Logo serwisu Pograne.euPograne.eu The Elder Scrolls Online

37 recenzji · 2014–2025

Pograne.eu przedstawia

The Elder Scrolls Online

Konrad przeszedł całe The Elder Scrolls Online: podstawkę, osiem rozdziałów i wszystkie dodatki. Zebraliśmy tu jego 37 recenzji, ułożonych tak, jak ta zawartość trafiała do gry.

The Elder Scrolls Online wyszło w kwietniu 2014 i od tamtej pory dorobiło się ośmiu rozdziałów oraz kilkudziesięciu mniejszych dodatków. Konrad opisał je wszystkie po kolei, grając na PlayStation 5 — 37 tekstów pisanych przez kilka lat.

Ułożyliśmy je według dat premier w grze, a nie dat publikacji. Konrad nadrabiał zaległości, więc Imperial City z 2015 roku opisał dopiero w 2025; tutaj znajdziecie je tam, gdzie jego miejsce w historii gry.

Przy każdej pozycji jest fragment zakończenia recenzji i odnośnik do całości. Ocen punktowych nie szukajcie — nie stawiamy ich przy tych tekstach.

Zwiastun

Cinematic z 2014 roku

Bethesda pokazała nim trzy sojusze bijące się o Cyrodiil. Odtwarzacz wczytuje się z YouTube'a dopiero po kliknięciu.

Recenzje

Od podstawki po najnowszy dodatek

Kliknijcie rodzaj zawartości, żeby zawęzić listę.

Cała lista 37 dodatków w jednej tabeli rozwiń
#DodatekRodzaj PremieraTekst
01 Podstawka Podstawka Kwiecień 2014 Recenzja
02 Imperial City DLC / Strefa PvP Wrzesień 2015 Recenzja
03 Orsinium DLC fabularne Listopad 2015 Recenzja
04 Thieves Guild DLC fabularne Marzec 2016 Recenzja
05 Dark Brotherhood DLC fabularne Czerwiec 2016 Recenzja
06 Shadows of the Hist DLC z lochami Sierpień 2016 Recenzja
07 Morrowind Rozdział Czerwiec 2017 Recenzja
08 Horns of the Reach DLC z lochami Sierpień 2017 Recenzja
09 Clockwork City DLC fabularne Październik 2017 Recenzja
10 Dragon Bones DLC z lochami Luty 2018 Recenzja
11 Summerset Rozdział Czerwiec 2018 Recenzja
12 Wolfhunter DLC z lochami Sierpień 2018 Recenzja
13 Murkmire DLC fabularne Październik 2018 Recenzja
14 Wrathstone DLC z lochami Luty 2019 Recenzja
15 Elsweyr Rozdział Czerwiec 2019 Recenzja
16 Scalebreaker DLC z lochami Sierpień 2019 Recenzja
17 Dragonhold DLC fabularne Październik 2019 Recenzja
18 Harrowstorm DLC z lochami Luty 2020 Recenzja
19 Greymoor Rozdział Czerwiec 2020 Recenzja
20 Stonethorn DLC z lochami Sierpień 2020 Recenzja
21 Markarth DLC fabularne Listopad 2020 Recenzja
22 Flames of Ambition DLC z lochami Marzec 2021 Recenzja
23 Blackwood Rozdział Czerwiec 2021 Recenzja
24 Waking Flame DLC z lochami Sierpień 2021 Recenzja
25 Deadlands DLC fabularne Listopad 2021 Recenzja
26 Ascending Tide DLC z lochami Marzec 2022 Recenzja
27 High Isle Rozdział Czerwiec 2022 Recenzja
28 Lost Depths DLC z lochami Sierpień 2022 Recenzja
29 Firesong DLC fabularne Listopad 2022 Recenzja
30 Scribes of Fate DLC z lochami Marzec 2023 Recenzja
31 Necrom Rozdział Czerwiec 2023 Recenzja
32 Scions of Ithelia DLC z lochami Marzec 2024 Recenzja
33 Gold Road Rozdział Czerwiec 2024 Recenzja
34 Fallen Banners DLC z lochami Marzec 2025 Recenzja
35 Seasons of the Worm Cult Part 1 Sezon Czerwiec 2025 Recenzja
36 Feast of Shadows DLC z lochami Sierpień 2025 Recenzja
37 Seasons of the Worm Cult Part 2 Sezon Październik 2025 Recenzja

