Square Enix dąży do 70% automatyzacji QA za pomocą AI do 2027 roku

Kadr z Aearith patrzącą na wprost z uśmiechem na twarzy
Artur Janczak
Artur Janczak

Era sztucznej inteligencji powoli, ale nieubłaganie, zagląda w każdy zakątek naszego życia, w tym do branży gier wideo. Square Enix, jeden z japońskich gigantów, ma ambitne plany. Firma, po ogłoszeniu ostatnich wyników finansowych, ujawniła, że do końca 2027 roku zamierza powierzyć AI ponad 70% zadań związanych z kontrolą jakości i usuwaniem błędów w swoich produkcjach. Czy to rewolucja w branży, czy powód do obaw dla dotychczasowych pracowników QA?

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Square Enix stawia na AI w kontroli jakości: cel 70% do 2027 roku

Square Enix aktywnie wdraża strategię opartą na technologiach generatywnej sztucznej inteligencji, co potwierdza najnowszy raport finansowy z 6 listopada. Przedsiębiorstwo ogłosiło zainicjowanie wspólnego projektu badawczego z Laboratorium Matsuo na Uniwersytecie Tokijskim. Inicjatywa ta ma na celu usprawnienie procesów produkcyjnych gier poprzez wykorzystanie AI, a konkretniej zautomatyzowanie 70% zadań związanych z kontrolą jakości (QA) i usuwaniem błędów we wszystkich projektach do końca 2027 roku.

Zespół badawczy, składający się z ponad dziesięciu osób, w tym naukowców z Uniwersytetu Tokijskiego oraz inżynierów z Square Enix, ma za zadanie opracować „Game QA Automation Technology Using Generative AI„. Celem jest nie tylko poprawa efektywności operacji QA, ale także uzyskanie „konkurencyjnej przewagi” w sektorze tworzenia gier.

Fragment raportu Square-Enix

Potencjalne konsekwencje dla pracowników i branży

Ambicyjne plany Square Enix nie są pozbawione kontrowersji. Dyrektor Takashi Kiryu już na początku 2024 roku deklarował „agresywne” podejście firmy do wdrażania AI zarówno w dewelopmencie, jak i funkcjach wydawniczych. W przeszłości pojawiały się również spekulacje na temat inwestycji w „rozrywkę blockchain”.

Dyskusja na temat zastępowania ludzkiej pracy przez AI w działach QA trwa od dłuższego czasu. Zwolennicy automatyzacji argumentują, że testowanie gier bywa nużące i powtarzalne, co czyni AI idealnym kandydatem do tego typu zadań. Przeciwnicy wskazują jednak, że ludzki tester jest niezastąpiony w identyfikowaniu i precyzyjnym opisywaniu nienormalnych zachowań w grze, a także w zapewnianiu ogólnego „doświadczenia gracza”.

Niepokój budzi również perspektywa utraty miejsc pracy. Warto przypomnieć, że już jesienią tego roku, w Electronic Arts, pojawiały się głosy o wyzwaniach związanych z wdrażaniem AI w QA. Jeden z byłych pracowników Respawn, który pełnił wysoką funkcję w dziale kontroli jakości, sugerował, że był wśród zwolnionych, ponieważ AI przejęło część jego obowiązków, takich jak przeglądanie i podsumowywanie opinii od testerów. Podobne wizje były już kreślone przez szefów dużych firm, jak choćby Matta Booty’ego z Xbox Game Studios, który marzył o „armii testerów AI”.

Square Enix nie odpowiedziało jeszcze na pytania dotyczące potencjalnych zwolnień wynikających z planów dotyczących AI. To, w jaki sposób japońska firma zamierza balanseć między innowacją a kwestiami zatrudnienia, pozostaje otwartą kwestią. Realizacja celu 70% automatyzacji będzie z pewnością uważnie obserwowana przez całą branżę.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Źródło: https://www.hd.square-enix.com/eng/ir/pdf/20251106_01_en.pdf

Artur Janczak
Cześć! Mam na imię Artur i uwielbiam gry wideo niezależnie od platformy. Mimo 30 lat na karku cały czas sprawiają mi radość i liczę, że to się nie zmieni.
Scroll to top