Scorchlands – magią księżyc kolonizuj!

Scorchlands

Gdyby ktoś dziesięć lat temu powiedział mi, że logistyka, budowa osad i zarządzanie surowcami będą tym, co mnie do gry zachęci… może nie tyle, że bym nie uwierzył, w końcu część życia spędziłem z RTSami, ale jednak pewnie trochę bym powątpiewał. A jednak! Scorchlands stawia właśnie na te aktywności i wygląda to bardzo obiecująco!

Ptasi lud – o nazwie Giwi – kolonizuje wulkaniczny księżyc Helia. Jeżeli nie macie w tym doświadczenia możecie nie wiedzieć, że zasiedlanie księżyca nie jest prostym zadaniem. Wymaga ogromu organizacji! Ale na szczęście Giwi to nie pierwszy lepsza rasa inteligentnych ptaków, co to, to nie. Widzicie, mają oni do dyspozycji magię, która niesamowicie ułatwia cały proces. Przede wszystkim jest bardzo pomocna w logistyce. Przepływ surowców pomiędzy koloniami dużo łatwiej zorganizować, gdy ma się sieć magicznych laserów!

Budując swoje struktury trzeba mieć na uwadze, co znajduje się na sąsiednich, sześciokątnych polach. To, co otacza nasze budynki mają wpływ na jego efektywność i wydajność, zależnie od tego, czy są to inne budynki, czy surowce. Ogrom możliwości, jaką dają różnorodne kombinacje, czeka na odkrycie!

Do problemów trzeba też zaliczyć pojawiające się czasami kreatury, które zamieszkują księżyc. Ale i na to znajdą się magiczne sposoby!

Poza tym dostaniemy narzędzia pozwalające na terraformowanie księżyca tak, aby dostosować środowisko do swoich potrzeb. To, wraz z proceduralnie generowanymi mapami, daje nam dużo możliwości zdobywania unikalnych surowców.

Niebawem na platformie Steam pojawi się grywalne demo, dzięki któremu będzie można samodzielnie sprawdzić, czy to wyzwanie w sam raz dla nas. Ja zamierzam je sprawdzić jak tylko będzie dostępne. Poza samym pomysłem styl graficzny (oraz trochę muzyka użyta w zwiastunie) sprawiają wrażenie, że to będzie doskonały sposób na relaks!

Jeżeli szukacie więcej informacji, sprawdźcie oficjalną stronę wydawnictwa, a także ich social media: Twitter, Facebook oraz Instagram.

Avatar photo
Czołem, na imię mam Kamil! Kocham gry miłością bez wzajemności, ale staram się nie brać ich za bardzo na poważnie. Najlepiej czuję się w taktycznych strzelankach, ale chętnie próbuję wszystkiego, co się da. Odkąd tylko pamiętam, zawsze chciałem pisać o grach, a tutaj mogę nareszcie spełniać to marzenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Scroll to top