Katana ZERO z dodatkiem wielkości sequela?

Neonowa grafika promocyjna Katana Zero z protagonistą z kataną w skoku oraz postaciami uzbrojonych przeciwników na tle cyberpunkowego miasta.
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Na dodatek do Katana ZERO czekamy już tak długo, że kolejna z rzędu zapowiedź zaczyna przypominać próbę cierpliwości. Tym razem studio Askiisoft ma jednak konkretną wiadomość: rozszerzenie rozrosło się do rozmiarów pełnoprawnej kontynuacji, a jego ścieżka dźwiękowa wzbogaci się o ponad 30 nowych utworów. Problem polega na tym, że nadal nie wiadomo, kiedy w ogóle w to zagramy.

Dodatek, który wymknął się pierwotnym planom

Justin Stander z Askiisoft poinformował o postępach w mediach społecznościowych, dorzucając do wpisu krótki teaser. Materiał pokazuje głównego bohatera, Subject Zero, który spokojnie ostrzy swoją katanę w towarzystwie znajomej dziewczynki. Nagranie nie zdradza wprawdzie żadnych szczegółów fabuły ani nowych mechanik, ale daje jasny sygnał – projekt żyje i wciąż aktywnie powstaje.

Skala rozszerzenia robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że pierwotnie miało to być po prostu standardowe DLC do niezależnego hitu z 2019 roku. Przez lata zakres prac systematycznie pęczniał, a teraz sam deweloper porównuje objętość projektu do pełnoprawnego sequela. Ponad 30 nowych utworów to z kolei fantastyczna wiadomość dla fanów charakterystycznej, pulsującej elektroniki, która tak świetnie napędzała tempo rozgrywki w podstawowym Katana ZERO.

Kiedy premiera DLC do Katana ZERO?

Na konkretną datę musimy jeszcze poczekać. Askiisoft zapowiedziało, że wkrótce podzieli się kolejnymi informacjami, ale na razie nie podało terminu premiery ani nawet przybliżonego okna wydawniczego. Co ważne, nie wyjaśniono również, czy po tak drastycznym zwiększeniu skali projektu w mocy pozostaje dawna obietnica udostępnienia dodatku całkowicie za darmo.

YouTube player

Trudno nie czuć tu lekkiego zniecierpliwienia. Katana ZERO zadebiutowało równe siedem lat temu, a na rozszerzenie czekamy od dobrych kilku lat. Znaczne powiększenie rozmiaru gry brzmi oczywiście obiecująco, ale sama skala nie gwarantuje jeszcze sukcesu. Najważniejsze będzie to, czy twórcom uda się sprawnie rozwinąć dynamiczną walkę, manipulację czasem i niepokojącą historię, które tak mocno wyróżniały podstawkę na tle innych gier akcji.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Reddicie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top