Call of Duty Modern Warfare II – pierwsze wrażenia z beta testów na PC

Warzone 2 Modern Warfare II

Z Call of Duty jestem od niemal samego początku istnienia marki na PC. Seria miała swoje wzloty i upadki, nigdy również nie wróci już do rozgrywki, która najbardziej mi odpowiadała. Kiedyś liczył się czysty aim oraz pozycjonowanie, aby być na szczycie tabeli. Teraz najistotniejszy jest „kill streak”- który powoduje efekt kuli śnieżnej. Mimo to Modern Warfare było dla mnie odsłoną wartą uwagi. Nie tylko za sprawą dobrze oskryptowanej i wciągającej kampanii, ale również realiów, w jakich została osadzona rozgrywka. Dziś natomiast chcę Wam przedstawić swoją opinię dotyczącą Call of Duty Modern Warfare II.

Zmiany w Systemie Perków w Call of Duty Modern Warfare II

Po beta testach na konsolach Sony, internet aż wrzał od negatywnych opinii dotyczących zmian, które wprowadza nowa odsłona. Główny zarzut dotyczył perków, a właściwie to ich działania. Dotychczas te były aktywne pasywnie przez całą długość meczu. Teraz jednak odblokowują się po czasie, który skraca się wraz z naszą aktywnością. Moim zdaniem jest dobry pomysł, ale wymaga on dopracowania w kwestii balansu.

Głównie dlatego, że najważniejsze są uruchamiane dopiero w okolicy zakończenia meczu. Jeśli ich założeniem, było danie możliwości odwrócenia losów drużyny przegrywającej, to takowe się nie sprawdziło. No ale czas pokaże, jak to będzie w przyszłości. Moim skromnym zdaniem, historia w tym aspekcie zatoczyła koło. Fani CoD2 mieli podobne odczucia względem mechanik, związanych ze wspomnianymi już kill streakami.

Call of duty MW II - Perki

Zmiany dotyczące Movementu

Seria Call of Duty ostatnimi czasy przyzwyczaiła nas do agresywnej rozgrywki opartej o założenie Hit and Run / Run and Gun. Ta polega na bardzo szybkim i dynamicznym poruszaniu się po mapie, zyskując wówczas przewagę w postaci zaskoczenia przeciwnika. Dzięki czemu osoba, która potrafiła wykonać taki manewr, mogła o wiele szybciej zabić swojego oponenta. W najnowszej odsłonie serii o podtytule Modern Warfare II ten element gry został nieco zmieniony. Otóż dotychczas gracze mogli przerwać animacje wślizgu w dowolnym momencie.

Zyskując w ten sposób możliwość obalenia przeciwnika, nim ten dostrzeże, kto go zabił. Teraz natomiast nie można już przerwać animacji slide’a, przez co element rozgrywki Hit and Run nieco „ucierpiał”. Nie mam nic przeciwko takowemu zabiegowi per se. O ile, za tym pójdą jakieś sensowne kroki związane ze zmianami. Bo wiadomo, gracze lubią dostawać coś w zamian w momencie, gdy coś się im zabiera. Na ten moment twórcy stoją przy swoim, pytanie zatem brzmi, czy gracze zdołają się przyzwyczaić do nowych zasad i je zaakceptować? Miejmy nadzieję, że tak.

Gunsmith 2.0 – rewolucja czy ewolucja w Call of Duty Modern Warfare II

Na ten moment moje osobiste wrażenia względem systemu Gunsmith 2.0 są bardzo pozytywne. Wszystko jest spowodowane tym, że twórcy w końcu zmniejszyli niepotrzebny grind dodatków do broni. Dotychczas gracze musieli odblokowywać dodatki takie jak: luneta, lufa, rękojeść i tym podobne do każdej z osobna. W Rusznikarzu 2.0 (polskie tłumaczenie), wyżej wymienione odblokowujemy dla danego rodzaju uzbrojenia. Przez co takiego AOG, gdy zdobędziemy na M4, to mamy go w pozostałych broniach z tej kategorii.

