SEASON: A letter to the future – dziś premiera przeuroczego indyka

Jakub Smolak
Jakub Smolak

Gra autorstwa Scavengers Studio zwiastuje niezwykle klimatyczną przygodę. Jeśli lubicie niebanalne gry niezależne, to mamy dla Was ciekawą propozycję. Dzisiaj na rynku debiutuje SEASON: A letter to the future. Twórcy obiecują bogatą warstwę fabularną, a oryginalna oprawa graficzna ma dodać całości unikalnego charakteru. Jeśli cenicie w grach dobrą historię, to dzieło autorstwa Scavengers Studio może okazać się trafionym wyborem.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

SEASON: A letter to the future zachwyca oprawą

„Wysoko w górach leży pewna wioska, do której nie dociera zamęt wynikający ze zmiany sezonów. Estelle jest pierwszą mieszkanką wioski, która od wielu lat opuściła jej teren. W jej świecie sezon oznacza okres w historii, erę. Ten sezon niedługo dobiegnie końca. Estelle opuszcza swój dom i rusza w nieznane na rowerze, aby udokumentować ten moment dla przyszłych pokoleń. Przemierza osobliwy, a jednocześnie znajomy świat i staje się świadkiem życia na skraju nieuchronnej, tajemniczej zmiany” – czytamy w opisie gry na Steam.

SEASON: A letter to the future - kadr z rozgrywki

Mamy tutaj do czynienia z przygodówką, która w głównej mierze stawia na eksplorację. W trakcie zabawy będziemy przemierzać osobliwy świat oraz spotykać jego mieszkańców. Ważne, by każde wydarzenie zostało odpowiednio udokumentowane. Twórcy przygotowali specjalne narzędzia, które pomogą nam sprostać temu wyzwaniu.

W ręce gracza zostanie oddany chociażby aparat, dzięki któremu utrwalimy piękne widoki czy osiągnięcia architektury. Równie ważne będzie zwracanie uwagi na dźwięki, muzykę, czy dzieła sztuki. Produkcja spróbuje oddziaływać na każdy z naszych zmysłów. Zachęcamy do zapoznania się z trailerem, który skradł moje serce.

Tytuł będzie dostępny na PC oraz konsolach PlayStation 4 i PlayStation 5.


Avatar photo
Gram więcej niż przewidują normy, konwencje i granice dobrego smaku. Chętnie dzielę się swoimi spostrzeżeniami, czemu daję upust w recenzjach. Gotów do zmierzenia się z każdym tytułem, niezależnie od gatunku, wieku czy klasy. Najbliżej giereczkowego serca trzymam jednak gry niezależne, spośród których staram się wyławiać ukryte perełki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Scroll to top