Steam Deck to urządzenie, które sprawdza się świetnie w podróży, ale jednocześnie jest narażone na wiele zagrożeń — od zarysowań po przypadkowe uderzenia. Ekran, jako najbardziej wrażliwy element konstrukcji, wymaga szczególnej ochrony. JSAUX proponuje rozwiązanie w postaci szkła hartowanego, które obiecuje ochronę bez kompromisów dla jakości obrazu. Sprawdziłem, czy rzeczywiście JSAUX Screen Protector jest wart uwagi, czy może lepiej zostawić ekran Steam Decka w stanie fabrycznym.
Dalsza część tekstu pod materiałem video
Zawartość zestawu
Za niewygórowaną cenę około 40-50 złotych otrzymujemy kompletny pakiet zawierający wszystko, co niezbędne do zabezpieczenia wyświetlacza naszego przenośnego komputera do gier. Zawartość pudełka obejmuje:
- Dwie sztuki szkła hartowanego
- Dwie ściereczki z mikrofibry
- Dwie chusteczki nasączone alkoholem
- Dwa zestawy naklejek do usuwania drobin kurzu
- Kartonik do wygładzania pęcherzyków powietrza
- Ramkę pozycjonującą ułatwiającą precyzyjne nałożenie
Obecność dwóch szkieł w zestawie to spory plus. Każdy, kto choć raz zakładał szkło ochronne na telefon czy tablet, wie, jak frustrujące mogą być pierwsze próby. Mając zapasową sztukę, można podejść do całego procesu bez stresu, że jedyna dostępna ochrona zostanie zmarnowana.
Montaż i pierwsze wrażenia
Aplikacja szkła JSAUX na ekran Steam Decka to proces znacznie przyjemniejszy, niż można by się spodziewać. Duży w tym udział ma fakt, że ekran urządzenia jest lekko zagłębiony w obudowie, co sprawia, że szkło idealnie wpasowuje się w niego, nie wystając poza krawędzie.
Sama procedura montażu jest banalna — najpierw dokładnie czyścimy ekran przy pomocy dołączonej ściereczki nasączonej alkoholem, następnie usuwamy pozostałe drobinki kurzu przy pomocy specjalnej naklejki i nakładamy szkło. Ramka pozycjonująca dołączona do zestawu okazała się bardzo pomocna, zapewniając idealne wyśrodkowanie nakładki na ekranie.
Jakość obrazu
Najpoważniejszym zmartwieniem przy nakładaniu dodatkowej warstwy na wyświetlacz jest potencjalne pogorszenie jakości obrazu. JSAUX deklaruje 99,99% przepuszczalności światła i faktycznie — trudno zauważyć jakiekolwiek różnice w jasności czy nasyceniu kolorów po zamontowaniu szkła ochronnego.
Korzystając ze standardowego modelu handhelda nie dostrzegłem żadnych negatywnych zmian w odbiorze grafiki. Barwy pozostają soczyste, a jasność utrzymuje poziom identyczny jak przed aplikacją. Warto jednak zauważyć, że w przypadku wariantu OLED z fabryczną powłoką antyrefleksyjną szkło teoretycznie mogłoby nieco zwiększyć ilość odbić światła — choć nie miałem okazji sprawdzić tego osobiście.
Wytrzymałość szkła
Oferowane zabezpieczenie cechuje twardość 9H w skali Mohsa, co teoretycznie gwarantuje ochronę przed większością codziennych zagrożeń. Postanowiłem sprawdzić te zapewnienia, przeprowadzając kilka praktycznych testów wytrzymałościowych.
Próby zadrapania nakładki kluczami, monetami, a nawet końcówką śrubokręta nie zostawiły na jej powierzchni żadnych widocznych śladów. To dobry znak dla ochrony w codziennym użytkowaniu, gdy konsolę przenosimy w torbie czy plecaku razem z innymi przedmiotami, które mogłyby uszkodzić oryginalny wyświetlacz.
Szkło ochronne dla Steam Decka — niezbędnik każdego gracza
Po kilku tygodniach użytkowania mogę z czystym sumieniem polecić szkło ochronne JSAUX każdemu posiadaczowi Steam Decka. Za cenę dwóch dobrych kaw otrzymujemy skuteczne zabezpieczenie ekranu, które praktycznie nie wpływa na komfort użytkowania urządzenia.
Biorąc pod uwagę koszt naprawy ekranu Steam Decka w przypadku uszkodzenia, inwestycja kilkudziesięciu złotych w jego ochronę wydaje się być absolutnie racjonalnym wyborem. Szkło JSAUX spełnia wszystkie oczekiwania, jakie można mieć wobec tego typu produktu, i stanowi obowiązkowe wyposażenie dla każdego, kto chce zachować swojego handhelda w idealnym stanie na długie lata.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!
Udostępnienie sprzętu w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższej recenzji.



