Aktorski film The Legend of Zelda zadebiutuje wcześniej

Screen z The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom - Nintendo Switch 2 Edition
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Nintendo oficjalnie ogłosiło, że kinowa adaptacja przygód Linka trafi na wielkie ekrany szybciej, niż pierwotnie zakładano. Zamiast 7 maja, fani powinni zarezerwować sobie czas już 30 kwietnia 2027 roku. Shigeru Miyamoto w specjalnym oświadczeniu podziękował społeczności za cierpliwość i zapewnił, że zespół intensywnie pracuje nad dopięciem projektu na ostatni guzik. Zmiana o tydzień może wydawać się kosmetyczna, ale dla twórców oznacza pełną mobilizację na ostatniej prostej postprodukcji, zwłaszcza że zdjęcia do filmu zostały oficjalnie zakończone w zeszłym miesiącu.

Obsada i produkcja aktorskiej legendy

W rolach głównych zobaczymy młode talenty – Bo Bragason wcieli się w księżniczkę Zeldę, natomiast Benjamin Evan Ainsworth sportretuje Linka. Za kamerą stanął Wes Ball, znany z trylogii Więzień Labiryntu, który we współpracy z Sony Pictures i samym Miyamoto stara się przenieść magię Hyrule do rzeczywistości. Projekt ma skupiać się na poczuciu wielkiej przygody, co podkreślał już wcześniej szef Sony, Kenichiro Yoshida. To ma być coś więcej niż tylko kolejna ekranizacja gry – to próba stworzenia widowiska, które na stałe zapisze się w historii kina fantasy.

Wizja reżyserska i plany na nową trylogię

Reżyser filmu zapowiedział, że nie zamierza kopiować estetyki znanej z Władcy Pierścieni. Jego celem jest stworzenie „aktorskiego Miyazakiego”, co stanowi bezpośrednie nawiązanie do unikalnego stylu legendarnego założyciela Studio Ghibli. Film ma być pełen zachwytu i specyficznej lekkości, a nie tylko mrocznych starć typowych dla zachodniego fantasy. Pojawiają się również doniesienia, że Nintendo planuje całą trylogię, w której Link zmierzy się z Ganonem w pogoni za legendarnym Triforce. Scenariusz ma kłaść duży nacisk na eksplorację lochów i rozwiązywanie skomplikowanych zagadek, co jest absolutnym fundamentem tej marki.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top