Ayasa: Shadows of Silence debiutuje na PS5 i Xboksie

Logo gry Ayasa: Shadows of Silence
Artur Janczak
Artur Janczak

Prawie rok po debiucie na komputerach osobistych Ayasa: Shadows of Silence trafiła wreszcie na konsole. Mroczna platformówka logiczna od niezależnego Aya Games jest już dostępna na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Przez ostatnie miesiące twórcy wypuścili kilka sporych aktualizacji opartych na uwagach społeczności, więc wedle ich słów to obecnie najbardziej dopracowana wersja gry, niezależnie od wybranej platformy.

Sześć krain i światło w ciemności

Akcja gry toczy się w Odwróconym Świecie, w którym światło i cień funkcjonowały niegdyś w idealnej równowadze pod okiem Tasa, Absolutu. Niestety wojna zburzyła tę harmonię, a mrok zaczął pochłaniać kolejne terytoria. Wcielamy się w Ayasę, małą dziewczynkę, która w pojedynkę wyrusza na poszukiwania rozproszonych okruchów światła. Po drodze odwiedzi sześć unikalnych miejsc nazwanych od ludzkich wartości i słabości: Wiarę, Nadzieję, Miłość, Chciwość, Obojętność oraz Zdradę.

YouTube player

W każdej z tych lokacji musimy uważnie przyglądać się otoczeniu i rozwiązywać zagadki środowiskowe. Za pomocą światła odkrywamy ukryte ścieżki i uruchamiamy pradawne maszyny. Przeciwnicy są tu jednak zbyt potężni, by stawać z nimi do otwartej walki, dlatego przetrwanie zależy głównie od wyczucia czasu i skutecznego skradania. Spora odpowiedzialność spoczywa też na naszych barkach w kwestiach fabularnych, bo to, czy bohaterka wykaże się współczuciem, czy raczej obojętnością, bezpośrednio wpłynie na to, jak zakończy się jej podróż.

Ogromny potwór w fabrycznej krainie w grze Ayasa: Shadows of Silence

Bez słów, za to z muzyką Komitasa

W Ayasie nie usłyszymy ani jednej wypowiedzianej kwestii dialogowej. Historię opowiadają tu ruch, surrealistyczne obrazy oraz klimatyczna muzyka, którą skomponował Arman Msryan, garściami czerpiąc z twórczości ormiańskiego kompozytora Komitasa. Za główne inspiracje dla oprawy wizualnej posłużyły z kolei dzieła Tima Burtona, Hayao Miyazakiego czy René Lalouxa. Edgar Janoyan, założyciel Aya Games, otwarcie podkreśla, że gra od samego początku miała przemawiać bez słów, bo zespołowi zależało na tym, aby gracze tę opowieść „poczuli, a nie ją przeczytali”.

Ogromne drzewo w mrocznym lesie w grze Ayasa: Shadows of Silence

Za projektem stoi niewielkie, kilkunastoosobowe studio działające na linii Armenia–Stany Zjednoczone, dla którego jest to debiutancka produkcja. Na PC ukazała się pod koniec listopada ubiegłego roku i trafiła wtedy do naszego zestawienia najciekawszych premier. Konsolowe wydanie wyceniono na 19,99 dolara. Z kolei na Steamie regularna cena wynosi 80,99 zł, jednak obecnie w ramach promocji zgarniecie ją za 64,79 zł. Wersja pecetowa posiada polski interfejs, a cyfrowy artbook i ścieżkę dźwiękową można dokupić osobno.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Artur Janczak
Naczelny. Na co dzień pilnuję, żeby nasz serwis trzymał fason, a w międzyczasie sam siadam do klawiatury. Tworzę newsy, recenzuję gry oraz sprzęt gamingowy i przelewam własne przemyślenia do felietonów. Gry wideo to dla mnie temat rzeka – niezależnie od tego, czy sprawdzam tryby wydajności w nowościach, czy wracam do starszych tytułów.
Scroll to top