Logitech G335 – test. Atrakcyjne słuchawki w dobrej cenie

Logitech G335 - Test

Dziś chciałbym Wam przedstawić przewodowe słuchawki G335. Nowość w rodzinie Logitech G, która nie tylko przykuwa oko, ale również oferuje przystępną jakość. Do tego w cenie, która nie zwala z nóg. Interesująca propozycja dla tych, którym kabel nie przeszkadza, a możliwość podłączenia do wielu sprzętów będzie jednym z głównych czynników. Ładne, kolorowe i z pazurem, ale jednocześnie nie przypominają hełmu z filmów sci-fi z lat 70-80′.

Logitech G335 - Pudełko / Opakowanie

Spis Treści

Logitech G335 - Zawartość

Specyfikacja G335

  • Masa: 240 g,
  • Pasmo przenoszenia: 20 Hz–20 kHz,
  • Czułość: 87,5 dB SPL/mW,
  • Impedancja: 36 omów,
  • Membrana: 40 mm,
  • Mikrofon (wysięgnik) – Pasmo przenoszenia 100 Hz – 10 kHz,
  • Długość kabla: 185 centymetrów
  • Audio 3,5 mm.
  • Zgodność z platformami: PC, Xbox, PlayStation, Nintendo Switch i urządzenia mobilne z wejściem jack 3,5 mm

Logitech G335 - Słuchawki

Zawartość pudełka G335

Firma Logitech przyzwyczaiła nas do pewnego standardu i także w przypadku omawianych słuchawek takowy został zachowany. Klasyczne szare pudełko, gdzie wszystko jest dobrze zapakowane, a zawartość to same niezbędne rzeczy. Oprócz instrukcji znajdziecie tam G335 oraz małą przelotkę. Ta pozwala rozdzielić mini-jack na dwa wyjścia pod słuchawki i pod mikrofon (Y-splitter). To bardzo dobre rozwiązanie, gdyż nie wszyscy mają gniazda obsługujące wyjście i wejście dźwięku za pomocą jednego złącza.

Użytkowanie headsetu to sama przyjemność

Nowe G335 to młodsze rodzeństwo bezprzewodowego modelu G733, który opisywałem na łamach bloga jakiś czas temu. Pewne elementy pozostały bez zmian, natomiast inne zostały usunięte lub zmodyfikowane. W ten oto sposób nie mamy już przycisku POWER oraz tego, który odpowiada za włączenie/wyłączenie mikrofonu. Pozostało jedynie małe kółko, umiejscowione z tyłu lewego nausznika, które odpowiada za regulację głośności. Oczywiście, jest też kabel, który nie jest odpinany, a także mikrofon przyczepiony na stałe.

Ten ostatni aktywujemy, obniżając go do poziomu ust. Czuć moment, w którym urządzenie aktywuje rejestrację głosową, dzięki czemu doskonale wiemy, kiedy można zacząć mówić. Aby go wyłączyć, wystarczyć podnieć go do pionu. Same słuchawki są bardzo ładne, lekkie i wygodne. Nie straszne im długie godziny przez konsolą i komputerem. G335, podobni jak G733 mają ukryte małe otwory z zewnętrznej strony nauszników, dzięki czemu uszy się tak nie męczą. Jednocześnie, izolacja dźwięków z otoczenia nadal stoi na wysokim poziomie.

Jakość wykonania

Nowe słuchawki od Logitech G to przede wszystkim wysokiej jakości plastik, który jest w stanie wytrzymać naprawdę wiele. Choć z pozoru może wydawać się inaczej, to G335 nie zniszczą się po pierwszym upadku. Tyczy się to również innych elementów. Materiałowe nauszniki są bardzo wygodne i przyjemne w kontakcie ze skórą. Mimo intensywnego użytkowania nadal wyglądają jak świeżo wyjęte z pudełka. Górny pasek, który blokuje bezpośrednie dotykanie pałąka, świetnie spełnia swoją funkcję. Pozwala nieco dostosować nacisk, tak aby każdy mógł korzystać z headsetu komfortowo. Sama regulacja słuchawek jest prosta i nie pozwala na zbyt wiele, ale zarówno na większej, jak i mniejszej głowie powinna w zupełności wystarczyć. Najważniejsze, G335 nie uciskają, nawet po długim dniu pracy lub grania w gry.

Pudełko / Opakowanie

Jak grają i co potrafią słuchawki Logitech G335?

Najważniejsze pytanie. Czy omawiany model to opus magnum świata gamingowych słuchawek? No nie. Czy nadają się do wszystkiego: gier, muzyki, filmów? Również nie. Zatem co one w ogóle potrafią? Odpowiedź jest prosta. To świetny sprzęt, jeżeli chodzi o gry. Oczywiście, sprawdzą się podstawowo w innych wariantach, ale do słuchania ulubionych albumów czy oglądania wysokiej jakości filmów, rekomendowałbym coś innego. G335 mają sprawdzać się w czasie wspólnej zabawy z innymi, podczas przejażdżki w Red Dead Redemption 2 czy nasłuchiwaniu otoczenia w produkcjach competitive. Na tym polu radzą sobie po prostu świetnie.

Nieważne czy gramy na PC, PS4/5 czy jednej z konsol marki Xbox. Sprzęt wszędzie robi wrażenie i nie pozostawia złudzeń. Bogata scena, odpowiednie tony, separacja konkretnych dźwięków. Jest naprawdę dobrze, a do tego mamy jeszcze przecież mikrofon, którego jakość powinna spełnić Wasze oczekiwania. Sojusznicy w drużynie bądź znajomi na Discordzie bez trudu usłyszą, co do nich mówicie. Zarejestrowany głos jest naprawdę czysty, jak na tego typu zestaw i w pełni zrozumiały pozbawiony nieprzyjemnych szumów. W ten sposób otrzymujemy zestaw, który dobrze sobie radzi zarówno w odbiorze, jak i przekazywaniu dźwięku. Czego chcieć więcej w tym przypadku? No może jakiegoś oprogramowania.

Wsparcie G HUB

Niestety, takowego tutaj nie uświadczymy. Byłem trochę zdziwiony, że aplikacja Logitech G nie wspiera modelu G335, ale okazuje się, że to tyczy się urządzeń podłączanych przez mini-jack. Nie liczyłem na obsługę BLUE VO!CE, ale zawsze lepiej, gdy mamy jakieś opcje do zmiany. W tym przypadku takowych nie otrzymacie. Zestaw ma swoje predefiniowane ustawienia, które na pewno większości w zupełności wystarczą. Ja jako fan tych wszystkich suwaków trochę ubolewam, ale coś za coś.

Dodatkowy kabel

Podsumowanie

Logitech G335 to naprawdę atrakcyjne słuchawki w dobrej cenie — obecnie około 299zł. Idealne do grania, lekkie, dobrze wykonane, oferujące przystępny dźwięk, zarówno w odbiorze, jak i nadawaniu. Można je podłączyć do większości urządzeń, w tym konsol oraz PC. Jeżeli szukacie czegoś dobrego, ładnego i niezbyt drogiego, to ten model powinien spełnić Wasze oczekiwania.

Za dostarczenie sprzętu do recenzji dziękujemy firmie Mindspot

Cześć! Mam na imię Artur i uwielbiam gry wideo niezależnie od platformy. Mimo 30 lat na karku cały czas sprawiają mi radość i liczę, że to się nie zmieni.
Scroll to top