Pokazujemy wszystkie 37 recenzji

2014

01 / 37 Podstawka Premiera: Kwiecień 2014

Podstawka

Massive Singleplayer Online RPG

To paradoks, że jedną z największych zalet tytułu sieciowego jest brak konieczności kontaktu z innymi ludźmi, ale tylko pozornie. The Elder Scrolls Online wymyka się bowiem zaszufladkowaniu, stanowiąc genialne połączenie dwóch stylów rozgrywki, oddające w ręce graczy wybór, jak i z kim chcą tego fantastycznego świata doświadczać.

Czytaj pełną recenzję

2015

02 / 37 DLC / Strefa PvP Premiera: Wrzesień 2015

Imperial City

Jedyne w swoim rodzaju

Toteż, jeżeli zamierzacie sprawdzić Imperial City i nie nazywacie się „hardkorami”, to w sumie warto, bo DLC to oferuje unikalne doświadczenie i kilka fajnych zadań, ale najpierw przygotujcie odpowiednio postać, a najlepiej ogarnijcie sobie ekipę, bo w trakcie zwiedzania uliczek Cesarskiego Miasta i jego podziemi nie będziecie mogli wspomóc się Waszymi kompanami AI.

Czytaj pełną recenzję

03 / 37 DLC fabularne Premiera: Listopad 2015

Orsinium

Odczarowywanie orków

To przyjemnie świeża przygoda ze świetną historią i masą zawartości pobocznej, którą spokojnie może stawiać na równi z Morrowindem czy Necromem.

Czytaj pełną recenzję

2016

04 / 37 DLC fabularne Premiera: Marzec 2016

Thieves Guild

Honor wśród złodziei

W efekcie Thieves Guild dzięki swojej przyziemnej, a jednocześnie wciągającej historii, mniejszej, lecz pięknej mapie, a także pomysłowym zadaniom niespodziewanie stało się moim ulubionym – przynajmniej jak dotąd – rozszerzeniem The Elder Scrolls Online.

Czytaj pełną recenzję

05 / 37 DLC fabularne Premiera: Czerwiec 2016

Dark Brotherhood

Ukryty w cieniu

Nie obraziłbym się za ciekawszych bohaterów głównego wątku lub nowe instancje, lecz wciąż przy Dark Brotherhood spędziłem kilka przyjemnych godzin, a samo rozszerzenie, choć nie przebiło w moim prywatnym rankingu Thieves Guild, to znajduje się w nim całkiem wysoko, chociażby za sprawą swojej jakże unikalnej atmosfery.

Czytaj pełną recenzję

06 / 37 DLC z lochami Premiera: Sierpień 2016

Shadows of the Hist

Pośród jaszczurek

Poszczególne lochy wydają się nieco dłuższe niż w Harrowstorm czy Scions of Ithelia, choć wciąż mowa tu raczej o godzinie-półtorej przy jednorazowym przejściu. Oczywiście skompletowanie wszystkich zestawów uzbrojenia, odblokowanie skórek i zaliczenie nowych achievementów skutecznie wydłuży czas gry spokojnie do kilkunastu godzin, ale nawet i bez robienia tego wszystkie Shadows of the Hist warte jest sprawdzenia.

Czytaj pełną recenzję

2017

07 / 37 Rozdział Premiera: Czerwiec 2017

Morrowind

Grzyby nostalgii

Każdy fan oryginalnego Morrowinda będzie zachwycony powrotem do ukochanej krainy, a ci, którzy nigdy w niego nie grali, będą mogli zakosztować choć odrobinę piękna Vvardenfell. To jedna z najpiękniejszych i najbardziej charakterystycznych krain całego Tamriel, więc możliwość ujrzenia jej we względnie współczesnej oprawie i przeżycia zupełnie nowych, wciągających przygód to coś, obok czego zwyczajnie nie można przejść obojętnie.

Czytaj pełną recenzję

08 / 37 DLC z lochami Premiera: Sierpień 2017

Horns of the Reach

Opowieści z Pogranicza

Jestem zatem nieco rozdarty w swojej ocenie Horns of the Reach. Z jednej strony instancja Falkreath Hold miło mnie zaskoczyła, oferując dość „filmowe” doświadczenie. Z drugiej jednak Bloodroot Forge stanowi raczej zawód, nawet pomimo kilku niezłych pomysłów. Poza tym zawartość rozszerzenia nie wybija się ponad przeciętną.

