Recenzja Astro A40 TR + MixAmp PRO TR. Sprzęt dla wymagających graczy

Poprzedni sprzęt Astro bardzo pozytywnie wypadł w moich testach. Byłem ciekaw, czy model A40 TR wraz z MixAmp PRO TR będzie w stanie mu dorównać. Nie powiem, zakochałem się w bezprzewodowych A50 i trochę się obawiałem powrotu do kabla. Brak przywiązania do sprzętu to dla mnie ogromna zaleta, ale jeżeli w zmian otrzymuje coś ekstra, to jestem w stanie pójść na taki kompromis. Tak właśnie było z omawianym zestawem. Dedykowany dla rodziny Xboxa okazał się wręcz fenomenalny i zaskoczył mnie na wielu polach. Tylko, czy jest warty swojej ceny? Mowa tutaj o kwocie w okolicach 1200zł.

Spis Treści

Astro A40 TR + MixAmp PRO TR

Zawartość Astro A40 TR

Cały zestaw został zapakowany do całkiem sporego pudełka i już po otwarciu użytkownik wie, że ma do czynienia z produktem premium. Każdy element ma swoje miejsce, nie ma najmniejszych szans, aby w jakikolwiek sposób się porysował lub mógł jakoś się przemieścić po opakowaniu. Wszystko prezentuje się naprawdę okazale i choć z początku ilość akcesoriów może lekko dezorientować, to człowiek szybko zdaje sobie sprawę, że znalazły się tam same niezbędne rzeczy. Dokładna lista przedmiotów wygląda następująco:

  • Słuchawki Astro A40 TR
  • Mikser MixAmp PRO TR
  • Dokumentacja techniczna / instrukcja
  • Subskrypcja Dolby Atmos
  • 3-metrowy kabel Micro – USB
  • 3-metrowy kabel optyczny
  • 2-metrowy kabel audio z wtykiem 3,5 mm
  • 0,5-metrowy kabel Daisy Chain

Specyfikacja techniczna Astro A40 TR

  • Łączność: przewodowe
  • Budowa: nauszne zamknięte
  • Średnica membrany: 40mm
  • System audio: Stereo 2.0
  • Pasmo przenoszenia: 20 – 20000 Hz
  • Impedancja: 48 Ohm
  • Mikrofon: jednokierunkowy (można go odpiąć)
  • Złącze: audio 3,5 mm
  • Waga: 369g

Szczegóły MixAmp Pro TR

  • Moc dźwięku (wyjściowa): 100 dB SPL
  • Audio z gry: 48 kHz @ 16 bit
  • Audio czatu: 16 kHz @ 16 Bit
  • Wejścia: słuchawkowe/głośnikowe (jack 3,5 mm), optyczne S/PDIF Toslink, microUSB, AUX, Stream out oraz Daisy Chain x 2
  • Wymiary: 137 mm x 80 mm x 38 mm
  • Waga: 296g

Astro A40

Codziennie użytkowanie Astro A40 TR

Po podłączeniu wszystkiego można mieć wrażenie, jakbyśmy dostali do użytku takie małe centrum dowodzenia. W końcu to bardziej zaawansowany sprzęt, który daje dużą swobodę, jeżeli chodzi o obsługę. Słuchawki prezentują się okazale. Nie przypominają podstawowego wyposażenia statku Enterprise, są wykonane z naprawdę dobrych materiałów, a na ulicy raczej nikt by ich nie ocenił, jako coś dziwnego. Świetnie leżą na głowie, choć do lekkich nie należą. Mimo to nawet po bardzo długich sesjach nie ma mowy o bólu czy dyskomforcie. Uszy — przynajmniej moje, się w nich nie pocą, a po odłożeniu na bok nie było efektu ulgi. Podobnie jak A50, A40 TR spisują się lepiej niż dobrze.

Mamy możliwość podpięcia mikrofonu do każdej z muszli, jeżeli nie podobają nam się zewnętrzne elementy nauszników, to można je wymienić. Nic nie trzeszczy, nie ma również uczucia strachu, gdyby słuchawki spadły nam na ziemię. To solidna i atrakcyjna konstrukcja bez jakichkolwiek udziwnień. Producent wiedział, że kieruje je do graczy, ale nie sprawił, że będą one przypominać ozdobę choinkową, za co duży plus. Nie zabrakło regulacji wysokości, miękkich, ale podatnych na wszystkie pyłki nauszników, a pałąk zawiera miłą w dotyku piankę, dzięki której plastik nie styka się z głową.

