Sega wsadza sztuczną inteligencję za kółko w nowym Crazy Taxi

Zrzut ekranu z dynamicznej gry zręcznościowej przedstawiający zjazd stromo w dół miejskiej ulicy inspirowanej San Francisco, z charakterystycznymi kamienicami po bokach i widokiem na zatokę w tle. W ruchu widać inne samochody oraz żółtą taksówkę pędzącą środkiem drogi z jaskrawozielonymi efektami podświetlenia kół. W centrum kompozycji nałożono duże, wyraziste logo: czerwony, płonący napis „CRAZY TAXI”, pod którym znajduje się czarny pasek z żółtym hasłem „WORLD TOUR”. Na ekranie wyświetla się pełny interfejs gry (HUD), zawierający duży żółty licznik czasu „101” po lewej stronie, zieloną strzałkę kierunkową u góry, ikonę biegu „D” w prawym dolnym rogu oraz wskaźniki zarobków „TOTAL EARNED” i aktualnej opłaty „FARE” w prawym górnym rogu.
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Sega szykuje powrót jednej ze swoich najbardziej zwariowanych marek, ale to nie nostalgiczny zwiastun wywołał największą dyskusję w branży. Przy okazji pierwszej oficjalnej prezentacji na jaw wyszedł fakt, że nadchodzące Crazy Taxi: World Tour powstaje przy aktywnej pomocy generatywnej sztucznej inteligencji. Japoński wydawca nie zamierza niczego ukrywać i otwarcie opisał zastosowanie nowych narzędzi w dokumentacji na platformie Steam, wyznaczając tym samym nowy standard transparentności w segmencie AAA.

Algorytmy na usługach deweloperów, ale bez zastępowania ludzi

Wpis w sekcji dotyczącej transparentności AI jasno precyzuje, gdzie dokładnie technologia znalazła zastosowanie. Sega używa sztucznej inteligencji wyłącznie jako narzędzia pomocniczego przy projektowaniu elementów tła oraz obiektów otoczenia. Firma stanowczo podkreśliła, zarówno na Steam i w oficjalnym oświadczeniu dla mediów, że żadne algorytmy nie brały udziału w tworzeniu postaci, a tym bardziej nie zastąpiły pracy prawdziwych aktorów. Wszystkie wygenerowane przez komputer elementy graficzne przechodzą przez rygorystyczną weryfikację zespołu deweloperskiego, a ich głównym celem jest odciążenie twórców od powtarzalnych zadań rzemieślniczych, by ci mogli skupić się na czysto kreatywnej pracy.

YouTube player

Powrót do korzeni, globalne areny i sieciowa rywalizacja

Mimo technologicznych nowinek, pod względem samej rozgrywki nowa odsłona ma pozostać wierna bezkompromisowym, zręcznościowym korzeniom, które fani pamiętają z przełomu wieków. Będzie to pierwszy pełnoprawny, główny punkt serii od czasu premier z lat 2002 i 2004. Pierwszy zwiastun, zilustrowany kultowym utworem All I Want grupy The Offspring, zapowiedział powrót szalonej jazdy polegającej na jak najszybszym przewożeniu pasażerów. Gracze będą nagradzani za niebezpieczne manewry, widowiskowe skoki oraz agresywne driftowanie w gęstym ruchu ulicznym. Choć bazową lokacją startową będzie San Francisco, twórcy potwierdzili, że tym razem zwiedzimy metropolie z całego świata. Istotnym elementem zabawy mają być również dynamiczne tryby sieciowe oferujące pełną rywalizację pomiędzy wszystkimi platformami docelowymi.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top