Czytaj pełną recenzję

09 / 37 DLC fabularne Premiera: Październik 2017

Clockwork City

Steampunk fantasy

Dodatek Clockwork City warto jednak sprawdzić przede wszystkim dla ciekawego wątku głównego, stanowiącego przy okazji łącznik między Morrowindem a Summerset, oraz fantastycznego i jedynego w swoim rodzaju (przynajmniej kontekście samego The Elder Scrolls Online) settingu. Krainy grzybów, fantazyjne zamki i majestatyczne góry są świetne, ale ten steampunkowy świat wprowadza mimo wszystko powiew świeżości do gry.

Czytaj pełną recenzję

2018

10 / 37 DLC z lochami Premiera: Luty 2018

Dragon Bones

Smocza namiastka

Przyznam, że Dragon Bones pozostawiło mnie dość rozdartego. O ile Scalecaller Peak wypada naprawdę świetnie i czuję olbrzymią ochotę, by do niego powrócić i pozbierać oferowane przez niego fatałaszki, ciesząc przy okazji oczy kapitalnymi wizualiami, o tyle Fang Lair okazało się doświadczeniem mało porywającym, rozczarowując przede wszystkim samym smokiem.

Czytaj pełną recenzję

11 / 37 Rozdział Premiera: Czerwiec 2018

Summerset

Summerset nie tylko dla Altmerczyków!

Tymczasem okazało się, że rozszerzenie to zapewniło mi dużo więcej radości, niż pełne nostalgii przemierzanie Vvardenfell w Morrowindzie. Dodatek poszczycić może się zaskakująco zgrabnie poprowadzoną opowieścią, przepięknymi lokacjami i toną zawartości, którą zwyczajnie chce się poznawać. Zatem nie czekajcie, tylko wsiadajcie na łódź i płyńcie do Summerset. Przyjęcie może być chłodne, ale przygody, które przeżyjecie na wyspie, szybko Wam to wynagrodzą.

Czytaj pełną recenzję

12 / 37 DLC z lochami Premiera: Sierpień 2018

Wolfhunter

Wilk w owczej skórze

Zazwyczaj do dungeon packów do The Elder Scrolls Online podchodzę z pewną rezerwą. Nie jestem bowiem typem gracza, który wyjątkowo mocno wchodzi w mechaniki gry czy czuje potrzebę skolekcjonowania wszystkich możliwych zestawów opancerzenia. Liczy się dla mnie przede wszystkim oferowana przez TESO przygoda i często tego typu dodatki nie zaspokajają we mnie tego konkretnego pragnienia. Niemniej, jeżeli macie podobnie, to DLC Wolfhunter jak najbardziej warto się zainteresować.

Czytaj pełną recenzję

13 / 37 DLC fabularne Premiera: Październik 2018

Murkmire

W błotku z jaszczurkami

Piękny świat i przyjemnie zaprojektowane, a ponadto długie zadania stanowią niezłą odskocznię od ratowania wszechświata. Zresztą ostatnią do tej pory, bo Murkmire stanowi ostatnie rozszerzenie, będące poboczną, niezależną opowieścią, niepowiązaną z głównym wątkiem. Szkoda, bo już Thieves Guild chociażby udowodniło, że w Tamriel nie wszystko musi kręcić się wokół Daedr i bogów, a Murkmire tylko tę tezę potwierdza.

Czytaj pełną recenzję

2019

14 / 37 DLC z lochami Premiera: Luty 2019

Wrathstone

Udana zmiana kursu

Do kolejnych „dungeon packów” do The Elder Scrolls Online podchodzę już niejako z automatu, bo dotychczas w zasadzie każdy z nich oferował dokładnie to samo. Oczywiście były te nieco gorsze i te nieco lepsze (ot, Wolfhunter), ale Wrathstone zdecydowanie wybija się poza pozostałe. Spójna, spinająca się z większą narracją historia, kreatywne potyczki z bossami oraz sporo ładnych widoczków skutecznie plasują go w mojej czołówce tego rodzaju dodatków.