Mikrofon w Astro

Wszyscy znajomi docenią ten mikrofon

Nasz głos, który dociera do innych, jest czysty i bardzo naturalny. Moi odbiorcy byli wręcz zdziwieni, uważali nawet, że brzmię zupełnie inaczej, jakby było coś nie tak. Dopiero jak jeden z nich usłyszał mnie na żywo, to zrozumiał, jak niewiele to odbiega od tego, co mógł zarejestrować na Discordzie. Taki mikrofon nie zawiedzie podczas rozmów zarówno w grze, jak i poza nią. Brak szumów, niepożądanych dźwięków i innych tego typu problemów. Mogę nawet stwierdzić, że początkujący streamer nie zawiódłby swoich pierwszych obserwujących jakością dźwięku. Sam sprzęt można przymocować do lewej lub prawej muszli. Jest w elastycznej obudowie, więc można go zginać wedle uznania. Kiedy jednak nie będzie potrzebny, bez trudu go wypniecie i schowacie do szuflady.

Podłączamy do Xboxa i można działać

Podstawowa konfiguracja jest naprawdę prosta. Łączymy słuchawki z mikrofonem, te podłączamy do MixAmp Pro TR, a jego podpinamy pod konsolę. To w zasadzie tyle. W tym momencie można już zacząć zabawę. Nawet w takiej formie cały zestaw od razu zrobi na Was wrażenie. Nie oznacza to jednak, że ze sprzętu nie da się wycisnąć więcej. Tutaj jednak będzie trzeba zainstalować aplikację Dolby Atmos, a także trochę pobawić się w Astro Command Center na PC. Prawda jest taka, że już pierwsza rzecz potrafi zrobić ogromną różnicę, o ile dana gra obsługuje tę technologię. Poniżej macie część produkcji, które posiadają wsparcie:

  • Assassin’s Creed: Origins
  • Battlefield 1
  • Battlefield V
  • Borderlands 3
  • Call of Duty: Modern Warfare
  • Call of Duty: Warzone
  • Crackdown 3
  • Cyberpunk 2077
  • Final Fantasy XV
  • Gears of War 4
  • Gears 5
  • Overwatch
  • Resident Evil 2
  • Rise of the Tomb Raider
  • Shadow of the Tomb Raider
  • Super Lucky’s Tale

Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się nieco więcej o samym Dolby Atmos, to w teście A50 znajdziecie więcej szczegółów. Dobrze natomiast, że w zestawie otrzymujemy kod na licencję, gdyż technologia ta jest niestety płatna. W tym przypadku nie trzeba się martwić, gdyż subskrypcja jest dołączona do omawianego sprzętu. Wspomniałem jednak, że dokładniejsze kalibracje można dokonać tylko na komputerze i to jest prawda. Tylko w ten sposób zaktualizujemy A40 i dostosujemy je do naszych potrzeb. Wrócę do tego przy omawianiu aplikacji Astro Command Center.

Audio z gier w pełnej okazałości

Sprzęt wszechstronny? Jak najbardziej, ale w tym przypadku skupiłem się głównie na grach. Tutaj zestaw Astro A40 TR + MixAmp PRO TR spisał się po prostu rewelacyjnie. Doskonale wiem, co mówiłem o bezprzewodowych A50, którym do ideału naprawdę mało brakuje. W tym przypadku chyba udało się osiągnąć wszystko, czego gracz może zapragnąć. Zaczynając od odpowiedniego określania kierunku dźwięku, poprzez wspaniałe niskie i wysokie tony, kończąc na tworzeniu klimatycznej sceny audio. Wszystkie detale, takie jak małe szmery w tle, dalekie wybuchy, czy szepty oddalonych postaci są świetnie odwzorowane. Do naszych uszu dociera wszystko, co w innym sprzęcie na pewno by nam umknęło. To są właśnie te detale, które robią ogromną różnicę, względem konkurencyjnych zestawów.

