Czy Game & Watch Super Mario Bros jest wart swojej ceny?

Nigdy nie miałem Game & Watch, posiadałem jedynie podróbkę, która była bardzo popularna w latach 80-90′. Dziś mówi się o niej „Ruskie Jajka”, choć nie przypominam sobie, aby ktokolwiek tak to nazywał, gdy byłem jeszcze dzieckiem. Nikt nie miał wtedy świadomości, że to jedynie kalka innego produktu. Sprzęt miał za zadanie umilić czas i spełniał swoje zadanie. Po prawie 40 latach od premiery oryginalnego G&W na rynku ukazała się specjalna edycja Super Mario Bros, którą wyceniono na około 219zł. Czy warto w ogóle się czymś takim zainteresować?

Spis Treści

Game & Watch Super Mario Bros - pudełko

Game & Watch spełnieniem dziecięcych marzeń?

Każdy ma jakieś oczekiwania wobec danego produktu. Jednych napędza nostalgia, drudzy są ciekawi nowego sprzętu, a innym zależy tylko na tym, aby mieć co położyć na półce. Ja zaliczam się w sumie do wszystkich trzech grup. Moje wewnętrzne dziecko chciało poczuć klimat lat 90′. Ekscytuje mnie praktycznie wszystko od Nintendo, a kolekcja została wzbogacona o kolejny przedmiot. Mając 30 lat na karku, mogę śmiało stwierdzić, że tak, Game & Watch to spełnienie marzeń, dla kogoś takiego jak ja. Choć wychowałem się na „Ruskich Jajkach” to forma rozrywki, jaką oferuje omawiany sprzęt, jest mi szalenie bliska. To był ten pierwszy rodzaj mobilnego grania, jaki poznałem, jeszcze przed Tetrisem czy GameBoyem. Miło jest więc poczuć się jak parolatek i cieszyć raptem z trzech gier.

Nintendo doskonale wiedziało, że wypuszczając Game & Watch nie kieruje go do najmłodszych. Oczywiście, pewnie jakaś latorośl sprawdzi tę konsolkę, ale nie wierzę, aby zastąpiła mu ona Switcha, telefon lub inne, równie zaawansowane urządzenie. Kiedy na wyciągnięcie ręki jest nowy iPhone, sprzęt z Androidem czy nawet 2/3DS to na co dziecku G&W? Ciekawość minie po paru minutach, a tytuły mające tyle lat co ja nie utrzymają go długo przed ekranem. W końcu ten kawałek plastiku nie został stworzony z myślą o nim. Ten jest bardziej dla 30-40 latków, kolekcjonerów i pasjonatów, choć na pewno znajdą się wyjątki. Ktoś taki bardziej doceni możliwość włączenia Mario podczas przerwy w pracy, czekając na autobus czy tramwaj. O ile, w ogóle zabierze go ze sobą.

Game & Watch Super Mario Bros - gra

Specyfikacja urządzenia i możliwości

Producent nie podał wszystkich szczegółów, gdyż nie było to koniecznie. Klient musi wiedzieć, że Game & Watch ma wymiary 67x112x12,5mm, posiada kolorowy wyświetlacz z podświetleniem około 2.4 cala oraz baterię, która powinna wystarczyć na osiem godzin zabawy. Oprócz tego z lewej strony umiejscowiono głośnik mono, z prawej port USB-C, a także siedem przycisków do kontroli całego urządzenia. Natomiast, dzięki użytkownikowi stacksmashing z Twittera dokładnie wiemy, co znajduje się w środku tej konsolki.

Całość napędza procesor STM32H7B0VBT6 Cortex-M7, zawierający 128 KB pamięci Flash, ze wsparciem 1024 KB RAM. Na płycie znalazł się również Macronix 25U8035 o pojemności 8Mb. Jeżeli sprawdziliście posty autora, to pewnie już wiecie, że oprócz rozebrania urządzenia, udało mu się również złamać Game & Watch. Chyba nikogo nie zdziwi taki obrót sprawy. Dla niektórych może to być furtka do grania w gry retro. Tutaj jednak najlepiej sprawdzą się pozycje z NES czy GB/GBC ze względu na ograniczoną liczbę przycisków. Oczywiście, pewnie za jakiś czas ktoś uruchomi DOOM-a na tym sprzęcie. To tylko kwestia czasu.

