State of Play – uderzenie tytułów third-party

State of Play - 27.10.2021

State of Play to dla mnie zawsze emocjonujące. Czasem bywa rozczarowaniem. Z kolei innym razem wzbudza wulkan pozytywnych emocji. Często oglądam je ze swoimi synami, aby potem podzielić się swoimi wrażeniami. Nie zmieni to jednak faktu, że podczas takich prezentacji bardzo często pojawia się choć jeden tytuł, który trafia na moją listę, “muszę w to zagrać”.

Czy tym razem będzie tak samo, dowiemy się już jutro o godzinie 23:00 czasu polskiego. State of Play będzie można obejrzeć na oficjalnych kanałach społecznościowych PlayStation Twitch oraz YouTube.

State of Play - Elden Ring

Skupienie na 3rd-party

Sony obiecało dostarczyć sporo nowych informacji na temat już zapowiedzianych gier. Jakie to gry natomiast? Tego niestety nie wiadomo. Mają być to tytuły zarówno na PS4, jak i najnowszą konsolę niebieskich. Czy zobaczymy kolejny zwiastun Elden Ringa? Na to bym raczej nie liczył. Obstawiam natomiast garść materiałów o Final Fantasy XVI. Może zobaczymy coś więcej o Forspoken. Jestem też pewny, że pojawią się tam jedna czy dwie niespodzianki. Jeżeli nic takiego się nie stanie, to będę trochę rozczarowany. Cała prezentacja będzie trwała około 20 minut, więc spokojnie będzie się można wyspać i wstać rano do pracy dnia następnego. Niektórzy wiedzą jak planować swoje eventy.

State of Play - Forspoken

Moje małe nadzieje

Od siebie dodam tylko, że w internecie krąży trochę plotek o powrocie pewnego szopa złodzieja. Pojawiły się też niepotwierdzone pogłoski o nowej części InFamous. Nie wiem jak Wam, ale mnie brakowało w najnowszym tytule Sucker Punch tego wyboru pomiędzy dobrem a złem. Nowy NieSławny mógłby dostarczyć tą rzadko spotykaną mechanikę.

Do końca roku nie zostało wiele czasu, a jedynym dużym wydarzeniem będzie Video Game Awards. Dlatego właśnie teraz jest idealna pora na uchylenia rąbka tajemnicy, aby w grudniu uderzyć z pełną mocą.

Ja już zakupiłem przekąski na środowy wieczór. Pozostaje mi tylko życzyć naszym drogim czytelnikom miłego oglądania.

Dla tych którzy przeczytają te słowa po 27 października, umieścimy link do State of Play.

Gram w gry odkąd pamiętam. Jako mały brzdąc właziłem na stołek, żeby pograć na automatach w salonie dziadka. Teraz rozsiadam się wygodnie w zaciszu własnego domu i z padem w rękach oddaję się swojemu ulubionemu hobby. Zawsze chciałem dzielić się swoimi wrażeniami ze wspaniałego świata wirtualnej rozrywki. Pamiętajcie, że czas spędzony na czytaniu nigdy nie jest czasem zmarnowanym.
Scroll to top