Choć rozkoszowałem się dźwiękami głównie w kampaniach dla jednego gracza, to jednak jeżeli chodzi o multiplayer omawiany model nie powinien nikogo zawieść. Za sprawą MixAmp PRO TR regulujemy głośność i decydujemy, na co sprzęt ma kłaść większy nacisk. Jeżeli musimy się skupić, przesuwamy pokrętło w stronę gry, kiedy liczy się komunikacja, to kręcimy w przeciwnym kierunku. Proces szybki i wygodny. Jeżeli chodzi o samą jakość rozmów, to już wiecie, że mikrofon spisuje się na medal. Czego chcieć więcej? Grając w Battlefield V czy Titanfall 2 poczujecie te wszystkie mocne dźwięki. Kiedy Tytan spadnie z nieba lub przejedzie obok czołg, to wierzcie mi, że dostaniecie dreszczy za pierwszym razem. Chaos z pola walki potrafi zdezorientować, ale jest również unikalny i magiczny na swój sposób.

ASTRO Command Center

Oprogramowanie Astro jest proste i przejrzyste w obsłudze. Nie oznacza jednak, że jest ubogie w opcje. Trzeba jednak trochę się wgryźć, aby uzyskać lepsze rezultaty od tych, które oferuje podstawowa konfiguracja. Jest to natomiast niezbędne narzędzie do aktualizacji sprzętu. Całość najczęściej jest ze starszym oprogramowaniem, więcej, jeżeli nie chcecie wprowadzać żadnych zmian to i tak warto raz na jakiś czas podłączyć się do PC. Soft eliminuje wykryte usterki i sprawia, że całość nie powinna sprawić żadnych problemów. Poniżej macie screeny, jak to wygląda w praktyce.

Kto jednak wyda ponad 1000zł na taki sprzęt?

Nie bez przyczyny tak często mówię o A50, gdyż model A40 TR to również przedmiot dla konkretnej grupy odbiorców. Nie kupią go miliony, ponieważ nie każdy potrzebuje tych wszystkich rzeczy. Ludzie mają różne wymagania, jedni na pewne elementy w ogóle nie zwracają uwagi, innym są one zbędne lub obojętne. To przede wszystkim sprzęt dla tych, którzy oczekują najwyższej możliwej jakości. Gracze, którzy przejmują się nawet najmniejszymi rzeczami. Mówię o osobach, które w razie potrzeby spędzą trochę czasu na dopieszczeniu konfiguracji, aby wyciągnąć z omawianego duetu cały potencjał.

Ktoś może powiedzieć, że tańsze słuchawki muzyczne oferują ten sam poziom i wcale nie będzie to kłamstwo, tutaj jednak mamy cały pakiet z kablami, stacją i świetnym oprogramowaniem. Taka cena nie bierze się znikąd. Pamiętajmy o świetnych komponentach, z których są stworzone A40 TR i MixAmp PRO TR, o wsparciu Dolby Atmos i wszystkich opcjach w Astro Command Center. Kiedy szukamy headsetu, który w pełni wykorzysta to, co oferują gry na konsole z rodziny Xbox, to testowany sprzęt wydaje się świetnym wyborem.

Astro Gaming A40 to jakość na każdym polu

Astro ponownie udowadnia, że zna się na rzeczy. A40 wypadły w testach wspaniale i można je rekomendować każdemu, kto szuka czegoś więcej. Cena za nie nie jest niska, ale w zamian otrzymujemy naprawdę wiele. Świetny mikrofon, dobre wykonanie, wsparcie Dolby Atmos, możliwość podłączenia na kilka sposobów i wysoka jakość dźwięku. Pewnie dla jednych kabel może być problemem, ale jednak dzięki temu ten model jest o krok dalej niż A50. Coś za coś. Gdybyście mieli jakieś pytania, śmiało piszcie w komentarzach.

Za dostarczenie sprzętu do recenzji dziękujemy firmie Mindspot

Cześć! Mam na imię Artur i uwielbiam gry wideo niezależnie od platformy. Mimo 30 lat na karku cały czas sprawiają mi radość i liczę, że to się nie zmieni.
Scroll to top