Jeżeli wcześniej Ubisoft nie płonął, to teraz na pewno mamy już pełnoprawny pożar. Ostatnie miesiące to tragiczny okres dla francuskiej firmy. Takie sobie przyjęcie Star Wars Outlaws. Zamknięcie XDefiant po mniej, niż roku działania, skutkujące zwolnieniami niemal 300 pracowników. Przełożenie premiery Assassin’s Creed: Shadows na 2025 rok, a następnie kolejne przesunięcie terminu. Rozwiązanie zespołu stojącego za Prince of Persia: The Lost Crown. Myśleliście, że to koniec? Otóż okazuje się, że nie.
Dalsza część tekstu pod materiałem video
Ubisoft ciągle prze w dół
Ubisoft Lexington, czyli zespół firmy, który pracował nad m.in. Avatar: Frontiers of Pandora, Star Wars Outlaws czy Far Cry 5, został zamknięty. Dla jego 50 pracowników oznacza to nic innego, ale konieczność szukania nowej pracy. Jednak nieszczęścia lubią towarzystwo, dlatego „restrukturyzacje” w Dusseldorfie, Newcastle oraz Sztokholmie podbijają tę liczbę do 185 zwolnionych osób. Ta decyzja została podjęta „w celu priorytetyzacji projektów i cięcia kosztów w celu zapewnienia długoterminowej stabilności w Ubisofcie”, jak usłyszeli przedstawiciele Eurogamera.
„Niestety, będzie to mieć wpływ na 185 pracowników. Jesteśmy głęboko wdzięczni za ich wkład i zobowiązujemy się wspierać ich w tym okresie przejściowym,”.
Przyszłość firmy stoi pod znakiem zapytania. W Sieci krążą pogłoski o tym, jakoby firma miała trafić pod skrzydła chińskiego Tencenta, ale brakuje na to konkretnych źródeł. Według Eurogamera, w ciągu dwóch lat z Ubisoftu zwolniono ponad 1600 pracowników. Wygląda na to, że ogromny ciężar spoczywa na barkach potencjalnego sukcesu Assassin’s Creed: Shadows. Pytanie tylko, czy nawet sukces, w który wielu powątpiewa, może zmienić w firmie coś na lepsze. Czas pokaże.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!
