Do premiery Valor Mortis został niecały miesiąc, a krakowskie studio One More Level właśnie odsłoniło karty w sprawie wyceny gry. Pierwszoosobowy soulslike będzie kosztować 149,99 złotych, czyli wyraźnie mniej niż inne duże jesienne hity. Twórcy zdecydowali przy tym, że w ogóle nie uruchomią przedsprzedaży.
Bez zamówień przedpremierowych
Twórcy przyznają, że pytania o zamówienia przedpremierowe wracały do nich regularnie. Odpowiedź brzmi jednak twardo „nie”, a główny powód podano wprost. Studio chce, żeby gra broniła się sama dopiero w dniu premiery, kiedy każdy będzie mógł na spokojnie sprawdzić opinie recenzentów i wyrobić sobie własne zdanie.
Kupując ją, będziecie już mieli pełny obraz tego, czego możecie się po niej spodziewać, zarówno pod względem jakości, jak i kreatywności, z jaką do projektu podeszliśmy jako zespół.
Sama cena również nie wzięła się znikąd. Zespół tłumaczy, że dyskusja o niej wracała przez cały ostatni rok. Zdaniem studia gra swoją jakością spokojnie dorównuje tytułom sprzedawanym w najwyższych cenach, a główna kampania wystarcza na solidne dwadzieścia godzin zabawy. Jesień jest jednak w tym roku wyjątkowo zatłoczona, więc One More Level woli nie walczyć z bezpośrednią konkurencją wysoką ceną premierową rzędu trzystu złotych.
Valor Mortis pricing and Deluxe Edition
— Valor Mortis (@ValorMortis) September 16, 2026
Co dostaniemy w edycji Deluxe
Droższy wariant wyceniono na 199,99 złotych. Za te pięćdziesiąt złotych różnicy gracze dostaną przede wszystkim duży dodatek fabularny, którego premierę zaplanowano już na przyszły rok. Do tego dochodzą pakiety przedmiotów kosmetycznych, które będą dodawane stopniowo aż do samego debiutu rozszerzenia.
Studio zapowiada również darmowe aktualizacje rozwijające grę w kolejnych miesiącach po rynkowym debiucie. Valor Mortis zadebiutuje oficjalnie 13 października na komputerach osobistych, PlayStation 5 oraz konsolach Xbox Series X|S. Warto na koniec przypomnieć, że One More Level ma na swoim koncie obie udane odsłony serii Ghostrunner, więc pierwszoosobowa, dynamiczna akcja z pewnością nie jest dla tego doświadczonego zespołu żadnym nowym terytorium.
Ghostrunner 2 – recenzja (PC). Prawdziwy sequel, większy i lepszy!
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

