPS; na slajdzie widoczne także szczegóły specyfikacji oraz prognozowana data premiery.

Podsumowanie prezentacji Logitech G

Patrząc na całość prezentacji oraz informacje usłyszane nieoficjalnie, można spodziewać się, że Logitech G wkrótce dostarczy jeszcze więcej atrakcji w świecie peryferiów. Spotkania prasowe mają odbywać się regularnie, więc nowinek nie zabraknie. Sam również mam kilka produktów, na które czekam po tej prezentacji – przede wszystkim jest to nowa mysz Superstrike. Interesują mnie zastosowane w niej rozwiązania i to, jak przełożą się na praktyczne wrażenia z rozgrywki. W moim przypadku będzie to jednak raczej w innym gatunku niż FPS, bo pozostaję wierny swojej domenie, czyli RTS-om.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.



Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marek Wierczyński
Pasjonat gier komputerowych od najmłodszych lat, pamiętający czasy ZX-Spectrum i C64. Wieloletni fan gier spod stajni Blizzarda. Najbardziej lubi oglądać rozgrywki esportowe Starcrafta.
Scroll to top