Wardogs wystartowało we wczesnym dostępie na Steamie i od razu zameldowało się na szczycie listy sprzedaży. Studio Bulkhead ma jednak powody do bólu głowy, ponieważ serwery nie poradziły sobie z takim zainteresowaniem. Gracze zamiast strzelać oglądali licznik kolejki z setkami tysięcy osób przed sobą.
Świetny start mimo zniechęcania
Strzelanka osiągnęła w dniu premiery szczytowy wynik 300 tysięcy graczy jednocześnie. Została przy tym najlepiej sprzedającym się tytułem na platformie Valve. Kosztuje 165 zł, a jej debiut ma w sobie sporo ironii, bo twórcy sami opublikowali wcześniej listę dziesięciu powodów, dla których nie warto jej kupować.

Sama produkcja stawia na duże starcia. Na jednej mapie ściera się stu graczy podzielonych na trzy drużyny, a akcja rozgrywa się w fikcyjnej wersji Europy Wschodniej. Studio zapowiedziało również wersje na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S, jednak te trafią do sprzedaży dopiero w 2028 roku.
Kolejki, bany i czyszczenie poczekalni
Wraz z falą graczy ruszył system kolejkowy, który szybko zamienił się w materiał na memy. W sieci krążyły zrzuty ekranu z licznikami pokazującymi ponad 300 tysięcy osób czekających przed danym graczem.
Wardogs queue
— ModernWarzone (@ModernWarzone) September 10, 2026
Bulkhead tłumaczyło, że problem wynika częściowo z limitów nałożonych na studio. Firma przyznała, że rozmawia z Valve o ich podniesieniu do poziomu, jaki dostają większe marki. Joe Brammer, szef zespołu, zaznaczył z kolei, że sama kolejka nie jest zepsuta, tylko gra nie została potraktowana jak produkcja z najwyższej półki. Poprosił przy tym o cierpliwość.
Wardogs server queue update
— WARDOGS (@WARDOGS) September 10, 2026
W międzyczasie studio zdecydowało się wyrzucić z poczekalni wszystkich naraz, licząc na szybsze wpuszczanie kolejnych osób. Do tego doszły bany rozdawane bez powodu, które twórcy nazwali błędnymi i obiecali naprawić od ręki.
Poprawka i plany na przyszłość
Wieczorem pojawiła się poprawka celująca w problemy z serwerami. Naprawia ona także kłopoty z dołączaniem do rozgrywki oraz wyrzucanie graczy w trakcie meczów. Jeżeli siedzicie akurat w kolejce, musicie zamknąć grę, pobrać aktualizację i ustawić się w niej ponownie.
Twórcy wpuszczają teraz ludzi partiami, choć nie podali, jak dużymi. Kolejnych graczy zamierzają dodawać wraz z rozwiązywaniem problemów, natomiast konkretnego terminu nikt nie zdradził. „Będziemy aktywnie obserwować sytuację po poprawce i pracować przez noc, żeby to rozwiązać”, napisało studio na Steamie. Padły też przeprosiny za całe zamieszanie.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
