Mimo burzliwego startu, Dragon’s Dogma 2 jest dziś pozycją niezwykle atrakcyjną – zwłaszcza po tym, jak Capcom na stałe obniżył cenę gry do poziomu 40 dolarów. Na horyzoncie majaczy już jednak duże rozszerzenie Dark Arisen, wycenione na 30 dolarów, które wprowadzi zupełnie nowy region, wyposażenie oraz umiejętności. Wielu graczy zadaje sobie pytanie, czy dodatek jest wart swojej ceny. Producent Naoto Oyama rozwiewa wątpliwości, ujawniając w wywiadzie dla serwisu Automaton-Media konkretne liczby dotyczące czasu rozgrywki.
Norgan na kilkadziesiąt godzin – fabuła i wymagające lochy
Główny wątek fabularny osadzony w nowym regionie Norgan ma zapewnić graczom od 15 do 20 godzin zabawy. Na tym jednak zawartość się nie kończy. Capcom zaimplementuje do podstawowej wersji gry dwanaście zupełnie nowych, unikalnych lochów. Przejście każdego z nich ma zajmować od 30 minut do godziny, co łącznie przełoży się na ponad 25 godzin dodatkowej rozgrywki. W połączeniu z bazową kampanią, która standardowo zajmuje około 30–40 godzin, zakup podstawki wraz z rozszerzeniem zaoferuje potężną dawkę zawartości na blisko 80 godzin.
Polowanie na relikty i tworzenie drużyny śmierci
Dodatkowym motywem zachęcającym do dalszej zabawy będzie nowa aktywność polegająca na poszukiwaniu reliktów w Norgan. Odnalezione przedmioty będzie można zanieść do rzeczoznawcy, aby odblokować potężne pancerze oraz broń o unikalnych statystykach i właściwościach. Cały ten system, choć zaprojektowany z myślą o ułatwieniu starcia z nowym bossem – Upadłym Smokiem (Fallen Dragon) – pozwoli na niekończący się grind. Fani będą mogli bez przeszkód farmować najlepszy ekwipunek, zamieniając swojego Powstałego oraz pionków w prawdziwą maszynę do zabijania.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Reddicie lub Fediverse.