W ten sposób jesteśmy w stanie o wiele szybciej skompletować nasz loadout. Co moim zdaniem jest świetnym rozwiązaniem, gdyż skupiamy się wówczas na rozgrywce, a nie na zdobywaniu dodatków. Kolejną zmianą jest fakt, że możemy przerobić wyposażenie tak, aby spełniało nasze oczekiwania. Tutaj twórcy dali nam po prostu „szkielet danej giwery”, który musimy “obudować”. Na przykład karabin M4 możemy przerobić na broń do krótkich dystansów, jak również pójść w DMR. Dzięki czemu możemy dostosować broń bezpośrednio do naszego stylu gry.

Tryby gry

Na czas trwania bety Activision udostępniło następujące tryby rozgrywki:

  • Team Death Match,
  • Dominacja,
  • Wojna naziemna,
  • Inwazja,
  • Znajdź i zniszcz,
  • Umocniony punkt,
  • Ratunek więźnia,
  • Nokaut,
  • Trzecioosobowy Młyn.

Najwięcej czasu spędziłem w TDM oraz Inwazji, ponieważ te tryby były wówczas najpopularniejsze. W ten sposób nie musiałem zbyt długo czekać, gdyż wyszukanie lobby trwało dosłownie chwile. W momencie, gdy okres trwania testów jest dość mocno ograniczony, takie rozwiązanie wydało się najlepsze. Zatem na tych dwóch jakby trybach opieram swoje wrażenia. Jeżeli chodzi Team Deathmatch, to myślę, że jego zasad tłumaczyć nie trzeba, ot drużynowa strzelanina na punkty. W przypadku Inwazji to tutaj miałem feeling starych Battlefieldów. Oczywiście nie jest to w kontekście wielkości map, ale ich budowy oraz zawartego w rozgrywce tempa akcji.

Nie wiem, czy to kwestia tego, że w tym trybie pojawiały się boty, zapełniając w ten sposób mapę, czy też pojazdów pancernych. Dawno nie czułem się tak, jak w okresie grania w stare odsłony BF-a. Może to właśnie ten rodzaj rozgrywki zagości u mnie najdłużej na playliście? Jedyne, co bym w nim tak naprawdę dopracował, to AI botów. Te na ten moment są po prostu głupie. Co prawda, za ich zabójstwo dostajemy raptem 1 punkt w stosunku do 5 za gracza, ale mimo wszystko mogłyby być one nieco bardziej agresywne, a niżeli spełniać funkcję wabika.

Podsumowując, czy po beta testach mam ochotę na więcej?

Odpowiedź brzmi, zdecydowanie tak. Zdaje sobie sprawę z tego, że seria ciągle się rozwija. Przez co fani często mogą być niezadowoleni ze zmian — tak jak ja byłem w chwili wprowadzenia kill streaków. Nie mniej jednak, z perspektywy czasu cieszy mnie, że twórcy starają się odświeżać dane mechaniki. Nie boją się ryzykować i potem ewentualnie wyciągać wniosków z porażki (Battle Royale — Blackout z Black Ops 4). W kolejnej odsłonie powstał genialny Warzone. To pokazuje, że studia odpowiedzialne za serię starają się ją iść do przodu, a nie stosować metodę „copy/paste”.

Jedynie czego mi brakowało podczas beta testów, to możliwości sprawdzenia Warzone 2.0. To jest mój ulubiony Battle Royale, ale, jak to mówią — nie można mieć wszystkiego. Natomiast, jeśli chodzi o porównanie do odsłony Modern Warfare z 2019 roku, to jej kontynuacja zapowiada się na więcej tego samego, tylko lepiej. Co mnie osobiście cieszy. Zatem nie pozostaje nic innego, tylko czekać do premiery i oby gra okazała się, jeszcze lepsza. Czego sobie i Wam życzę.

Avatar photo
Pasjonat gier komputerowych od najmłodszych lat, pamiętający czasy ZX-Spectrum i C64. Wieloletni fan gier spod stajni Blizzarda. Najbardziej lubi oglądać rozgrywki esportowe Starcrafta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Scroll to top