Game & Watch - zegar

Gry, w które zagracie na Game & Watch

  • Super Mario Bros.
  • Super Mario Bros. 2 (znane też jako The Lost Levels)
  • Game & Watch: Ball

Lista nie jest zbyt długa, ale była znana od pierwszej zapowiedzi. Dla jednych okaże się nie wystarczająca, inni zaś w zupełności zadowolą się nią. Game & Watch nie jest zamiennikiem dla konsol, w które gra się godzinami. To sprzęt, który ma nas zająć tylko przez jakiś czas. No dobrze, ale jak się w te tytuły na nim gra? Ja musiałem się trochę przyzwyczaić. O ile gumowe przyciski A i B są świetne, tak krzyżak jest trochę śliski i palec potrafi z niego trochę zjechać. Jednak po kilkunastu minutach nabrałem wprawy. Nie odczułem żadnych opóźnień, przez co kontrola Mario jest bardzo precyzyjna. Do tego ten wyświetlacz, żywe kolory i świetne podświetlenie dają bardzo pozytywne wrażenia. Tyczy się to wszystkich produkcji. W Game & Watch: Ball mamy imitację klasycznej zabawy ze starego G&W, to prawdziwy powrót do lat dzieciństwa, nawet jeżeli zamiast hydraulika mieliśmy wilka zbierającego jajka.

Zabawę możemy przerwać w dowolnym momencie, wystarczy wcisnąć przycisk Pause i przełączyć konsolkę w stan spoczynku. Jeżeli jednak dłużej przytrzymamy Power (znajdujący się po prawej stronie), rozgrywka zostanie zresetowana. Warto o tym pamiętać. Nie wiem jeszcze, ile dokładnie omawiany sprzęt wytrzymuje w trybie czuwania. Producent mówi o 8 godzinach zabawy, ale wszystko zależy też jaką jasność oraz głośność ustawimy. Po zabawie przez weekend stan zasilania w ogóle się nie zmienił. Nadal dwie z czterech dostępnych kresek na ikonie baterii. Warto też wspomnieć, że oprócz gier mamy jeszcze zegarek, a także ukrytą „aplikację” do rysowania, którą uruchamiamy trzymając A przy włączonym zegarku. Niestety, producent popełnił błąd i wybierając w niej język niemiecki, francuski, włoski lub hiszpański można dostrzec nieprawidłowe tłumaczenia. W przypadku angielskiego, holenderskiego i japońskiego takowy problem nie występuje.

Game & Watch - opakowanie

Kupić czy nie kupić?

Game & Watch to przede wszystkim gadżet. Nic się nie stanie, jeżeli go nie kupicie, ale nie możecie liczyć, że ten będzie dostępny za jakiś czas. 219zł, bo dokładnie tyle zapłaciłem za niego w Media Markt, to nie jest wcale mało. Za te pieniądze kupicie wiele różnych rzeczy, w tym wiele ważniejszych i bardziej praktycznych. Nie zmienia to jednak faktu, że dla kogoś w wieku 30-40 lat taka zabawka może okazać się idealnym prezentem na święta. Pozwoli wrócić do dziecięcych lat, gdzie wiele rzeczy było prostszych. Ninintendo po NES i SNES Mini ponownie uderza w nostalgię. Producent doskonale wie, co robi, ale nie zakłamuje rzeczywistości. Nie ma jakichś haczyków i ukrytych wad, nie licząc wpadki z tłumaczeniem, które nie wpływa zbytnio na ogólny odbiór. Ja jestem zachwycony, ale nie wiem, czy za miesiąc lub więcej omawiany sprzęt nie stanie się jedynie elementem kolekcji. Za dużo gier i innych rzeczy, aby ciągle korzystać z Game & Watch. Miejcie to na uwadze, dokonując zakupu.

Cześć! Mam na imię Artur i uwielbiam gry wideo niezależnie od platformy. Mimo 30 lat na karku cały czas sprawiają mi radość i liczę, że to się nie zmieni.
Scroll to top