Forge & Forget: od gier flashowych do własnej kuźni. Wywiad z Igorem Kuną

Na obrazie widoczny jest biały panel z logo i nazwą „student games festival”. Panel zawiera również logo i nazwy sponsorów i partnerów, w tym nazwy takich jak AMD, DGA, Intel, i innych.
Marek Wierczyński
Marek Wierczyński

Wygnany kowal, gadający kruk i broń, której kształt zależy od gracza. Pomysł na Forge & Forget zrodził się ze wspomnień o dawnej grze przeglądarkowej, a z czasem przerodził się w projekt skupiony na swobodnym formowaniu ostrzy w 3D. O inspiracjach, ograniczaniu skali projektu i planach na dalszy rozwój rozmawiamy z Igorem Kuną, jednym z twórców gry.

Marek: Skąd pomysł, żeby głównym zajęciem gracza było kowalstwo?
Igor: Ze wspomnień z czasów, kiedy graliśmy w gry flashowe. Pamiętaliśmy jedną z nich, która opierała się właśnie na kowalstwie. Była dwuwymiarowa i działała w trochę innym stylu, ale to wspomnienie stało się początkiem naszego pomysłu.

Na tej podstawie zbudowaliśmy spójną koncepcję, która później przerodziła się w naszą grę.

Marek: Kim jest bohater i jaka historia stoi za jego pracą?
Igor: Wcielamy się w wygnanego kowala, który musi odzyskać swoją chwałę i wrócić do królestwa. Pomaga mu przyjaciel — gadający kruk. Przygotowujemy broń dla klientów, którzy przychodzą z różnymi zleceniami.

Projektowanie broni i jej wymiary w Forge & Forget.

Marek: Co wyróżnia samo kucie?
Igor: Najważniejsza jest swoboda deformowania ostrza. System opiera się na voxelach, dzięki czemu to od nas zależy, jak ukształtujemy broń i jakich narzędzi użyjemy.

Pozwala to tworzyć ostrza o rozmaitych kształtach. Prawdopodobnie nie będzie w grze dwóch identycznych egzemplarzy broni. Zróżnicowane są też zlecenia, więc liczymy, że każdy znajdzie w tym coś dla siebie.

Marek: Przy projektowaniu tego systemu inspirowaliście się innymi grami?
Igor: Tak, inspirowaliśmy się wieloma tytułami, w tym Kingdom Come: Deliverance. Przyglądaliśmy się też innym grom o kowalstwie i szukaliśmy w nich pomysłów.

Choć czerpaliśmy z wielu tytułów, sam sposób realizacji pomysłu jest nasz. Niewiele mechanik w naszej grze przypomina bezpośrednio rozwiązania z innych produkcji.

Marek: Jak bardzo projekt zmienił się po konsultacjach z opiekunem?
Igor: Bardzo wiele rzeczy wypadło. Pierwotnie mieliśmy wyposażać własną drużynę, która zdobywałaby regiony i walczyła za nas. Nasza rola miała polegać na rekrutowaniu jej członków i wykuwaniu dla nich broni.

Później zdecydowaliśmy, że wolimy dopracować samo kucie broni. Zrezygnowaliśmy więc między innymi z tworzenia drużyny i zarządzania nią. Skupiliśmy się na kuciu broni dla klientów.

Warsztat kowalski z formowanym ostrzem w Forge & Forget.

Marek: W grze pojawiają się również runy. Skąd ten element?
Igor: Chcieliśmy dodać trochę magii. Jedną z inspiracji był Wiedźmin i obecne w nim runy na mieczach, choć korzystaliśmy też z innych pomysłów i gier.

Sami jesteśmy graczami, więc nasze doświadczenia wpływają na projekt. Nie potrafię teraz dokładnie wskazać źródła każdego pomysłu, ale inspiracji było wiele.

Marek: Łączycie przy tym motywy nordyckie ze słowiańskimi. Jaką rolę odgrywa folklor?
Igor: Runy są nordyckie, natomiast przeciwnicy naszych klientów pochodzą z mitologii słowiańskiej. Klienci opowiadają o tych potworach, a my przygotowujemy dla nich broń.

Tych odniesień nie ma dużo. Wybieraliśmy elementy, które pasują do naszej gry, i staraliśmy się wprowadzić trochę słowiańskości oraz nordyckich motywów.

Narzędzia i formowane ostrze w warsztacie Forge & Forget.

Marek: Gdzie można sprawdzić grę i co pokazuje wersja demonstracyjna?
Igor: Wersję demonstracyjną można znaleźć na Steamie. To vertical slice — fragment gry prezentujący nasze mechaniki i możliwości. Przed nami jeszcze dużo pracy, żeby rozwinąć go w pełny produkt.

Marek: Chcecie kontynuować projekt po studiach?
Igor: Tak, pracujemy nad wydaniem pełnej gry. Jeżeli się uda, chcielibyśmy również założyć własne studio. Liczymy, że doprowadzimy projekt do premiery, ale czas pokaże, jak potoczy się to dalej.

Sprawdź projekt: demo na Steamie · strona Mrged Mistakes

Ciemna skalna lokacja w Forge & Forget.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marek Wierczyński
Pasjonat gier komputerowych od najmłodszych lat, pamiętający czasy ZX-Spectrum i C64. Wieloletni fan gier spod stajni Blizzarda. Najbardziej lubi oglądać rozgrywki esportowe Starcrafta.
Scroll to top