Sektor budżetowych myszek dla graczy przypomina obecnie prawdziwe pole bitwy. Producenci dwoją się i troją, by w jak najniższej cenie upchnąć parametry, które jeszcze kilka lat temu rezerwowano wyłącznie dla topowych flagowców. Polska marka Genesis od dawna czuje się w tym segmencie jak ryba w wodzie, a ich oryginalny model Zircon 500 zdobył uznanie, co zresztą potwierdziliśmy w naszej recenzji. Nie był to jednak sprzęt idealny. Odpowiedzią na krytykę ma być odświeżona wersja G2. Czy drastyczna kuracja odchudzająca i nowe przełączniki wystarczą, by zdominować niską półkę cenową? Sprawdźmy to!
Specyfikacja Genesis Zircon 500 G2
| Sensor | Optyczny, Pixart PMW3325 |
| Rozdzielczość | 200 – 10 000 DPI |
| Przełączniki główne | Mechaniczne, Huano Purple 90M |
| Żywotność | 90 milionów kliknięć |
| Waga | 52 g |
| Łączność | Radiowa 2.4 GHz, Bluetooth 5.0, Przewodowa USB |
| Akumulator | 300 mAh |
| Liczba przycisków | 6 (5 programowalnych) |
| Ślizgacze | PTFE |
| Długość przewodu | 180 cm (w oplocie tekstylnym) |
Pierwsze wrażenie – ewolucja w stronę lekkości
Genesis Zircon 500 G2 trafia do rąk użytkownika w estetycznym, grafitowo-czerwonym opakowaniu, które na froncie dumnie eksponuje piórkową wagę urządzenia. Wewnątrz, obok samego gryzonia, znajdziemy niezbędne minimum: lekki, 180-centymetrowy przewód USB-A do USB-C w tekstylnym oplocie, miniaturowy odbiornik 2.4 GHz (ukryty pod magnetyczną klapką na spodzie obudowy) oraz skróconą instrukcję obsługi. Bardzo pozytywnym akcentem, rzadko spotykanym w tej półce cenowej, jest obecność zapasowego zestawu ślizgaczy, co znacznie wydłuża żywotność sprzętu przy intensywnej eksploatacji.
Konstrukcja i jakość wykonania – zniknął problem z wyważeniem
Największa zmiana względem pierwszej generacji modelu Zircon 500 kryje się w masie urządzenia. Producentowi udało się odchudzić konstrukcję aż o 27 gramów (poprzednik ważył 79 g). Przy końcowym wyniku 52 g stawia to ten model w ścisłej czołówce myszek typu ultralight. Co niezwykle istotne, drastyczna redukcja wagi rozwiązała problem, o którym wspomniał Marcin przy okazji recenzji pierwszej generacji – mysz nie jest już odczuwalnie przeciążona na froncie.
Matowe tworzywo ABS jest dobrze spasowane, nie trzeszczy pod naciskiem, a ścianki boczne pozostają stabilne. Bryła urządzenia jest w pełni symetryczna i została nieco powiększona (122 x 63 x 39 mm), co stanowi ukłon w stronę osób o średnich i większych dłoniach. Matowa powłoka zapewnia pewny chwyt i maskuje ślady palców, choć fani chwytu typu palm grip muszą pamiętać o dość niskim profilu myszy. Niestety, mimo symetrycznego kształtu, przyciski boczne umieszczono wyłącznie po lewej stronie.
Przełączniki i scroll – potencjał Huano Purple 90M
W wersji G2 postawiono na markowe mikroprzełączniki Huano Purple 90M o żywotności deklarowanej na poziomie 90 milionów kliknięć (poprzednik korzystał z Kailh 4.0). Implementacja tych switchy zasługuje na oklaski – klik jest bardzo chrupki, krótki i dynamiczny. Producentowi udało się zredukować siłę nacisku o około 5 gramów w stosunku do pierwowzoru, co czyni przyciski główne wyjątkowo responsywnymi i wolnymi od przypadkowych dwuklików.
