Diablo 2 Resurrected w opałach

Dziś mija tydzień od remastera kultowej drugiej odsłony Diablo, o tytule Diablo 2 Resurrected. Wydawać by się mogło, że ta premiera ociepli trochę chłodne stosunki graczy wobec firmy Blizzard, która to w ostatnim czasie, niestety nie jest w dobrej kondycji. Afera goni aferę, a o samej firmie głośno było jedynie w kontekście wydarzeń związanych z molestowaniem pracowniczek lub mobbingu. Niestety premiera Diablo 2 Resurrected, nie zdołała poprawić wizerunku firmy. Powodem takiego stanu rzeczy, były ciągłe problemy z serwerami i o ile tak naprawdę to było do przewidzenia, to przecież normalne w dzisiejszych czasach. Tak znikające postacie w trybie dla pojedynczego gracza prowadziły do frustracji społeczności, a niektórzy z nich do dziś nie odzyskali swoich postaci.

Oceny na Metacritic

Użytkownicy serwisu Metacritic, nie pozostali obojętni wobec aktualnego stanu gry. Średnia ocen wydanych przez społeczność wynosi na dzień dzisiejszy 4,8 przy około 800 ocenach. Gracze skarżyli się głównie na brak możliwości gry kilka dni po premierze, która to była spowodowana zablokowaniem postaci w grze. Gdy próbowaliśmy założyć lobby z nową nazwą to wyświetlał się komunikat “Ta postać jest aktualnie w innej grze, spróbuj ponownie później”. Błąd ten według włodarzy z Blizzarda wynikał z takiej samej nazwy postaci w trybie Online oraz Offlline. Dla mnie było to zagadką, ponieważ sam doświadczyłem tego problemu, ale nie w trybie offline.

Kolejnym zarzutem społeczności wobec gry, było to, że twórcy nie dodali żadnej nowej zawartości. Sugerując tym samym, że cena gry jest za wysoka. Problem w tym, że tutaj mamy chyba dwa obozy graczy. Pierwszym z nich jest obóz tak zwanych hardcore’owców, którzy nie chcą żadnych zmian zarówno w balansie rozgrywki jak również zmian w samej rozgrywce, a jedynie poprawy audiowizualnej. Takie właśnie jest Diablo 2 Resurrected. Drugim obozem natomiast są gracze, którzy oczekiwali remake’a rodem z Resident Evil. Tutaj właśnie moim zdaniem leży wina tych drugich. Bo Vicarious Visions od samego początku informowało jak będzie wyglądać gra oraz jaki cel chcą osiągnąć.

Jeśli chodzi o Blizzard, to w przeciwieństwie do premiery Warcraft 3 Reforged, tutaj starają się łatać grę i być w komunikacji z graczami. Jak na przykład naprawa zbugowanej minimapy, która po kilku założonych lobby zaczynała się nakładać. Utrudniało to farmę Mefista czy Andariel, a na trybach hardcore mogło oznaczać śmierć postaci. Miejmy nadzieję, że studio upora się z resztą problemów, a gracze będą zadowoleni.

 

Pasjonat gier komputerowych od najmłodszych lat, pamiętający czasy ZX-Spectrum i C64. Wieloletni fan gier spod stajni Blizzarda. Najbardziej lubi oglądać rozgrywki esportowe Starcrafta.
Scroll to top