Czytaj pełną recenzję

15 / 37 Rozdział Premiera: Czerwiec 2019

Elsweyr

Dostałem kociej mordy

Przyjemny bonus za doświadczenie już i tak całkiem niezłej, acz nie jakiejś rewelacyjnej historii. Elsweyr zdecydowanie warto sprawdzić choćby i dla samych widoczków. W dodatku perfekcyjnie sprawdza się jako bufor między kolejnymi historiami o deadrycznych spiskach. Liczę na więcej tego typu opowieści w przyszłości, ale zważywszy na otwarte zakończenie Necroma, prawdopodobnie spędzimy jeszcze trochę czasu pośród demonów.

Czytaj pełną recenzję

16 / 37 DLC z lochami Premiera: Sierpień 2019

Scalebreaker

Krok wstecz

Oferuje przede wszystkim kilka naprawdę pomysłowo zaprojektowanych walk, sporo świetnych widoków (wyłączając górskie szczyty w Lair of Maarselok), a i kolekcjonerzy otrzymują szansę zdobycia bardzo ładnych elementów wyposażenia. Niemniej krok wstecz postawiony w kontekście narracyjnej konstrukcji i pewne mniej udane elementy poszczególnych lochów sprawiły, że okazał się do pewnego stopnia zawodem. Nie ma tutaj oczywiście mowy o jakimś tragicznym rozczarowaniu.

Czytaj pełną recenzję

17 / 37 DLC fabularne Premiera: Październik 2019

Dragonhold

Elsweyr, home…

Dragonhold kończę zatem szczęśliwy, że po raz kolejny mogłem odwiedzić swoich mruczących braci w tak dobrym stylu, a jednocześnie nieco smutny, zdając sobie sprawę, że będzie to kolejny dodatek, do którego przyrównywał będę wszystko to, czego doświadczę później. Rozszerzenie, choć mniejsze, trzyma poziom, a przy tym zamyka jakby nie patrzeć urwane zakończenie poprzednika (to akurat zmora większości dużych dodatków do TESO).

Czytaj pełną recenzję

2020

18 / 37 DLC z lochami Premiera: Luty 2020

Harrowstorm

Indiana Scrolls

Zawarte w Harrowstorm instancje prezentują się naprawdę dobrze, na czele z interesująco zaprojektowanymi bossami, a fanom zbieractwa dodatek ten z pewnością zapewni kilka bądź kilkanaście godzin zabawy.

Czytaj pełną recenzję

19 / 37 Rozdział Premiera: Czerwiec 2020

Greymoor

Powrót do śnieżnych krain

Warto też pamiętać, że jeżeli zaczniecie swoją przygodę z The Elder Scrolls Online właśnie od Greymoor (jak najbardziej można tak zrobić), to Wasze odczucia prawdopodobnie będą dużo cieplejsze niż w moim przypadku. Brak tu bowiem rewolucji, która tchnęłaby w formułę nieco świeżości. To po prostu dobre, ale tylko dobre i bardzo bezpieczne rozszerzenie.

Czytaj pełną recenzję

20 / 37 DLC z lochami Premiera: Sierpień 2020

Stonethorn

Kły i szpony

Cenię sobie w tej grze przede wszystkim świat i historię, więc cieszy mnie, że Stonethorn oferuje w miarę spójną opowieść, nawet jeśli pomosty pomiędzy obydwoma wątkami stanowią tu w zasadzie tylko Gwendis i znana z Greymoor sfora Gray Host. Wciąż jednak dodatek oferuje przyjemny, mroczny klimat, a także kilka ciekawych widoczków oraz parę fajnych mechanik, na czele z możliwością przybrania na moment formy wilkołaka.

Czytaj pełną recenzję

21 / 37 DLC fabularne Premiera: Listopad 2020

Markarth

Nie taki wilk straszny…

Sporo tu też zawartości pobocznej, więc na zobaczenie wszystkiego, co Markarth ma do zaoferowania, poświęcicie dobrych kilkanaście godzin. W końcu sam główny wątek pochłania ich przynajmniej kilka. Natomiast jeżeli podczas zabawy w The Elder Scrolls V: Skyrim swoje domostwo ulokowaliście właśnie w tym wertykalnym mieście, to dodatek zaoferuje Wam dodatkowo sporą dawkę nostalgii.

