Dying Light: The Beast ujawnia statystyki z okazji rocznicy

Grafika promocyjna Dying Light: The Beast (Techland)
Łukasz Błaszkiewicz
Łukasz Błaszkiewicz

Dying Light: The Beast świętuje swoją pierwszą rocznicę. Castor Woods, dolina równie piękna co niebezpieczna, zaprasza z tej okazji wszystkich nieustraszonych łowców zombie.

Bestia w cichej dolinie

Kyle Crane powrócił po 10 latach oczekiwania, a graczom przyszło w końcu poznać kolejny rozdział jego historii. Malownicze Castor Woods, trzymane twardą ręką Barona, stały się naszym placem zabaw dokładnie rok temu. Z tej okazji Techland podsumowuje wyczyny graczy, a cyferki robią tu wrażenie.

Infografika ze statystykami graczy na pierwszą rocznicę Dying Light The Beast

Dying Light: The Beast w liczbach

Wspólnymi siłami „nastukaliśmy” sumarycznie ponad 11 tysięcy lat w grze, wykonując przy okazji ponad miliard zadań. Dying Light: The Beast mocno stoi trybem co-op, przyciągając łącznie 1,7 miliona graczy. Umarlaki nie miały lekko i lokalny urząd statystyczny może mieć problem ze spisem powszechnym, po widowiskowym usunięciu 8,6 miliarda nieszczęśników z uliczek i lasów Castor Woods. Jednak wciąż na drodze Kyle-a stanąć może jeden przeciwnik — Volatile, jednocześnie główny powód zgonu graczy. Cieszy, że po perypetiach z tym ikonicznym dla serii przeciwnikiem w drugiej odsłonie, The Beast znowu przywróciło go na szczyt nieumarłego łańcucha pokarmowego.

Dying Light: The Beast – recenzja (XSX). Powrót, ale w jakim stylu

Niespodzianki na rocznicę Bestii

Jednocześnie wciąż trwa rocznicowy event — 3 tygodnie wyzwań i szalonych modyfikatorów. Na dedykowanej stronie Pilgrim Outpost możecie codziennie odbierać nagrody za logowanie się oraz sprawdzić aktualnie aktywne tryby specjalne. Techland przygotował też specjalne, fizyczne wydanie Dying Light: The Beast w kilku wariantach. Najbardziej wypasiona — Anniversary Edition — dostępna jest wyłącznie w sklepie brytyjskiego wydawcy i powiedzmy sobie szczerze — po uwzględnieniu wszystkich opłat jest to zdecydowanie „inwestycja”.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Źródło: informacja prasowa

Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Zdjęcie, na którym Łukasz Błaszkiewicz gra na starej konsoli.
Pasjonat gier z prawie 30-letnim stażem, nigdy nie odważył się przekuć hobby na pracę zawodową. Miłośnik dobrej fabuły, fanatyk ścieżek dźwiękowych, amator japońskiej popkultury. Uwielbia pisać długie i szczegółowe teksty, doprowadzając tym korektę do szewskiej pasji.
Scroll to top