BioWare po raz pierwszy w historii skupia się na jednym projekcie. Mark Darrah, weteran studia i były producent wykonawczy, ujawnia bezprecedensową sytuację w legendarnym studio. Po zakończeniu prac nad Dragon Age: The Veilguard, cały zespół ma koncentrować się wyłącznie na nowym Mass Effect. Czy ta radykalna zmiana w podejściu do produkcji przyniesie oczekiwane rezultaty?
Dalsza część tekstu pod materiałem video
Koniec ery wielozadaniowości
Historia studia to opowieść o nieustannym żonglowaniu wieloma projektami jednocześnie. Studio przez lata budowało swoją pozycję, pracując równolegle nad różnymi markami — od Baldur’s Gate, przez Mass Effect, po Dragon Age. Mark Darrah, który spędził w firmie 24 lata jako producent wykonawczy, przedstawił fascynujący wykres pokazujący, jak z biegiem lat liczba równoczesnych projektów systematycznie malała, by ostatecznie zejść do jednego tytułu.
Ta transformacja nie była przypadkowa. Ostatnie lata przyniosły BioWare szereg trudnych doświadczeń — kompletną porażkę Anthem, przekazanie Star Wars: The Old Republic studiu Broadsword, czy mieszane przyjęcie najnowszego Dragon Age: The Veilguard. Te wydarzenia wymusiły na studiu przewartościowanie swojego podejścia do tworzenia gier.

Wyzwania nowej strategii
Koncentracja całego zespołu na jednym projekcie niesie ze sobą zarówno szanse, jak i zagrożenia. Z jednej strony, jak podkreśla Darrah, BioWare może po raz pierwszy w historii skierować wszystkie swoje zasoby na stworzenie najlepszej możliwej wersji nowego Mass Effect. Jednak pojawia się tu istotny problem logistyczny — projekt nie jest jeszcze gotowy na przyjęcie 250-300 osobowego zespołu.
W rezultacie część deweloperów trafia do innych zespołów w strukturach Electronic Arts. Darrah zwraca uwagę na kluczowe ryzyko — nie ma gwarancji, że studio będzie w stanie odzyskać tych pracowników, gdy Mass Effect będzie ich potrzebować. Deweloperzy, którzy znajdą się w środku innych projektów EA, mogą nie być tak łatwo dostępni, gdy BioWare zapragnie ich powrotu.
Przyszłość legendy
Sytuacja firmy doskonale obrazuje szerszy trend w branży gier. Coraz więcej studiów odchodzi od modelu równoległej pracy nad wieloma projektami na rzecz koncentracji na pojedynczych, ale bardziej dopracowanych produkcjach. Dragon Age: The Veilguard, mimo mieszanego przyjęcia i rezygnacji z pierwotnych ambicji związanych z elementami live service, pokazał, że nawet legendarne studio musi adaptować się do zmieniających się realiów rynku.
Pozostaje mieć nadzieję, że ta bezprecedensowa koncentracja na nowym Mass Effect pozwoli BioWare stworzyć tytuł na miarę najlepszych części serii. Studio ma teraz unikalną szansę na spokojne dopracowanie każdego elementu gry, bez presji związanej z równoległym prowadzeniem innych projektów.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!