Czytaj pełną recenzję

2021

22 / 37 DLC z lochami Premiera: Marzec 2021

Flames of Ambition

Zbyt wysokie ambicje

Jeżeli uważacie, że któryś z oferowanych przez nie zestawów znacząco umocni Waszą postać, to pewnie warto sprawdzić, ale jeśli zależy Wam raczej na fajnej przygodzie i klimacie, to Flames of Ambition spokojnie możecie odpuścić, zresztą podobnie jak Blackwood. 2021 rok to zaprawdę smutna era w historii ESO.

Czytaj pełną recenzję

23 / 37 Rozdział Premiera: Czerwiec 2021

Blackwood

Kraina nijakości

ZeniMax Online Studios nie przyłożyło się ani do fabuły, ani do projektu tytułowej krainy, przez co Blackwood nie wytrzymuje niestety próby czasu. To rozszerzenie wyłącznie dla tych, którzy w The Elder Scrolls Online zobaczyli już absolutnie wszystko i wciąż jest im mało.

Czytaj pełną recenzję

24 / 37 DLC z lochami Premiera: Sierpień 2021

Waking Flame

Płomyczek nadziei

Miło jest w końcu pisać o czymś związanym z wątkiem Gates of Oblivion i nie psioczyć przy tym na brak polotu czy niską jakość. Waking Flame skutecznie przerwało łańcuch padaki, dostarczając zróżnicowane i całkiem wymagające doświadczenie. Mam tylko nadzieję, że nie jest to zaledwie wyjątek potwierdzający regułę i wieńczące tę linię fabularną The Deadlands nie zabierze mnie po raz kolejny na przeprawę po mule.

Czytaj pełną recenzję

25 / 37 DLC fabularne Premiera: Listopad 2021

Deadlands

Słodki złego koniec

W kontekście całej linii fabularnej, do której dodatek ten przynależy, należy rozpatrywać to jako plus. Dostajemy standardową ofertę „esowskich” rozszerzeń pod kątek zawartości pobocznej, a przy tym dwie całkiem ciekawe mapy o fenomenalnym klimacie i niegłupią, nawet jeśli miejscami odtwórczą opowieść. Nie bawiłem się równie dobrze, co w Markarth czy Dragonhold, ale czasu spędzonego z Deadlands w żadnym razie nie uważam za stracony.

Czytaj pełną recenzję

2022

26 / 37 DLC z lochami Premiera: Marzec 2022

Ascending Tide

Fala niepewności

Dziwny to twór, ten Ascending Tide. Z jednej strony bawiłem się całkiem nieźle, bo lochy okazały się dość różnorodne, zarówno wizualnie, jak i pod względem filozofii walk z bossami. Z drugiej jednak obu brakuje tego „czegoś”, czy to fabularnie, czy mechanicznie, bo na dobrą sprawę poza bieganiem i siekaniem niewiele na nas tutaj czeka. No, oczywiście nie licząc kilku sekretnych bossów do odnalezienia czy ksiąg do przeczytania.

Czytaj pełną recenzję

27 / 37 Rozdział Premiera: Czerwiec 2022

High Isle

Powrót do formy

The Elder Scrolls Online: High Isle to jedno z najlepszych – przynajmniej jeśli o te główne chodzi – dodatków do gry. Przepiękne lokacje, kapitalny wątek główny i masa ciekawej oraz różnorodnej zawartości sprawia, że dla fana TESO powinna być to pozycja obowiązkowa. Mało tego, rozszerzenie to stanowi w zasadzie zamkniętą całość, więc jeżeli tylko macie taką ochotę, możecie rozpocząć swoją przygodę z grą właśnie od niego bez najmniejszego problemu.

Czytaj pełną recenzję

28 / 37 DLC z lochami Premiera: Sierpień 2022

Lost Depths

Perła w głębinach

Piraci i wodne przygody średnio współgrali mi z klimatem serii, a tymczasem okazuje się, że były to na tamten moment jedne z lepszych rozszerzeń od dawna. Zwłaszcza Lost Depths na czele z Graven Deep robi kapitalne wrażenie kreatywnym podejściem do projektowania lokacji oraz mechanik bossów. Żal więc, że tak trudno znaleźć w nim graczy chętnych do wspólnych wojaży.

