Where Winds Meet i 15 milionów graczy!

Dynamiczna walka wręcz między wojownikami na koniach pośród wysokiej trawy
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Czasem największe sukcesy przychodzą trochę bokiem, bez wielkich banerów i głośnych premier. Where Winds Meet jest właśnie takim przypadkiem. Gra inspirowana chińską tradycją wuxia, łącząca elementy RPG akcji i otwartego świata, przekroczyła próg 15 milionów graczy w ciągu pierwszego miesiąca od debiutu.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Sukces, który narastał stopniowo

To wynik, który robi wrażenie nie tylko ze względu na skalę, ale też tempo, w jakim tytuł zdobywał popularność. Już w pierwszych dwóch tygodniach liczba graczy miała sięgnąć około 9 milionów, co sugerowało, że zainteresowanie grą nie jest jednorazowym impulsem, lecz procesem rozciągniętym w czasie.

Na ten rezultat złożyło się kilka decyzji po stronie twórców. Jedną z kluczowych była strategia wydawnicza — najpierw PC i PlayStation 5, a dopiero później wersje mobilne. Dzięki temu gra mogła stopniowo budować swoją obecność, zamiast próbować przyciągnąć wszystkich naraz.

Mobilny impuls

Premiera na urządzeniach mobilnych znacząco poszerzyła grono odbiorców. Brak bariery wejścia, model free-to-play oraz możliwość synchronizacji postępów między platformami sprawiły, że Where Winds Meet zaczęło funkcjonować także poza tradycyjnym obiegiem gier konsolowych i pecetowych.

Wędrowiec z koniem patrzący na rozległe miasto otoczone górami w porannym świetle

Otwarte światy z inną wrażliwością

Sukces gry pokazuje, że otwarte światy nie muszą krzyczeć skalą ani agresywną promocją. Inspiracja lokalną kulturą, spokojniejsze tempo i nacisk na eksplorację potrafią przyciągnąć miliony graczy, jeśli zostaną podane w przystępnej, konsekwentnej formie.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.



Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top