Co się stanie gdy połączymy bezgraniczną miłość do kotów z uwielbieniem dla dzieł cyberpunkowych, takich jak Akira czy Łowca Androidów? Powstanie Stray, niepozorna historia o czworonogu, który szuka drogi do domu.
Myślałem, że recenzja Stray przyjdzie mi łatwo do pisania, mam w końcu dwa koty i mniej więcej wiem ,jak się zachowują. Im dalej jednak przekładałem pisanie, tym trudniej jest mi cokolwiek napisać. Nie jest to wina gry, bo jest ona bardzo dobra. Chodzi raczej o coś innego, ale do rzeczy. <!more>

Dalsza część tekstu pod materiałem video
Blade Runner
Wcielamy się w kota, który przez pewien wypadek odłączył się od swoich kocich kompanów i będzie musiał wydostać się z miasta pełnego robotów. Owe maszyny swoim zachowaniem starają się odtworzyć to jak kiedyś żyli ludzie. Konstrukcja świata jest cudowna i każdy fan nurtu Cyberpunk powinien tu znaleźć coś dla siebie. Szczególnie że maszyny żywo reagują na kotka i wchodzą w nim interakcje.
W naszej podróży nie będziemy sami, bo szybko poznamy małego drona, który będzie pomagał nam w naszej wędrówce. Ten komunikuje się z robotami, pełni rolę ekwipunku, a także pogłębiają naszą wiedzę o tym intrygującym świecie.
Trzeba przyznać, że wykreowana przez BlueTwelve Studio wizja przyszłości jest interesująca. Niby tak wszystkim znajoma, ale na tyle inna, aby nie mówić tutaj o plagiacie. Cała historia jest w moim odczuciu bardzo kameralna i pełna ciepła, potrafi wzruszyć, ale i dostarczyć chwilę grozy i zaniepokojenia.

Akira
Stray to miks gatunkowy, tytuł stawia głównie na eksplorację, ale daleko mu do symulatorów chodzenia. Jako zwinny kotek, będziemy poruszać się w górę lub dół. Zwiedzanie świata jest więc bardziej poziome.
Czasem trzeba będzie się zastanowić jak gdzieś dotrzeć. Proste zagadki logiczne urozmaicają rozgrywkę, a przyjdzie nam nawet, jak to przystało na kociego mistrza cienia, skradać się oraz walczyć. Twórcy zadbali też o specjalny przycisk do miauczenia.
Wszystko to sprawia, że od Stray nie da się oderwać. Zresztą sam ukończyłem tytuł przy jednym posiedzeniu. Przejście 12 rozdziałów, zajęło mi to około 6 godzin, a też specjalnie się nie spieszyłem.

Ghost in the Shell
Za muzykę do Stray odpowiada niejaki Yann Van Der Cruyssen. Nie mam nawet zamiaru udawać, że wiem, kim jest ten kompozytor. Jednak to, co stworzy, jest świetne. Idealnie wpisuje się w klimat dystopijnej przyszłości. Mamy tutaj masę elektroniki, która pasuje do kameralnego klimatu produkcji.
Sama grafika, również prezentuje się dobrze. Ogrywałem tytuł na podstawowym PlayStation 4 i gra absolutnie nie ma się czego wstydzić. Mamy tutaj piękne projekty miast, bujną roślinność, a także surowe tereny fabryk. Stray ma bardzo różnorodne lokacje, przez co cały czas poruszamy
się nowym miejscu niepewnie niczym kot.

Cyberpunk 2077
Niestety, ale jeśli chodzi o działanie tytułu na starej generacji, to jest ono zaledwie poprawne. Nie raz uświadczymy zawiechy podczas autozapisu, tytuł lubi chrupać przy przechodzeniu do nowych lokacji, a pod koniec gry zdarzyło się kilka poważnych bugów i wyrzucenie do systemu konsoli.
Choć problemy techniczne nie zepsuły mi ogólnej przyjemności z gry, warto mieć świadomość ich występowania. Usterki pojawiają się nie tylko na PlayStation 4, ale również na innych platformach. Warto jednak zaznaczyć, że moja rozgrywka miała miejsce w czasie premiery gry, więc aktualny stan techniczny może być już znacznie lepszy dzięki późniejszym aktualizacjom.
Podsumowanie
Stray absolutnie mnie oczarował. Jestem tym tytułem zachwycony pomimo kilku błędów. Na pewno jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli kotów oraz oczywiście cyberpunku. Zaczynając od klimatu, a kończąc na rozgrywce wszystko jest tutaj spójne i urocze. Szczególnie że pełna wersja gry jest do sprawdzenia za sprawą usługi PlayStation Plus Extra na PlayStation 4 oraz PlayStation 5.
Gameplay

Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!

