EA znika z giełdy i staje się prywatną firmą – a to wszystko za 55 miliardów dolarów

EA Electronic Arts
Kamil Podryban
Kamil Podryban

Od kilku dni w Sieci można było znaleźć plotki na ten temat, ale wreszcie mamy potwierdzone informacje – najprawdopodobniej EA, wydawnictwo odpowiedzialne za jedne z najbardziej rozpoznawalnych gier w branży, zostanie wykupione przez konsorcjum inwestorów. Kwota tego transferu jest jak dotąd najwyższą w historii branży gier, jeśli chodzi o taki rodzaj transakcji.

EA zostanie wykupione przez Silver Lake, PIF oraz Affinity Partners

Electronic Arts ogłosiło, że zostanie wykupione w transakcji wartej 55 miliardów dolarów przez kilkoro inwestorów. Będą nimi fundusz Public Investment Fund (PIF) z Arabii Saudyjskiej, który na ten moment posiada około 10% akcji spółki, Silver Lake oraz Affinity Partners. Dzięki tej transakcji EA przestanie być spółką na giełdzie i stanie się firmą prywatną, a więc kwartalne zyski będą mniej istotne, niż dotychczas. PIF już wcześniej inwestował w branżę gier wideo, mając udziały m.in. w Nintendo i Take Two.

Jest to jednak przejęcie nieco innego rodzaju, niż podobny zabieg przeprowadzony nie tak dawno przez Microsoft z zakupem Activision-Blizzard. W przypadku EA mamy do czynienia z tzw. wykupieniem lewarowanym. Oznacza to, że finansowane jest ono w dużej części przez zaciągnięcie długu, nie fundusze własne inwestorów. W tym przypadku ponad 1/3 kwoty będzie pozyskana w taki sposób.

Cały ten zabieg jest reakcją na „stagnacje zysków” EA oraz rosnącą konkurencję w postaci Microsoftu oraz Epic Games. Konsorcjum deklaruje wsparcie dla długofalowych celów Electronic Arts, a także nie zamierza zmieniać zarządu firmy. Do przejęcia ma dojść w pierwszym kwartale 2027 roku. Czy będzie to oznaczało poważne zmiany w planach wydawniczych, ciężko powiedzieć. Wiadomo jednak, że w ostatnich latach firma zaliczyła kilka przeszkód, m.in. w postaci kiepskich wyników czwartej części Dragon Age czy anulowania gry z uniwersum Titanfall czy Black Panther.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.



Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Avatar photo
Czołem, na imię mam Kamil! Kocham gry miłością bez wzajemności, ale staram się nie brać ich za bardzo na poważnie. Najlepiej czuję się w taktycznych strzelankach, ale chętnie próbuję wszystkiego, co się da. Odkąd tylko pamiętam, zawsze chciałem pisać o grach, a tutaj mogę nareszcie spełniać to marzenie.
Scroll to top