Agent Intercept – recenzja (Switch). Burn After Reading

Dobrze, że jesteś, Agencie, będziesz nam potrzebny. Wydział PikPok właśnie przesłał nam szczegóły kolejnej misji – operacji „Agent Intercept”. Twoja umiejętność w panowaniu nad kierownicą okaże się w jej przypadku bezcenna. Będziesz miał bowiem okazję przetestować najnowszy model Interceptora – doskonałego technicznie sportowego samochodu bojowego – w zupełnie nowym środowisku. Wszystkie szczegóły znajdziesz w teczce na biurku przed Tobą, ale pozwól, że streszczę Ci, jak wygląda sytuacja.

On The Agency’s Secret Service

W skrócie nasz wywiad wykrył dziwne poruszenie w szeregach CLAW. Nie znamy szczegółów, ale niezależnie od tego, co zaplanował zarząd tej organizacji, z pewnością nie będzie to nic dobrego. Wnosząc po ich dotychczasowej działalności, możemy być niemalże stuprocentowo pewni, że plan CLAW jest w jakiś sposób powiązany z przejęciem władzy nad światem i utworzeniem nowego porządku. Sztampa, masz rację, ale aspekt kreatywny intrygi przeciwnika jest w tym momencie najmniej ważny. Mamy w końcu świat do uratowania.

Agent Intercept
Fot. 1. HQ (z lewej) i Torpere (z prawej) będą Twoimi głównymi kontaktami w trakcie misji.

Twoim oficerem prowadzącym będzie HQ. To dość bezpośrednia kobieta, która przeprowadzi Cię przez wszystkie piętnaście etapów operacji. Ze względów bezpieczeństwa, poza nią będziesz mieć również kontakt wyłącznie z Torpere’em. Jego zadaniem będzie zaopatrzenie Cię w najnowsze technologiczne zabawki, a przy okazji powinien być w stanie niekiedy rozluźnić napiętą atmosferę. Wbrew pozorom to dość ważne w trakcie misji ratowania świata, choć zważywszy na to, jakimi miernotami, wedle doniesień naszych agentów, wydają się oficerowie CLAW, powinno obyć się bez nadmiernej dramaturgii i sytuacji stresowych. Wystarczy więc, że skupisz się na jeździe i strzelaniu.

The Man with the Golden Car

W tym celu oddajemy do Twojej dyspozycji wspomnianego Interceptora. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest to tylko i aż tylko śliczny, sportowy samochód, ale pod jego karoserią drzemie prawdziwy potwór. Nie będę Cię zanudzał jego opisem technicznym – od tego jest Torpere – ale wiedz, że spece z naszego działu R&D przeszli tym razem samych siebie. Klasycznie, nie mogło zabraknąć kilku typowo bondowskich gadżetów. Interceptor ma na pokładzie standardową wyrzutnię rakiet, karabin maszynowy, laser, a także generator wyładowań EMP. Ze względu na małe rozmiary samochodu, amunicję będziesz niestety musiał pozyskać w trakcie misji, ale nasi agenci postarają się, by rozrzucić swoiste pakiety uzupełnień na całej odległości zaplanowanej trasy. Może trochę pocieszy Cię fakt, że chociaż dopalacz zaprojektowano tak, by odnawiał się z czasem.

Agent Intercept
Fot. 2. Obecnie Interceptor dostępny jest wyłącznie w złotym kolorze. Nie przewidziano możliwości jego modyfikacji.

Będziesz musiał nauczyć się korzystania ze wszystkich tych gadżetów na żywym organizmie. Należące do CLAW samochody powinny sprawdzić się w tym celu wręcz perfekcyjnie. Uważaj jednak, bo Interceptor nie jest niezniszczalny, a nasz wywiad donosi, że przeciwnik wyposażył swoje pojazdy nie tylko w działka obrotowe, ale także dyspozytory min przeciwpancernych. Interceptor wprawdzie jest wytrzymały, ale jedno trafienie za dużo i będziemy zmuszeni przerwać misję, zanim coś mu się stanie. Z olbrzymim prawdopodobieństwem w trakcie misji zmierzysz się też z potężnymi maszynami bojowymi CLAW. Bez obaw, starcia z nimi nie powinny różnić się zbyt mocno od tych ze standardowym mięsem armatnim, więc zachowaj spokój i ciesz się widowiskiem.

The World Is Not Enough

Pierwsza część operacji odbędzie się w regionie śródziemnomorskim. Zakładamy jednak, że w dalszych jej fazach trafisz również na obszary pustynne oraz arktyczne, gdzie także wykryto efekty działalności CLAW. Nie powinieneś zatem narzekać na monotonię. Przy okazji, nie zdziw się, kiedy Interceptor nagle przemieni się w łódź motorową lub myśliwiec. Został on bowiem wyposażony w technologię, odpowiadającą za automatyczne przystosowywanie się do otaczających warunków. Dzięki temu nie tylko nie zmarzniesz na kole podbiegunowym, ale będziesz mógł kontynuować pościg niezależnie od napotkanej sytuacji. System jest w pełni zautomatyzowany, więc nie musisz przejmować się pamiętaniem o wciskaniu jakichkolwiek przycisków.