Czytaj pełną recenzję

29 / 37 DLC fabularne Premiera: Listopad 2022

Firesong

Złowrodzy druidzi

W Firesong widzę zatem niestety zmarnowaną okazję, by w sensowny sposób rozszerzyć świat The Elder Scrolls poprzez całkowite skupienie się na teoretycznie bardzo ciekawej koegzystencji trzech druidzkich kręgów. Dodatek ma wprawdzie swoje momenty, zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę przepiękny świat, urokliwą muzykę i nienajgorsze zadania poboczne, lecz mimo wszystko przebrnięcie przez niego okazało się bardziej męczące, niż ekscytujące.

Czytaj pełną recenzję

2023

30 / 37 DLC z lochami Premiera: Marzec 2023

Scribes of Fate

Biblioteki pełne przemocy

Scribes of Fate oferuje wprawdzie ciekawe lokacje i kilka naprawdę dobrych potyczek z bossami, co wprawdzie plasuje je dość w wysoko w moim prywatnym zestawieniu, lecz w dół ciągnie je niespójna i – szczerze powiedziawszy – mało ciekawa warstwa fabularna. Niemniej, lubiący wyzwanie z pewnością powinni się Scribes of Fate zainteresować.

Czytaj pełną recenzję

31 / 37 Rozdział Premiera: Czerwiec 2023

Necrom

Zielono mi

Grający innymi klasami muszą niestety obejść się smakiem, ale nawet i bez tego w The Elder Scrolls Online: Necrom jest sporo do roboty. W moim przypadku było to przede wszystkim śledzenie historii, głównie dla której odpalam TESO. Jeżeli jednak to dla Was aspekt gry zupełnie pomijalny, bo wolicie wpaść na serwer na kilkanaście minut i ubić dzika bądź dwa, to wspomniany wcześniej rajd i world event zapewnią Wam sporo dobrej zabawy.

Czytaj pełną recenzję

2024

32 / 37 DLC z lochami Premiera: Marzec 2024

Scions of Ithelia

Kosztowna wyprawa

Poszukujący fabularnych przygód w regionach Tamriel będą zawiedzeni znikomą ilością fabuły. Jednak jeżeli to nie jest dla Was przeszkoda, to powinniście się bawić naprawdę dobrze, tłukąc bossów i wykonując wyzwania, by skompletować wszystkie wprowadzone w rozszerzeniu przedmioty kolekcjonerskie. Niezbyt przekonuje mnie jednak cena, bo niby zaliczenie wszystkiego, co Scions of Ithelia zajmie Wam trochę czasu, ale jednak większość z tego to drobnica bądź powtarzalne zadania.

Czytaj pełną recenzję

33 / 37 Rozdział Premiera: Czerwiec 2024

Gold Road

Bogowie pośród nas

Zważywszy, że pod względem rozszerzeń ZeniMax Online Studios nie może pochwalić się trzymaniem równego poziomu, miałem pomimo oczekiwań pewne obawy, czy Gold Road nie okaże się niewypałem na miarę Blackwood. Na szczęście studio tym razem dowiozło, zamykając rozpoczętą przez Necrom linię fabularną Secrets of Apocrypha w naprawdę dobrym stylu. Rozszerzenie oferuje bowiem przede wszystkim ciekawą historię, przepiękną nową krainę, a także świeżą mechanikę z olbrzymim potencjałem.

Czytaj pełną recenzję

2025
Grafika promocyjna dodatku Fallen Banners do The Elder Scrolls Online

34 / 37 DLC z lochami Premiera: Marzec 2025

Fallen Banners

Oblężona twierdza nadziei

Obecnie nie ma możliwości zakupienia dodatku osobno, jak było to dotychczas. Jedyną opcją nabycia go jest subskrypcja ESO Plus, która wprawdzie oferuje kilka dodatkowych bonusów, ale mimo wszystko to prawie 60 zł miesięcznie, które trzeba opłacać tak długo, jak chce się mieć dostęp do nowych lochów. Ponoć ma się to zmienić w przyszłości, lecz żadnych dat nie ujawniono. To powiedziawszy, Fallen Banners to naprawdę udany pakiet lochów, niezależnie od formy jego dystrybucji.

