Zwiastun Sky the Scraper – nietypowa przygoda na wysokościach

Logo oraz art promujący grę Sky the Scraper.
Paweł Kryński
Paweł Kryński

Twórcy indyków już nie raz zaskoczyli mnie wyborem tematów przewodnich swoich gier. Na przykład takie Hamster Palyground łączące słodkie chomiki z mechanikami wziętymi z Simsów. Niby idea prosta, ale nikt wcześniej na nią nie wpadł, a przynajmniej ja o podobnej produkcji nie słyszałem. Dobrym przykładem jest też NeverAwake, czyli twin-stick shooter z ciekawą historią i przeciwnikami rodem z koszmarów. Za każdym razem, gdy wydaje mi się, że widziałem już wszytko, kolejne studio wpada na jakiś genialny pomysł. Tym razem z całkiem ciekawym projektem wyskoczył Pan Ryo Kobuchi, łącząc znienawidzone przeze mnie mycie okien (i nie tylko) z elementami symulacji życia. Zresztą nawet tytuł jest według mnie niezwykle kreatywny. Zanim jednak napiszę o tej pozycji kilka zdań, koniecznie obejrzyjcie zwiastun Sky the Scraper.

YouTube player

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Adrenalina na wysokościach

W tej nietuzinkowej produkcji wcielamy się w chłopaka pracującego jako czyściciel drapaczy chmur. Sky musi nie tylko dokładnie wypucować wszystkie okna oraz ściany, ale także walczyć z czasem i uważać na losowe wydarzeni, które mogą zrzucić go z tych niewyobrażalnych wysokości. To jednak nie tylko gra zręcznościowa. Po pracy nasz bohater wraca do codziennych obowiązków. Opłaca rachunki, wypoczywa i dba o relacje z bliskimi mu osobami. Zaniedbania odbijają się zarówno na jego kondycji, jak i na wynikach w pracy. Do tego wszystkiego dodany został system umiejętności i wyposażenia pozwalający rozwijać postać na różne sposoby. Na dodatek wybory podejmowane podczas rozgrywki wpływają na fabułę rozciągniętą na pięć różnych scenariuszy. Według mnie Ryo Kobuchi wykonał kawał dobrej roboty, dlatego postanowiłem podzielić się tym odkryciem. Być może komuś z Was taki niespotykany miszmasz przypadnie do gustu.

Zrzut ekranu z gry Sky the Scraper.

Demo oraz zwiastun Sky the Scraper

Jeśli krótki trailer oraz powyższy akapit nie stanowią wystarczającej zachęty, być może zrobi to demo tej pozycji dostępne na platformie Steam. Ja co prawda z wolnym czasem nie stoję ostatnio najlepiej, ale może ktoś się skusi na sprawdzenie tego tytułu. Trochę więcej na jego temat możecie też posłuchać w podcaście The MinnMax Show, dzięki któremu dowiedziałem się o istnieniu takiego ciekawego połączenia. Zaznaczę tylko, że jest to anglojęzyczny materiał. Na zakończenie jak zwykle zachęcę do dodania gry do wishlisty oraz dzielenia się wrażeniami na naszych mediach społecznościowych, do których linki znajdziecie poniżej.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.



Avatar photo
Gram w gry odkąd pamiętam. Jako mały brzdąc właziłem na stołek, żeby pograć na automatach w salonie dziadka. Teraz rozsiadam się wygodnie w zaciszu własnego domu i z padem w rękach oddaję się swojemu ulubionemu hobby. Zawsze chciałem dzielić się swoimi wrażeniami ze wspaniałego świata wirtualnej rozrywki. Pamiętajcie, że czas spędzony na czytaniu nigdy nie jest czasem zmarnowanym.
Scroll to top