Agent Intercept
Fot. 3. W trakcie misji Interceptor automatycznie przyjmie formę samochodu wyścigowego oraz terenowego, łodzi motorowej oraz myśliwca.

Nadrzędnym celem każdego z zadań jest dotarcie w jednym kawałku do końca wyznaczonej trasy. Zaplanowaliśmy ją w taki sposób, byś zdołał w jej przeciągu wykonać wszystkie cele. Docenimy jednak, jeżeli poświęcisz trochę czasu na wypełnienie kilku opcjonalnych wytycznych, które pomogą nam w zebraniu przydatnych informacji. Będą się one różnić w zależności od podjętego zadania, ale większość sprowadza się do osiągnięcia konkretnej liczby punktów (cały czas Cię monitorujemy i oceniamy, Agencie), przejechania bokiem odpowiedniego dystansów, czy też wykonania konkretnej czynności w odpowiednim czasie.

Try Another Day

Z pewnością będziesz musiał wykonać choć część z nich, by umożliwić nam zlokalizowanie bazy CLAW w każdym z trzech regionów, ale dostajesz wolną rękę w wyborze wytycznych, których realizacji się podejmiesz. Kilka z nich z pewnością zaliczysz mimochodem w trakcie misji, po prostu zmierzając do celu. Każda zrealizowana wytyczna zasili również Twoją bazę danych o informacje o konkretnych jednostkach, wchodzących w skład prywatnej armii CLAW. Co więcej, po każdej wykonanej misji otrzymasz dostęp do zaprojektowanych przez nasz zespół dodatkowych wyzwań na trasie każdej z nich. Walka na punkty, czasówki i strzelanie do celów może nie pomogą bezpośrednio w walce z CLAW, ale z pewnością pozwolą Ci na poćwiczenie swoich umiejętności, przy okazji zapewniając nieco rozrywki.

Agent Intercept
Fot. 3. Nie każdy typ uzbrojenia Interceptora posiada automatyczne namierzanie celów. Będziesz musiał nauczyć się jednocześnie prowadzić pościg oraz ostrzał.

Poza głównymi celami operacji „Agent Intercept”, nasz zespół przygotował również listę piętnastu zadań pobocznych, którymi możesz zająć się w wolnej chwili. Nie są związane z naszą główną misją, ale wydaje mi się, że jazda Interceptorem spodoba Ci się na tyle, że każda wymówka do posiedzenia „za jego kierownicą” choć odrobinę dłużej, będzie warta rozpatrzenia. Zwróć jednak uwagę, że w przeciwieństwie do misji głównej, w przypadku zadań pobocznych każdorazowo będziesz musiał wykonać przynajmniej trzy wytyczne. Na szczęście dla Ciebie, nie musisz zrobić tego ani jednocześnie, ani za pierwszym razem, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by podchodzić do nich kilkukrotnie, każdorazowo skupiając się na jednej z ich części.

You Only Live Twice

Na koniec kilka kwestii technicznych. W trakcie misji nie grozi Ci żadne niebezpieczeństwo, bo fizycznie nie będzie Cię w samochodzie – pokierujesz nim zdalnie. Pierwsze wersje Interceptora operowane były z poziomu telefonu (dlatego jest on tak łatwy w prowadzeniu), ale obecnie stosowna aplikacja dostępna jest na komputerach oraz wszystkich wiodących konsolach. W Twoje ręce przekazaliśmy wersję na Nintendo Switch, który o ile nie jest najpotężniejszym sprzętem, w żaden sposób nie wpłynie na Twoje doświadczenie. Maksymalna rozdzielczość FullHD (lub HD po wyjęciu z docka) i stabilne 30FPS w pełni wystarczą Ci do wykonania misji bez najmniejszych problemów.

Licence to Kill

To by było na tyle, Agencie. Jak zawsze, to od Ciebie finalnie zależy, czy podejmiesz się tej misji. Myślę jednak, że nie powinieneś mieć przed tym absolutnie żadnych oporów, bo operacja „Agent Intercept” została solidnie przemyślana i naprawdę dobrze zaprojektowana przez agentów z PikPok. Powinieneś uwinąć się z nią dość szybko, a nie przewidujemy też, byś miał w jej trakcie większe problemy z wykonaniem któregokolwiek z zadań. Będzie to zatem perfekcyjna odskocznia od bardziej rozbudowanych i poważniejszych operacji. Dziękuję za uwagę. Możesz odejść, Agencie.

Za dostarczenie gry dziękujemy firmie PikPok.

Gameplay

Avatar photo
Moim ulubionym kolorem jest zielony, ale akceptuję też niebieski i czerwony. Choć preferuję siedzenie na kanapie, nie wzgardzę nawet taboretem. Staram się bowiem nie ograniczać i grać we wszystko, na wszystkim. Pasję do grania z radością łączę ze swoją drugą miłością – pisaniem.
Scroll to top