Czytaj pełną recenzję

35 / 37 Sezon Premiera: Czerwiec 2025

Seasons of the Worm Cult Part 1

Sezon rozczarowań

Główny wątek Seasons of the Worm Cult Part 1 wypada naprawdę dobrze i nie mogę doczekać się drugiej części, a wyspa Solstice jest prześliczna, ale wyraźnie czuć pod każdym względem, że to „Part 1” nie znalazło się tytule bez powodu. Tyle dobrego, że kupując 2025 Content Pass, otrzymujecie dostęp do obu części, więc wystarczy odrobina cierpliwości.

Czytaj pełną recenzję

36 / 37 DLC z lochami Premiera: Sierpień 2025

Feast of Shadows

Przystawka, nie uczta

Na palcach jeden ręki pijanego stolarza mogę policzyć ciekawych mechanicznie (bo wizualnie w zasadzie wszyscy wypadają świetnie) bossów, przez co pamięć o nich wyparuje z mojej głowy raczej szybko. W efekcie Feast of Shadows to żadna uczta, a zaledwie przystawka – smakowita, bo smakowita, ale jednak przystawka przed nadchodzącym Seasons of the Worm Cult Part 2.

Czytaj pełną recenzję

37 / 37 Sezon Premiera: Październik 2025

Seasons of the Worm Cult Part 2

Eksperyment na wpół udany

To powiedziawszy, sam wątek Solstice jak najbardziej warto sprawdzić. Nie jest idealny, bynajmniej, ale ośmielam się rzecz, że pomimo wszystkich zarzutów zarówno w recenzji Seasons of the Worm Cult Part 2, jak i tej dotyczącej Part 1, jest to jedna z najbardziej ambitnych w The Elder Scrolls Online. Świetnie również wypada rajskie na zachodzie i nieco diabelne na wschodzie Solstice, które naprawdę chce się zwiedzać, zwłaszcza kiedy ze słuchawek polecą aztecko brzmiące rytmy.

Czytaj pełną recenzję

Pytania, które padają najczęściej

Ile recenzji The Elder Scrolls Online jest na Pograne?

Trzydzieści siedem. Konrad opisał podstawkę, wszystkie osiem rozdziałów i każde DLC, jakie do tej pory wyszło — ostatnie to Seasons of the Worm Cult Part 2. Wszystko ogrywał na PlayStation 5.

Dlaczego kolejność na stronie nie zgadza się z datami recenzji?

Bo układamy je według premier w grze, a nie publikacji tekstów. Konrad nadrabiał zaległości i Imperial City z 2015 roku opisał dopiero w 2025. Tutaj stoi między podstawką a Orsinium, czyli tam, gdzie faktycznie wyszło.

Ile rozdziałów ma The Elder Scrolls Online?

Osiem: Morrowind (2017), Summerset (2018), Elsweyr (2019), Greymoor (2020), Blackwood (2021), High Isle (2022), Necrom (2023), Gold Road (2024). Rozdział to duże, coroczne rozszerzenie z nową krainą i osobnym wątkiem głównym. Mniejsze DLC dokładają albo jedną strefę z historią, albo dwa nowe lochy.

Czy recenzje mają oceny punktowe?

Nie, na Pograne nie stawiamy przy tych tekstach ocen punktowych. Zamiast noty wrzuciliśmy tu fragment zakończenia każdej recenzji — to w nim Konrad podsumowuje, co o danym dodatku myśli.

Od czego zacząć przygodę z tą grą?

Od podstawki. Ma kompletną kampanię na dziesiątki godzin i nie wymaga żadnego dodatku. Resztę można ogrywać w dowolnej kolejności, choć wątki fabularne układają się w roczne cykle i po kolei czyta się je lepiej.

Czy każdy dodatek trzeba kupować osobno?

Rozdziały tak, kupuje się je pojedynczo. DLC fabularne i paczki z lochami wchodzą w ESO Plus. Konrad często wraca do tego w recenzjach mniejszych dodatków i pisze wprost, czy jego zdaniem coś jest warte osobnego zakupu.

Konrad Noga, redaktor Pograne.eu

Opiekun serii The Elder Scrolls Online w Pograne.eu

Konrad Noga

Moim ulubionym kolorem jest zielony, ale akceptuję też niebieski i czerwony. Choć preferuję siedzenie na kanapie, nie wzgardzę nawet taboretem. Staram się bowiem nie ograniczać i grać we wszystko, na wszystkim. Pasję do grania z radością łączę ze swoją drugą miłością – pisaniem.