Wieczór gier bez tłumaczenia zasad. Telewizor robi za scenę, telefony za buzzery
Każde spotkanie ze znajomymi ma ten sam moment: ktoś rzuca „to w co gramy?” i zapada cisza. Planszówka odpada, bo zasady tłumaczy się dwadzieścia minut. Konsola odpada, bo pady...
