Silent Hill: Townfall stawia na równowagę

Logo Silent Hill Townfall
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Screen Burn, we współpracy z Annapurna Interactive, odsłania kolejne kulisy produkcji Silent Hill: Townfall, która ma zadebiutować na rynku jeszcze w tym roku. Choć seria od zawsze kojarzona była z horrorem psychologicznym, nadchodzący tytuł kładzie ogromny nacisk na płynne przeplatanie mechanik walki i skradania. Główny projektant gry, Graeme McKellan, podkreśla w nowym materiale zza kulis, że celem zespołu jest postawienie obu tych systemów na „równych prawach”, tak aby gracze nie czuli się zmuszani do jednego, narzuconego stylu gry. Deweloperzy przyznają jednak, że pewne fragmenty przygody mogą subtelnie sugerować konkretne rozwiązanie, zależnie od typu zagrożenia, z którym przyjdzie nam się zmierzyć w tym mrocznym uniwersum.

Od bezpośrednich starć po sprytne odwracanie uwagi

Linda Stenback, kierująca zespołem testów jakości, doprecyzowała, że arsenał dostępnych środków będzie zaskakująco szeroki i elastyczny. Gracze otrzymają do dyspozycji nie tylko klasyczną broń białą i palną, ale także szereg kreatywnych sposobów na odwracanie uwagi przeciwników, co pozwoli na ciche przemykanie obok zagrożeń bez oddania ani jednego strzału. Jeśli jednak zdecydujemy się na otwartą konfrontację, musimy przygotować się na bardzo brutalne i chaotyczne doświadczenie. McKellan opisuje walkę w Townfall jako poczucie uczestnictwa w „prawdziwej szarpaninie” (real scrap), co w połączeniu z pierwszoosobową perspektywą ma potęgować klaustrofobiczny klimat i poczucie fizycznego zagrożenia.

Pierwszoosobowa rewolucja w serii Silent Hill

Konami wiąże z tym projektem wielkie nadzieje, zaznaczając, że jest to pierwszy pełnoprawny tytuł w historii cyklu, który w całości rozgrywa się z perspektywy pierwszej osoby. Taka zmiana nie tylko otwiera zupełnie nowe możliwości w projektowaniu zagadek środowiskowych, ale przede wszystkim zmienia dynamikę starć, czyniąc je bardziej bezpośrednimi i osobistymi. Choć Screen Burn to stosunkowo mały zespół, wydawca Annapurna Interactive zapewnia, że otrzymamy wysokobudżetową i pełnowymiarową produkcję, którą wewnętrznie uznaje się za jeden z najważniejszych i największych tytułów w ich dotychczasowym katalogu wydawniczym. Atmosferę grozy buduje również nowo udostępniony utwór „Home”, który pozwala poczuć ciężki klimat muzyczny towarzyszący eksploracji.

YouTube player

Cena, platformy i data premiery

Silent Hill: Townfall zmierza na PlayStation 5 oraz komputery osobiste, a choć oficjalna data premiery wciąż nie została potwierdzona, twórcy zapewniają, że tytuł ukaże się w najbliższych miesiącach. Ciekawostką jest wyciek z amerykańskiej sieci Best Buy, gdzie gra pojawiła się w ofercie przedpremierowej z ceną ustaloną na poziomie 49,99 dolarów. W polskich sklepach, takich jak Media Expert czy RTV Euro AGD, ruszyła już przedsprzedaż, a cena gry została ustalona na poziomie około 209 zł. Sugeruje to, że mimo wysokiej jakości i ambitnych założeń, wydawca zdecydował się na bardzo atrakcyjną politykę cenową, aby przyciągnąć jak najszersze grono fanów horroru do tego eksperymentalnego doświadczenia.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top