Pierwszy, którego nie przesłuchasz. Pierwszy, którego mi nie zrecenzujesz przez telefon. Kibicowałeś od samego początku, jeszcze przed startem TrójKastu, kupiłeś mi pierwszy mikrofon i pchałeś mnie do założenia podcastu, tak samo, jak do wszystkiego innego w życiu. Jestem wdzięczny, że jestem Twoim synem i cholernie dumny, że miałem takiego Tatę. Dziękuję Ci za wszystko i serce mi pęka, że nigdy już Cię nie zobaczę, nie usłyszę i nie przytulę. Jak dorosnę, chcę być taki jak Ty. Nigdy Cię nie zapomnimy. Kocham Cię, Tato. ~Kacper
————————————
W 111. odcinku TrójKastu, po krótkiej przerwie, znów jesteśmy w pełnym składzie! Chociaż zestaw gier… a zresztą, nieważne o czym jest opowiadane, a ważne jest to, kto opowiada! Od rozliczenia z błędami przeszłości, przez filozoficzne i (według Konrada i Kuby) kąśliwe dyskusje o kondycji branży gamingowej i Indyczym Radarze, po recenzję chińsko-bajkowych wyścigówek W KTÓREJ ZOSTAŁA WSPOMNIANA SYDNEY SWEENEY. Jest też mega świeży segment o Pokémon GO i prima aprilisowym trybie w Fortnite, a potem to już same gorące hity. E.V.O.: Search for Eden z 1992 roku (rocznik znany z przystojnych brodaczy) i dwie planszówki — Panda Spin oraz Bohema. Nie zabrakło też fali hejtu dla Monopoly, bo najwyraźniej koledzy zbierający kartonikowe gierki gardzą takimi szlagierami. Takiego zestawu w takim składzie nie możecie pominąć, więc po prostu… posłuchajcie!
W TrójKast #111 – Dla taty:
- Temat ze słoja
- Indyczy radar
- Screamer (2026)
- Pokemon GO
- Prima Aprilis w Fortnite
- E.V.O.: Search for Eden
- Panda Spin – karcianka
- Bohema – karcianka
Kliknij i wybierz, gdzie chcesz słuchać!
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