Rolka przewijania również doczekała się poprawy. Zyskała bardziej wyczuwalny, schodkowy skok, zachowując przy tym swoją bezdźwięczną kulturę pracy. Rolka myszy jest pokryta grubszą gumą i działa pewnie, co jest kluczowe w dynamicznych strzelankach przy zmianie ekwipunku.
Sensor Pixart PMW3325 i pożegnanie mylących diod
Sercem myszki Zircon 500 G2 jest sprawdzony optyczny sensor Pixart PMW3325 (ten sam, co w G1). Jest to jednostka budżetowa, oferująca rozdzielczość do 10 000 DPI oraz akcelerację na poziomie 20 G. W codziennych zastosowaniach i mniej wymagających tytułach sprawdza się bardzo dobrze, zapewniając stabilną transmisję bez opóźnień. Z racji fizycznych ograniczeń tej jednostki (zjawisko interpolacji przy najwyższych wartościach), jest to sprzęt idealny dla niedzielnych graczy i fanów gier jednoosobowych, a niekoniecznie profesjonalnych e-sportowców.
Za poślizg odpowiadają dwa duże ślizgacze z czystego PTFE. Warto przy okazji zauważyć jedną kolosalną zmianę: producent zrezygnował ze specyficznych diod informacyjnych umieszczonych zaraz obok rolki – tych samych, które w naszym teście wersji G1 przez kilka dni braliśmy mylnie za wskaźnik baterii! Zmiana na rzecz całkowitej prostoty pozytywnie wpłynęła na wygląd i centralne wyważenie gryzonia.
Łączność i zasilanie – trzy tryby pracy
Na polu łączności Genesis Zircon 500 G2 nie idzie na żadne ustępstwa, oddając w ręce graczy pełną wszechstronność. Do dyspozycji mamy stabilne, pozbawione opóźnień połączenie radiowe 2.4 GHz, energooszczędny moduł Bluetooth 5.0 do codziennej pracy oraz klasyczny tryb przewodowy. Zasilanie oparto na ogniwie o pojemności 300 mAh, co stanowi świadomy kompromis, pozwalający utrzymać imponującą wagę zaledwie 52 gramów.
Bazując na naszym teście pierwszej generacji wiemy jednak, że przy korzystaniu z Bluetooth akumulator ten potrafi wytrzymać do dwóch tygodni bez wołania o prąd. Biorąc pod uwagę tak radykalne odchudzenie konstrukcji, jest to wynik w pełni satysfakcjonujący. W razie nagłego spadku energii z pomocą przychodzi wygodnie ulokowany na froncie port USB-C, który pozwala błyskawicznie naładować urządzenie bez konieczności przerywania rozgrywki.
Oprogramowanie i personalizacja ustawień
Dedykowane oprogramowanie od producenta pozwala na sprawną konfigurację kluczowych parametrów. Użytkownik może przypisać nowe funkcje do 5 z 6 dostępnych przycisków, tworzyć zaawansowane makra oraz definiować poziomy DPI (co zapisuje się we wbudowanej pamięci urządzenia, dokładnie tak jak w G1). Jak słusznie zaznacza sam producent w specyfikacji technicznej, ze względu na zastosowany sensor mysz nie wspiera regulacji wysokości LOD (Lift-off Distance).
Podsumowanie – czy G2 to nowy lider budżetu?
Genesis Zircon 500 G2 to modelowy przykład bardzo przemyślanej ewolucji. Producent z uwagą posłuchał społeczności i skutecznie wyeliminował mankamenty poprzednika – pozbył się mylących diod, wyeliminował problem z wyważeniem frontu, drastycznie zredukował wagę do imponujących 52 gramów i podbił jakość przełączników (Huano Purple 90M). Choć zastosowany pod maską sensor PMW3325 przypomina nam, że to wciąż mysz budżetowa, to jakość wykonania oraz bogaty zestaw łączności sprawiają, że w cenie ok. 129 zł jest to propozycja szalenie trudna do przebicia. To świetna, udoskonalona kontynuacja dobrego sprzętu.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
Udostępnienie myszy w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższej recenzji.







