The Delicious Last Course – dodatek do Cuphead nareszcie ugotowany

Cuphead The Delicious Last Course Banner

Przez cztery lata fani gry Cuphead (2017) czekali na dzień, w którym będą mogli spróbować ostatniego pysznego dania, upichconego przez MDHR Entertainment. Pierwsze wzmianki o The Delicious Last Course pojawiły się w 2018 roku podczas targów E3. Każdy kolejny zwiastun pokazywał urywki nowej zawartości, lecz dopiero w grudniu 2021 poznaliśmy datę premiery – 30 czerwca 2022. Ten dzień w końcu nadszedł. Już dzisiaj można zakupić DLC i wybrać się w kontynuację podróży zadziornego Filusia i sympatycznego Kubusia.

Smaczne składniki

Co więc zobaczymy w The Delicious Last Course? Przede wszystkim odwiedzimy nieznaną wcześniej Malowaną Wyspę, pełną niebezpieczeństw i całkowicie nowych przeciwników do pokonania. Nasi bohaterowie wraz z trzecią grywalną postacią, Bajeczną Czarką, pomogą mistrzowi Solisławowi Tejziemskiemu rozwikłać tajemnicę legendarnego artefaktu. To jednak nie wszystko. Dodane zdolności i bronie pozwolą na całkowicie nowe podejście do znanych z podstawowej wersji potyczek z bossami.

The Delicious Last Course w moim domu

Obok Hollow Knight (2017), Cuphead to drugi tytuł, który cieszy się ogromną popularnością w moim domu. Moje dzieciaki przeszły tę produkcję wzdłuż i wszerz kilka razy. Bardzo fajny jest też fakt, że gra posiada wspaniały tryb kooperacji, dzięki któremu możemy pograć razem. Możliwość przełączenia poziomu rozgrywki na łatwiejszy też jest mile widzianą opcja. Jakiś czas temu zrobiłem krótką wideo recenzję tej gry do której obejrzenia zapraszam. Na zakończenie dodam tylko, że jeżeli nigdy nie graliście w projekt MDHR Entertainment, to teraz jest najlepszy moment, żeby to zmienić. My na pewno odwiedzimy Malowaną Wyspę już wkrótce. Dodatek powinien pojawić się o godzinie 15:00 na wszystkich wiodących platformach, a jego koszt to 36 złotych na konsolach PlayStation oraz 30,99 złotych na platformach Steam i Xbox.

Avatar photo
Gram w gry odkąd pamiętam. Jako mały brzdąc właziłem na stołek, żeby pograć na automatach w salonie dziadka. Teraz rozsiadam się wygodnie w zaciszu własnego domu i z padem w rękach oddaję się swojemu ulubionemu hobby. Zawsze chciałem dzielić się swoimi wrażeniami ze wspaniałego świata wirtualnej rozrywki. Pamiętajcie, że czas spędzony na czytaniu nigdy nie jest czasem zmarnowanym.
Scroll to top