Commandos 2: HD Remaster — recenzja. Nie taki diabeł straszny, jak go malują

Commandos to jedna z tych serii, które uwielbiałem dawno temu. Wysoki poziom trudności, wspaniała oprawa A/V, ogromna satysfakcja po ukończeniu poziomu i ta złożona rozgrywka. To wszystko można było znaleźć w produkcjach od Pyro Studios. Teraz po latach nadszedł czas, aby wrócić do świata, gdzie trzeba planować kilka ruchów do przodu i nie dać się złapać przeciwnikowi. Remaster drugiej odsłony miał być niczym miłe wspomnienie, które przypomni stare dobre czasy. Czy tak się stało? Zaraz Wam wszystko opowiem.

Commandos 2: HD Remaster Misja

Commandos 2: HD Remaster działa

Choć niektórym może się to wydać dziwne, że tak rozpoczynam akapit, to nie robię tego bez przyczyny. Kilka lat temu chciałem zagrać w drugą część serii i poległem. Posiadam grę na Steam, ale ta nie chciała się w ogóle uruchomić. Próbowałem różnych rzeczy, bawiłem się z funkcją DirectPlay, a i tak tytuł ciągle się wyłączał. Dopiero po zakupie wersji z GOG problem zniknął. Niby jest wiele „rozwiązań”, jak grać w Commandos 2 ze Steam na systemie powyżej Windows 7, ale u mnie żadne z nich nie zadziałało. Weźcie to pod uwagę, jeżeli planujecie zakup oryginału. Po co macie się męczyć tak jak ja?

W przypadku remastera takiej sytuacji nie było. Odświeżony klasyk wystartował od razu i przywitał mnie retro aplikacją Kalypso. Ostatnio coś takiego widziałem w Ragnarok Online z 2002 lub jakiś darmowych produkcjach. Nietypowe, ale najwidoczniej firma chce się w ten sposób komunikować z odbiorcami. Dalej natomiast było już z górki. Gra przywitała mnie prostym menu, skąd mogłem rozpocząć misje treningowe, aby przypomnieć sobie wszystkie zasady. Wspomnienia wróciły i pojawił się uśmiech na twarzy.

Commandos 2: HD Remaster Recenzja

Stary dobry klasyk z pewnymi zmianami

Każdy ma nieco inne oczekiwania wobec remastera. Jedni chcieliby pełnoprawny remake niczym Demon’s Souls na PS5, inni zadowolą się lekkim odświeżeniem i poprawą błędów oryginału. Jeżeli o mnie chodzi, ja nie spodziewałem się cudów. Doskonale widziałem po materiałach promocyjnych, co mnie czeka i to właśnie otrzymałem. Poprawioną oprawę, pewne zmiany w interfejsie i sterowaniu, przystosowanie do dzisiejszych systemów i to w zasadzie tyle. Wiem, że po premierze tytuł ten posiadał trochę błędów, ale u mnie większość z nich w ogóle nie wystąpiła. Nie wiem, czy miałem szczęście, czy patche zrobiły swoją robotę. Niemniej, grało się naprawdę dobrze.

Drugi Commandos trzyma się naprawdę dobrze, ale jednak remaster wygląda lepiej za sprawą wyższej jakości tekstur i poprawionych modeli 3D. Od strony wizualnej trochę ciężko mi się do czegoś przyczepić. Lokacje są pełne detali, animacje, choć w dużej mierze proste, nadal cieszą oko, a oprawa dźwiękowa wpada w ucho. Nie ukrywam, że trochę tęskniłem za tą grą i może patrzę na nią przez różowe okulary, ale to nadal solidny tytuł, choć szalenie wymagający. Do tego najlepszy z całej serii i choć trójka starała się ze wszystkich sił, to według mnie nie prześcignęła poprzednika.

Commandos 2: HD Remaster Gameplay

W Commandos doskonale wiem z kim walczę

Ciężko nie wspomnieć o zmianach, które tak bardzo rozwścieczyły fanów. Chodzi tutaj o usunięcie swastyk, japońskich znaków oraz animacji podpalanych żołnierzy. Doskonale rozumiem wielkie oburzenie, aczkolwiek nie do końca się zgadzam. Tak, te elementy powinny pozostać bez zmian, ale to nie znaczy, że nagle Commandos 2 stracił wszystko to, za co kochamy ten tytuł. Nie ukrywa też, z kim walczymy. Nie są to kosmici ani nowa nieznajoma frakcja wykreowana przez studio odpowiedzialne za remaster.

Tego typu rzeczy to żadna nowość, w czasach NES-a czy SNES-a gry również były zmieniane, aby można je było wydać w różnych krajach na całym świecie. Czy wolałbym, aby takie elementy pozostały bez zmian? Tak, ale zdaję sobie sprawę, że to może być problematyczne dla wydawcy. Można to traktować jako minus, ale też nie przesadzajmy, że nie da się przez to grać w remastera. O wiele bardziej przeszkadzają mi głupie skrypty i brak zmian w AI wrogów. Ci nadal potrafią zachowywać jak roboty i przydałby się im solidny lifting.

Commandos 2 HD Remaster

Czy warto kupić Commandos 2: HD Remaster?

Jeżeli podobnie jak ja, chcecie poczuć się tak, jak kiedyś, to jak najbardziej. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że klasyczna wersja z GOG-a jest tańsza, ale też brzydsza. Kiedy zagra się w remaster, trochę ciężko do niej wrócić. Znajdziecie tam natomiast wycięte z nowszej wersji elementy. Macie więc wybór. Odświeżony Commandos 2 mógłby być lepszy, szczególnie gdyby doczekał się zmian, które przeszkadzały w oryginale. Ten natomiast czerpie z niego garściami i jest mu po prostu całkowicie wierny. Ma to oczywiście swoje dobre i złe strony. Nie zmienia to jednak faktu, że to solidny tytuł, który potrafi dać w kość. Czasami z naszej winy, czasami ze względu na to, że SI jest takie, a nie inne. To nadal genialny klasyk, któremu należy się całkowicie nowa odsłona, na którą po cichu liczę.

Za dostarczenie gry dziękujemy firmie Koch Media

Artur Janczak
Cześć! Mam na imię Artur i uwielbiam gry wideo niezależnie od platformy. Mimo 30 lat na karku cały czas sprawiają mi radość i liczę, że to się nie zmieni.
Scroll to top