Itch.io usuwa terabajty AI slopu. Platforma zaostrza walkę ze spamem

itch.io
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Włodarze platformy Itch.io mają dość zalewu śmieciowych gier tworzonych taśmowo przez sztuczną inteligencję. Serwis pochwalił się usunięciem „kilku terabajtów AI slopu” i zapowiedział kolejne twarde działania, które mają ukrócić masowe zaśmiecanie katalogu. Nie oznacza to oczywiście całkowitego bana na generatywne AI, ale „twórcy” publikujący setki zautomatyzowanych projektów muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami.

Itch.io reaguje na lawinę śmieciowych gier

Skalę problemu doskonale widać w wewnętrznych statystykach serwisu. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy dzienna liczba tworzonych kart gier skoczyła z około trzech do niemal sześciu tysięcy. I wcale nie chodzi tu o nagły przypływ weny twórczej wśród niezależnych deweloperów. Zirytowani użytkownicy zaczęli masowo zgłaszać przypadki zalewania sklepu setkami wygenerowanych przez AI „produkcji”, które w kółko powielają te same schematy i nie prezentują absolutnie żadnej wartości.

Ekipa Itch.io wprost zapowiada, że masowe wypluwanie tego typu materiałów skończy się ich całkowitym wyrzuceniem z indeksu wyszukiwarki. Co więcej, platforma rozszerza dostępność filtrów ukrywających zawartość stworzoną przy użyciu generatywnej sztucznej inteligencji. Nowe opcje obejmą między innymi kluczową stronę wyników, dzięki czemu gracze znacznie łatwiej oddzielą prawdziwe, niezależne perełki od bezdusznego, wygenerowanego spamu.

AI nie jest zakazane, ale liczy się jakość

Warto zaznaczyć, że najnowsze czystki nie oznaczają chęci całkowitego wykluczenia gier wykorzystujących sztuczną inteligencję. Zgodnie z oficjalnym regulaminem platformy, użycie narzędzi AI nadal jest dozwolone, ale musi zostać odpowiednio, uczciwie oznaczone, a wygenerowane w ten sposób zasoby muszą faktycznie wnosić istotną wartość do rozgrywki. Na celowniku są teraz przede wszystkim powtarzalne, śmieciowe konta, które nie oferują niczego poza kolejnymi paczkami wygenerowanych przez algorytm plików.

Steam wciąż mocno zachowawczy wobec problemu

Takie zdecydowane podejście mocno odróżnia Itch.io od włodarzy Steama, gdzie reakcja na zalew niskiej jakości napędzanej przez algorytmy wciąż pozostaje irytująco zachowawcza. Ekipa Valve mierzyła się z głośną krytyką choćby po październikowej edycji festiwalu Steam Next Fest, podczas którego ogromna liczba wątpliwych dem autentycznie utrudniała dogrzebanie się do najciekawszych, autorskich projektów. Deweloperzy słusznie zwracali też uwagę na rosnące ryzyko błyskawicznego kopiowania ich gier przez AI, gdy tylko pochwalą się w sieci wczesnymi materiałami z produkcji.

Zamiast wdrażać restrykcyjne blokady, Valve radzi twórcom przede wszystkim… budowanie silnej społeczności i stawianie na bardziej charakterystyczne, unikalne rozwiązania. Taka złota rada może i pomaga wyróżnić się na zatłoczonym rynku, ale w żaden sposób nie chroni przed bezczelnym kopiowaniem pomysłów. Dla deweloperów indie to wyjątkowo dotkliwy problem, bo żeby w ogóle zbudować wianuszek fanów, często zaryzykować i pokazują swoje gry na bardzo wczesnym etapie.

Na tym tle Itch.io przynajmniej próbuje aktywnie ugasić pożar u samego źródła, zamiast zwalać całą odpowiedzialność na barki samych graczy i zdezorientowanych twórców. Nowe filtry i bany pewnie nie rozwiążą magicznie wszystkich problemów z AI, ale to dobry krok w stronę ochrony serwisu, który od lat służy za bezpieczną przystań dla małych, eksperymentalnych gier. Kto wie, jeśli te metody zadziałają w praktyce, może w końcu i Valve dostanie twardy przykład na to, jak skuteczniej posprzątać we własnym ogródku.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top