Fala zwolnień przetaczająca się przez branżę gier wideo w połączeniu z błyskawicznym rozwojem AI rodzi fundamentalne pytanie: czy deweloperzy właśnie patrzą na swojego następcę? Nowe narzędzia do generowania kodu, grafiki, muzyki czy modeli 3D pojawiają się niemal bez przerwy, a giganci AAA otwarcie wdrażają je do swoich pipeline’ów. Prezentujemy nagranie z pyrkonowego panelu, który oddziela technologiczny hype od twardej rzeczywistości.
Narzędziowy zawrót głowy w fazie preprodukcji
Nie da się zaprzeczyć, że algorytmy na dobre rozgościły się w studiach deweloperskich. Narzędzia do automatycznego tworzenia tekstur, generowania placeholderów audio, czyszczenia kodu czy szybkiego prototypowania mechanik nie są już pieśnią przyszłości – stały się standardowym elementem codziennej pracy, szczególnie na etapie preprodukcji.
Wielcy wydawcy AAA chętnie chwalą się optymalizacją kosztów i czasu dzięki automatyzacji. Podczas prelekcji Cocoon przybliżył, jak te mechanizmy wyglądają w praktyce. Zamiast spędzać długie tygodnie na ręcznym szkicowaniu dziesiątek koncepcji środowiskowych, działy artystyczne mogą w kilka godzin wygenerować setki referencji, które służą jako punkt wyjścia dla ludzkich rąk. Czy to jednak oznacza, że maszyna radzi sobie z gotowym produktem?

Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Reddicie lub Fediverse.
