Star Wars: Galactic Racer zaoferuje rozbudowaną kampanię dla jednego gracza, ale Fuse Games nie zapomniało też o rozgrywkach sieciowych. Poza Quick Race i Quick Podrace znajdziemy tu dwa większe tryby turniejowe: Multiplayer Tour oraz Podracing Tour.
Pięć wyścigów, 12 graczy i zakłady
Matt Webster, szef Fuse Games, w materiale opublikowanym przez GameSpot wyjaśnił, jak będą wyglądały turnieje Tour. Każdy z nich będzie składać się z pięciu kolejnych wyścigów. W ich trakcie zdobędziemy ulepszenia oraz kredyty, a całość zakończy się finałem na Derven Acos lub Tatooine. W pojedynczym wyścigu będzie startować aż do 12 zawodników. Przed każdym startem wybierzemy jedną z trzech klas pojazdu oraz kierowcę. Co cieszy mnie najbardziej, każda z postacie ma posiadać indywidualne cechy wyróżniające je podczas wyścigu. W trakcie turnieju nie zabraknie atrakcji, ponieważ będziemy mogli również wykonywać dodatkowe kontrakty z konkretnymi zadaniami.

Ciekawiej robi się przy zakładach. Przed wyścigiem można będzie obstawić swoje miejsce na mecie, a za trafiony zakład otrzymamy dodatkowe części do pojazdu. Najlepsze nagrody czekają na tych, którzy podejmą największe ryzyko. Dzięki ukończeniu wyścigu w top 3, przy najwyższym zakładzie możemy otrzymać przedmioty legendarne. Twórcy dorzucili też możliwość oznaczania konkretnych zawodników i rzucania im wyzwań podczas wyścigu, dzięki czemu multiplayer nie będzie więc ograniczał się do zwykłego ścigania się od startu do mety.
Kto pierwszy wjedzie wam na ambicję?
System zakładów i możliwość wyzywania do pojedynków konkretnych graczy mogą sprawić, że w Star Wars: Galactic Racer walka o pierwsze miejsce nie zawsze będzie najważniejsza. Wolicie spokojnie zbierać kredyty i ulepszenia, czy przy pierwszej okazji postawicie wszystko na jedną kartę?
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Reddicie lub Fediverse.
