Rogue Climber wskoczyło na Steam – może przypomni się Wam Icy Tower?

Jakub Smolak
Jakub Smolak

Rogue Climber 27 czerwca zadebiutowało w Early Access na Steam. To dynamiczny, pierwszoosobowy platformer z rozgrywką w klimacie roguelike. Za jego produkcję odpowiada jednoosobowe Imaginary Game Studios. Na start dostępnych jest pięć rozdziałów, a ambicje na dalszy rozwój są duże.

Rogue Climber – gameplay trailer

YouTube player

W Rogue Climber rozgrywka opiera się na konieczności precyzyjnej wspinaczki w losowo generowanych środowiskach, zbudowanych z ręcznie przygotowanych modeli 3D. Każdy rozdział to nowy klimat, przeszkody i mechaniki – od industrialnych wież, przez neonowe ruiny, aż po surrealistyczne konstrukcje. Sama rozgrywka to w dużym skrócie połączenie cech charakterystycznych dla zręcznościowych platformówek i gier roguelike – każdy upadek to lekcja, a każdy sukces daje niesamowitą satysfakcję.

Czas na wspinaczkę jest ograniczony. Hordy wrogów i pułapek tylko czekają, by cię powstrzymać. Zarządzaj swoim ekwipunkiem, dopracuj konfigurację i opanuj platformowe umiejętności, aby wspiąć się wyżej niż ktokolwiek inny – czytamy w opisie gry na Steam.

Screenshot z gry Rogue Climber

Gra dla osób, które lubią skakanie

W planach na Early Access są m.in. nowe typy przeciwników, przedmiotów i pułapek, dodatkowy tryb rozgrywki oraz dodanie lekkiego tła fabularnego. Twórca aktywnie współpracuje ze społecznością i zapowiada regularne aktualizacje. Według pierwotnych zapowiedzi, pełnej wersji należy spodziewać się po około 2–3 miesiącach.

Screenshot z gry Rogue Climber przedstawiający jedną z lokacji

Rogue Climber jest już dostępne we wczesnym dostępie na Steam. Jeśli szukacie czegoś, co przetestuje wasz refleks i precyzję – warto zrobić pierwszy skok.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!



Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Avatar photo
Gram więcej niż przewidują normy, konwencje i granice dobrego smaku. Chętnie dzielę się swoimi spostrzeżeniami, czemu daję upust w recenzjach. Gotów do zmierzenia się z każdym tytułem, niezależnie od gatunku, wieku czy klasy. Najbliżej giereczkowego serca trzymam jednak gry niezależne, spośród których staram się wyławiać ukryte perełki.
Scroll to top